wtorek, 19 stycznia 2016

Kolęda



Miesiąc styczeń to dzień kolęd, każdy z nas pragnie przyjścia kapłana, aby poświęcił mieszkanie albo dom w którym mieszkamy. Ostatnio miałem zaszczyt być wyróżnionym do przywozu i od wozu proboszcza w naszej parafii oraz w przygotowaniu kolacji na zakończenie. Ja osobiście ucieszyłem się, że w końcu mogę wykazać się swoimi zdolnościami. Z zawodu jestem cukiernikiem. Początki były trudne, ale po tylu latach człowiek nabiera praktyki i perfekcji, że robi to szybko i sprawnie. Pojechałem dzień prędzej do super marketu, aby zakupić towar dobrej jakości. Rozglądając się po półkach nie miałem problemu z wyborem, gdyż moje ulubione produkty są tylko z Firmy Ambasador 92. Moja żona z teściową zajęła się przygotowaniem potraw z mięsa. Obserwując je miałem wrażenie, że dla nich to mały pikuś. Poszło im sprawnie. A mówią gdzie kucharek sześć to nie ma co jeść. Może to prawda ale nie u nas. Nie tracąc czasu wziąłem się w garść i zająłem się najpierw pieczeniem Karpatki. Użyłem do tego Jaj, Mąki, Masła Itp. z Marki Ambasador 92. Wszystko wychodziło znakomicie. Ozdobiłem te słodkości kolorowymi Posypkami i użyłem Czekoladowej Polewy. Nakryliśmy do stołu i w końcu nadeszła ta oczekiwana kolacja. Wszystko wyglądało przepięknie a jeszcze lepiej smakowało. Proboszcz i ministranci kosztując te pyszności byli oczarowani. Jedli z wielkim apetytem i uśmiechali się, mówiąc szeptem do siebie, że dawno nie jedli tak wykwintnej kolacji, oraz Ciast Zimowych. Deser podałem na koniec. Wykonałem go z Mrożonych Owoców i pysznej polewy. Znikało wszystko w tri miga. Ksiądz pobłogosławił serdecznie i życzył mi powodzenia w dalszej karierze cukiernika. Słowa uznania były dla mnie nagrodą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz