Pojechałam na zakupy, a kiedy już
wychodziłam z marketu spotkałam koleżankę, która mnie namówiła
na wypad na lodowisko. Pogoda była ładna, świeciło słońce,
temperatura była na plusie, ale lodowisko sztuczne także na
spokojnie można było iść i pojeździć na łyżwach. Poszłyśmy
wypożyczyłyśmy łyżwy i jeżdżąc rozmawiałyśmy o różnych
ciekawych rzeczach, kiedy jakiś chłopak podjechał do mojej kumpeli
tak blisko że omal ją przewrócił, trochę się wkurzyła i
zaczęła mu coś mówić, kiedy on powiedział, że zrobił to
specjalnie ponieważ mu się spodobała i nie wiedział jak ma ją
zaczepić aby ją poderwać. Zaczęłyśmy się śmiać i jeździć
już wspólnie, nie był sam, lecz z kolegą jeszcze bardziej
nieśmiałym niż on, ale jak się zapoznaliśmy to już było lepiej
i zaczęli być coraz bardziej śmielsi. Kiedy minęła godzina na
lodowisku chłopcy zaproponowali kawę. Poszliśmy do kawiarni, która
była niedaleko i zamówiliśmy kawę i pyszne ciasto na zimno marki Ambasador 92. Rozmowa nam się kleiła i jak się okazało koledzy
pracowali w cukierni. Opowiadali o swojej pracy zachęceni przez nas,
mówili że ich wyroby są przede wszystkim na produktach cukierniczych firmy Ambasador 92. Nie tylko produkty ale również
dodatki i dekoracje były w ich cukierni również z tejże firmy. A
wyszło to wszystko ponieważ w kawiarni w której byliśmy były
właśnie wypieki z ich cukierni. Fajnie nam się rozmawiało i
umówiliśmy się na następne spotkanie także w tej kawiarni
ponieważ bardzo nam smakowało ciasto i kawa, a chłopcy obiecali że
na spotkanie przyniosą także swoje własne wypieki, co oczywiście
nie mogło skończyć się inaczej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz