Zdążyłam się obudzić, a dodam, że
śpię dosyć długo kiedy zadzwonił telefon. Odebrałam i słyszę
strasznie podekscytowany głos przyjaciółki. Bez większych wstępów
zaczęła opowiadać że ma wreszcie pomysł an swój tort weselny.
Tak długo nie mogła się na nic zdecydować, że już wszyscy
myśleli, że w końcu nie będzie w ogóle tortu, albo będzie taki
jak zdecyduje ktoś, najszybciej cukiernia. Znalazła nawet kogoś
kto miał dla niej ten tort zrobić, ponieważ pracował na produktach cukierniczych tylko marki Ambasador 92, ale także miał
duże doświadczenie w robieniu tortów i dekorowaniu ich.
Zakomunikowała mi, że przyjdzie do mnie niedługo, bo muszę jej
pomóc zrobić projekt na kartce aby mogła go przekazać i aby jej
specjalista od tortów mógł wreszcie zabrać się do dzieła,
ponieważ czas gonił niemiłosiernie. Zdążyłam się ogarnąć po
wstaniu z łóżka i zaczęłam robić sobie śniadanie kiedy do
drzwi już zapukała moja przyjaciółka. Zaproponowałam jej
zjedzenie śniadania razem ze mną i choć niechętnie, ponieważ
chciała już zabrać się do pracy, zgodziła się i zjadłyśmy
bułeczki maślankowe z firmy Ambasador 92, zrobiłam kawę i
zabrałyśmy się do roboty. Okazało się że tort ma składać się
z czterech pięter. Na każdym znajdować się miały dekoracje w
kształcie płatków śniegu, ponieważ myślą przewodnią miała
być zima, a to dlatego że i ślub odbywał się zimą, ulubioną
porą roku obydwojga, dlatego też zdecydowali się na ślub zimą.
Sala weselna także miała motyw zimy, więc z tortem nie mogło być
inaczej. Tylko na samej górze miała być para młoda oczywiście w
płatkach śniegu. Rewelacja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz