Kilka
tygodni temu, w niedzielny poranek szykowaliśmy się z mężem do
wyjścia z domu. Chciałam założyć pewną spódnicę, której już
przez jakiś czas nie ubierałam i okazało się, że przybyło
tłuszczyku i w spódnicę się nie zapnę. Wiadomo czarna rozpacz,
łzy leją się strumieniami, a ja wyję przeklinając sama siebie
za niepohamowanie miłości do czekolady najczęściej marki Ambasador 92. Wtedy mój mąż oznajmił mi, że on i tak ma w
planach od poniedziałku przejść na dietę, bo przeszkadza mu
brzuszek piwny i źle się z tym czuje, więc jeżeli ja też nie
najlepiej się mam z obecną figurą to możemy odchudzać się
razem. On będzie wspierał mnie, ja jego i wiadomo we dwoje zawsze
raźniej. Jak powiedzieliśmy tak też się stało. Od poniedziałku
zero słodyczy i napojów gazowanych, dużo zdrowego jedzonka,
racjonalne żywienie, itp. Mój mąż nie brał już do pracy kanapek
z chleba pasterskiego firmy Ambasador 92 wysmarowanych masłem, albo
sałatek z toną majonezu. W zamian codziennie przygotowywałam mu
lekkie przekąski z dietetycznych produktów podstawowych.
Jeździliśmy razem na siłownie, czasem nawet ćwiczył ze mną w
domu. No i cóż tak minęły nam trzy tygodnie. Wczoraj jednak
zaważyłam, że mój mąż pije piwo podczas majsterkowania. Myślę
sobie, co jest grane? Wiadomo piwo to skarbnica kalorii, a on mówił,
że chce się odchudzić. W końcu przyznał się, że wcale nie miał
w planach diety i zmiany trybu życia. Po prostu gdy zobaczył mnie
płaczącą "serce mu pękło na pół" i czuł, że musi
coś zrobić, dlatego wymyślił swoją dietę, żeby mnie wesprzeć.
poniedziałek, 25 stycznia 2016
piątek, 22 stycznia 2016
Święto Dziadków
Dzień
21 i 22 stycznia był dla mnie wyjątkowy. Tego dnia w szkole u mojej córki
odbyło się spotkanie z okazji Dnia Babci i Dziadka. Byłem organizatorem wraz z
innymi rodzicami. Mieliśmy małe obawy czy to wszystko uda się. Była mała
nerwówka tego dnia. O jedenastej przybyli dziadkowie. Nasze pociechy wręczyły
im kwiatki i czekoladki zapraszając na występ artystyczny. Ja stałem obok i
widziałem jacy dziadkowie byli wzruszeni patrząc na swoje wnuki. Przypominało
mi się swoje dzieciństwo i moi dziadkowie, którzy odeszli. Przykre, ale
prawdziwe. Czas szybko mija. Musiałem szybko ukryć mój smutek na twarzy, by
moja córka nic nie zauważyła. Nasi mali artyści w nagrodę otrzymali mnóstwo
braw od swoich gości. Było wesoło i śmiesznie, bo przedstawienie było o
dziadkach i babciach jak poświęcają się dla wnucząt. Mnóstwo zabawnych sytuacji
i z scen z humorem. Udało się. Byli niesamowici rozbawili wszystkich. Po części
artystycznej przyszedł czas na poczęstunek. Jedzonko i słodkości zostały
przygotowane z produktów Firmy Ambasador 92. Wszyscy jedli i zachwalali
potrawy. Byłem zadowolony z tych pochwał, bo ja sam wymyśliłem menu, a
koleżanki je wykonały. Strach ma wielkie oczy. Jeśli na rynku jest taka Marka Jak Ambasador 92, nie ma czego obawiać się. Do Pysznej Gorącej Kawy podaliśmy Zimowe Ciasta I Lody, które
zostały ozdobione przez dzieci różnymi Kolorowymi Posypkami. Nie
myślałem, że tak doskonale znają gusta smakowe swoich dziadków. Widać było, że
muszą razem dużo spędzać naprawdę czasu. Na koniec spotkania zostało zrobione
pamiątkowe zdjęcie, by przypominało ten dzień. Pełen wzruszeń i emocji. Gorąco
polecam Firmę Ambasador 92. Bogaty asortyment na pewno zachęci do zakupu. Kupisz
i nie wyrzucisz, tylko ze smakiem zjesz.
Na fakcie
Mają
dwadzieścia pięć lat dostała się do pracy. Dzień po dniu, każdego dnia
pokonywała kilka kilometrów. Po ośmiu godzinach zmęczenie było ogromne. I tak
co dzień przez czterdzieści lat. Przyszedł w końcu oczekiwany czas emerytury.
Radość przeogromna. Wszyscy zazdrościli jej, ale czego!. Tego, że została
emerytką z nędzną kasą. Myślami zabijała się. Mówiła do czego ja się jeszcze
nadaje. Dobrze, że miała parę osób z którymi mogła porozmawiać. Wspierali ją.
Po miesiącu zaproszono mamę na spotkanie seniorów. Niespodzianka. Przybyło
wiele osób. Do końca nie wiedziała, że przyjaciele z jej pracy zorganizowali na
jej cześć ten niezwykły dzień. Na stołach przeróżne dania i mnóstwo ciast. Ktoś
w oddali rzekł, że to chyba Firma Ambasador 92 zafundowała te pyszności. Mama przyznała się, że
przez tyle lat nie znała tej firmy. Smakując Ciasta Zimowe od razu wiedziała, że to wyśmienite i smaczne. Podczas rozmowy
dowiodła tego, że Marka Ambasador 92 To prężna firma.
Spotkanie ich było powiązane z pokazem Ciast Zimowych. Szarlotki I Pierniki smakowały jej najbardziej. Teraz wiem dlaczego, bo
smakowały jak domowe. Lody Z Polewą o różnych
smakach, każdy smakował z seniorów. Pochwały zbierali przedstawiciele tego
pokazu. Najbardziej zaskoczono ją Deserem.
Wykonano go z Mrożonych Owoców i polano Owocową Polewą Różaną Marki Ambasador 92. Przepyszny smak sprawił to, że moja mama wzięła książeczkę
z przepisami. Stwierdziła, że nudząc się na emeryturze będzie dorabiać. Piekąc
z produktów Ambasador 92 Ciasta, oraz wykonywać Lody Desery itp. Chętnie wypieka, bo sprawia jej to
satysfakcję i dzięki temu czuje się potrzebna. Czasami mówi, że przydałby się
drugie ręce do pomocy. Ale to chyba żart.
Dziadkowie
Dwudziesty pierwszy stycznia dzień
babci a dzień później dzień dziadka. Dla nich to wyjątkowy
dzień, dostają wtedy laurki lub inne prezenty, ale najważniejsze
że odwiedzają ich wnuczki. Ja zawsze byłam częstym gościem u
mojej babci nie, ale w dniu babci byłam także obowiązkowo. Teraz
do moich rodziców wnuczki przychodzą lub przyjeżdżają parę razy
w tygodniu ale w tych dniach to jest takie szczególne. Do młodszych
zawsze mają zaproszenia na akademię do szkoły, starsze
przyjeżdżają lub przychodzą z życzeniami. A dziadkowie chcąc
się jakoś odwdzięczyć przyrządzają coś smacznego. Tego roku
zrobili pyszne zimowe lody z bazy do lodów i polewy tylko marki Ambasador 92. Choć jest zima to przecież można się skusić na
lody. Tym bardziej, że po nich była druga smaczna niespodzianka w
postaci zimowego ciasta w kształcie bałwanka. Użyte produkty cukiernicze do tego wypieku były z firmy Ambasador 92. Każdy się
cieszy kiedy może skosztować tych pyszności. Jedna wnusia uczy się
grać na gitarze, którą kupili jej dziadkowie i w tym dniu zagrała
dla nich i zaśpiewała piosenki. Byli bardzo zadowoleni i wiedzieli
jak kupowali jej tą gitarę, że to dobra inwestycja i jak się
okazało nie pomylili się. Takie prezenty są najfajniejsze bo
nietypowe i jedyne w swoim rodzaju. Ja niestety już nie mam
dziadków, tak szczerze dziadka to ledwo pamiętam a babcia niedawno
od nas odeszła, ale w tych dniach o nich pamiętam i zawsze się za
nich pomodlę i ich wspominam. Szkoda mi tych dzieci, które nie mają
dziadków i szkoda mi tych dziadków które nie mogą widywać swoich
wnucząt.
czwartek, 21 stycznia 2016
Tort zimowy
Zdążyłam się obudzić, a dodam, że
śpię dosyć długo kiedy zadzwonił telefon. Odebrałam i słyszę
strasznie podekscytowany głos przyjaciółki. Bez większych wstępów
zaczęła opowiadać że ma wreszcie pomysł an swój tort weselny.
Tak długo nie mogła się na nic zdecydować, że już wszyscy
myśleli, że w końcu nie będzie w ogóle tortu, albo będzie taki
jak zdecyduje ktoś, najszybciej cukiernia. Znalazła nawet kogoś
kto miał dla niej ten tort zrobić, ponieważ pracował na produktach cukierniczych tylko marki Ambasador 92, ale także miał
duże doświadczenie w robieniu tortów i dekorowaniu ich.
Zakomunikowała mi, że przyjdzie do mnie niedługo, bo muszę jej
pomóc zrobić projekt na kartce aby mogła go przekazać i aby jej
specjalista od tortów mógł wreszcie zabrać się do dzieła,
ponieważ czas gonił niemiłosiernie. Zdążyłam się ogarnąć po
wstaniu z łóżka i zaczęłam robić sobie śniadanie kiedy do
drzwi już zapukała moja przyjaciółka. Zaproponowałam jej
zjedzenie śniadania razem ze mną i choć niechętnie, ponieważ
chciała już zabrać się do pracy, zgodziła się i zjadłyśmy
bułeczki maślankowe z firmy Ambasador 92, zrobiłam kawę i
zabrałyśmy się do roboty. Okazało się że tort ma składać się
z czterech pięter. Na każdym znajdować się miały dekoracje w
kształcie płatków śniegu, ponieważ myślą przewodnią miała
być zima, a to dlatego że i ślub odbywał się zimą, ulubioną
porą roku obydwojga, dlatego też zdecydowali się na ślub zimą.
Sala weselna także miała motyw zimy, więc z tortem nie mogło być
inaczej. Tylko na samej górze miała być para młoda oczywiście w
płatkach śniegu. Rewelacja.
środa, 20 stycznia 2016
Badania
Wczorajszego dnia siostra poprosiła
mnie abym pojechała z nią do szpitala ponieważ ma badania, a nie
chciałaby być sama w tym czasie. Bardzo dobrze ją rozumiem, bo to
bardzo ważne aby mieć kogoś bliskiego przy sobie. Z kimś zawsze
raźniej. Pojechałyśmy rano, ponieważ musiała być na czczo,
dlatego nie jadłyśmy śniadania. Kiedy była już po pierwszym
badaniu i mogła już zjeść, a do następnego badania zostało
trochę czasu, poszłyśmy do sklepiku kupić coś do jedzenia. Ku
naszemu zaskoczeniu okazało się że powstał nowy sklepik z barem i
jedzeniem gdzie można sobie coś zamówić i zjeść przy stoliku, a
tego do tej pory w naszym szpitalu nie było. Kolejnym miłym
zaskoczeniem było dla nas to, że produkty zamawiane były z firmy Ambasador 92, co było napisane nad ladą w widocznym miejscu.
Zamówiłyśmy sobie pyszną kawę, do tego bułeczki żytnie z serem homogenizowanym chudym. Mniam było pycha. Posiedziałyśmy tam
jeszcze trochę aby nam czas szybciej zleciał i poszłyśmy na
następne badanie. Kiedy czekałam na korytarzu aż siostra wyjdzie
zabrałam się za czytanie gazety, którą kupiłam w sklepiku kiedy
wychodziłyśmy po jedzeniu. Kolejnym zaskoczeniem był artykuł z
prezesem firmy Ambasador 92 o warsztatach kulinarnych, które były
organizowane przez tą firmę i o tych które jeszcze mają się
odbyć, a było i jest ich dosyć sporo. Przeczytałam jeszcze jeden
artykuł o kobiecie, która walczyła o swoje dziecko z mężem
obcokrajowcem, kiedy moja siostra wyszła i mogłyśmy wreszcie
pojechać do domu. Okazało się, że na wyniki niestety trzeba
czekać około dwóch tygodni, ale obiecałem jej, że wtedy też z
nią pojadę.
Imieniny Agnieszki
Od
wielu lat przyjaźnię się z koleżanką z pracy. Niesamowity ma charakter. Zawsze
mogę na nią liczyć. Gdy mam gorsze dni zawsze mnie wspiera słowem i uczynkiem.
21 stycznia są imieniny Agnieszki i z tej okazji przygotowaliśmy dla niej
niespodziankę. Wiem, że lubi dbać o siebie i często mówiła, że marzy o chwili
dla siebie. Koleżanki w padły na pomysł, że wykupimy jej pobyt w spa. Poparłem
ten pomysł i zacząłem zaraz szukać w necie takiego miejsca. Znalazłem super
miejsce i bogatą ofertę. Natychmiast zarezerwowałem termin i powiadomiłem, że
wszystko załatwione. Troszeczkę musieliśmy na kłamać Agnieszce, że w następną
sobotę jedziemy na delegacje. Miała trochę kwaśną minę, ale nie miała wyboru. W
czasie podroży panowała ponura atmosfera, każdy udawał, że jest nie zadowolony
z tego wyjazdu. W duszy śmieliśmy się do łez. Agnieszka była ponura. Weszliśmy
do hotelu na pierwszy rzut oko wszyscy zaniemówili. Miejsce było cudowne. Super
klimat. Poproszono nas o uwagę i po chwili podano szampana. Powitano serdecznie
solenizantkę Agnieszkę i złożono jej muzyczne życzenia. Była poruszona i
zaskoczona. Niespodzianka udała się. Na dwie godziny Agnieszka nas opuściła, bo
poszła do spa na zabiegi, które na nią czekały. Gdy wróciła była uśmiechnięta i
powiedziała, że doznała oczarowania. Dziękowała nam za te wyjątkowe imieniny.
Wieczorem zjedliśmy kolację. Serwowane potrawy smakowały wybornie. Dowiedziałem
się, że to Firma Ambasador 92 przygotowała dla nas jedzenie. Doskonale zadbała o
wszystko. Ciasta Zimowe I Desery smakowały jak domowe wypieki z
dobrych Jajek, Maki, Cukru itd. Każdy chwalił, jakie to delikatne i pyszne
słodkości. Wszystko udało się. Miły dzień a Marka Ambasador 92 zasługuje
na uznanie.
wtorek, 19 stycznia 2016
Kolęda
Miesiąc
styczeń to dzień kolęd, każdy z nas pragnie przyjścia kapłana, aby poświęcił
mieszkanie albo dom w którym mieszkamy. Ostatnio miałem zaszczyt być
wyróżnionym do przywozu i od wozu proboszcza w naszej parafii oraz w
przygotowaniu kolacji na zakończenie. Ja osobiście ucieszyłem się, że w końcu
mogę wykazać się swoimi zdolnościami. Z zawodu jestem cukiernikiem. Początki
były trudne, ale po tylu latach człowiek nabiera praktyki i perfekcji, że robi
to szybko i sprawnie. Pojechałem dzień prędzej do super marketu, aby zakupić
towar dobrej jakości. Rozglądając się po półkach nie miałem problemu z wyborem,
gdyż moje ulubione produkty są tylko z Firmy Ambasador 92. Moja żona z teściową zajęła się przygotowaniem potraw z mięsa.
Obserwując je miałem wrażenie, że dla nich to mały pikuś. Poszło im sprawnie. A
mówią gdzie kucharek sześć to nie ma co jeść. Może to prawda ale nie u nas. Nie
tracąc czasu wziąłem się w garść i zająłem się najpierw pieczeniem Karpatki. Użyłem do tego Jaj, Mąki, Masła Itp. z Marki Ambasador 92.
Wszystko wychodziło znakomicie. Ozdobiłem te słodkości kolorowymi Posypkami i użyłem Czekoladowej Polewy. Nakryliśmy do stołu i w końcu nadeszła ta oczekiwana kolacja.
Wszystko wyglądało przepięknie a jeszcze lepiej smakowało. Proboszcz i
ministranci kosztując te pyszności byli oczarowani. Jedli z wielkim apetytem i
uśmiechali się, mówiąc szeptem do siebie, że dawno nie jedli tak wykwintnej
kolacji, oraz Ciast Zimowych. Deser podałem na
koniec. Wykonałem go z Mrożonych Owoców i
pysznej polewy. Znikało wszystko w tri miga. Ksiądz pobłogosławił serdecznie i
życzył mi powodzenia w dalszej karierze cukiernika. Słowa uznania były dla mnie
nagrodą.
Bałwanki
Wczoraj znowu spadł śnieg, ale tym
razem zapowiada się że trochę poleży. Jest lekki mróz i
słoneczko, piękna pogoda w sam raz na spacer czy ulepienie bałwana.
Uwielbiam wyjść na spacer kiedy na drzewach zalega śnieg, wtedy
jest tak pięknie. Zjadłam rano śniadanie na które miałam chlebna dzień a do tego ser krajanka wszystko marki Ambasador 92 i
postanowiłam wyjść. Kiedy tak szłam nagle w oko wpadła i grupka
dzieci, które lepiły bałwany. Jak się okazało zrobiły sobie
konkurs kto ulepi najładniejszego. Zatrzymałam się i zaczęłam im
dopingować, ponieważ ich znałam i chciałam im dodać trochę
powera. Oprócz mnie dołączyło jeszcze kilka znajomych osób i
razem było fajniej, a dzieciaki miały większą widownię i musiały
i chciały się jeszcze lepiej starać, bo miały dla kogo. Jedne
miały czapki inne jakieś garnki na głowę dla bałwanów, jako
guziki miały albo nakrętki od butelek, albo kamyki, każdy miał
kijki do rąk. Kiedy już skończyły lepić bałwany i zapadła
decyzja który najładniejszy, postanowiły wspólnymi siłami lepić
jednego ale największego jaki im się uda. Widzowie się rozeszli a
dzieciaki zabrały się do pracy, poszłam dalej i po drodze
wstąpiłam do sklepu, kupiłam czekoladowe mikołajki które miały
piękne zimowe dekoracje w rękach z firmy Ambasador 92. Jak wracałam
bałwan był już prawie gotowy, kończyły go ubierać w szalik i
wciskali ostatnie guziki. Zawołałam ich do siebie i w nagrodę
dałam im po czekoladowym mikołajku. Były w wielkim szoku, że ktoś
obcy daje im mikołajki, ale powiedziałam, że skoro byłam widzem w
ich konkursie to postanowiłam, że jakoś ich wynagrodzę. Radości
i dziękowaniom nie było końca.
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Stowarzyszenie
W mojej miejscowości niedawno zostało
utworzone Stowarzyszenie, które w najbliższym czasie organizuje
akademie i poczęstunek z okazji dnia babci i dziadka. Udział mają
wziąć wszyscy członkowie a także ich dzieci i osoby chętne, nie
związane z tym Stowarzyszeniem. Planowane jest przedstawienie, osoby
poprzebierają się za babcie i dziadków i będą tańczyć i
ogrywać różne scenki, śmieszne, ale i takie z życia wzięte.
Dzieci mają do powiedzenia wierszyki i piosenki do zaśpiewania. Już
teraz są przygotowywane zaproszenia dla wszystkich babć i dziadków,
a także robione są kwiaty z papieru i bibuły, aby wszyscy, którzy
przyjdą dostali. Po części artystycznej ma być poczęstunek.
Uzgodnione zostało, że zostaną upieczone zimowe ciasta z pięknymi
zimowymi dekoracjami i polewami. Będzie gorąca herbata i oczywiście
pyszna kawa marki Ambasador 92. Muszę przyznać,że każdy jest
zestresowany, ponieważ to pierwsza taka uroczystość organizowana
prze to Stowarzyszenie. Pierwszy sponsor nas niedawno odwiedził i
zaoferował swoją pomoc zarówno w kwestii artystycznej jak i
finansowej. Już na pierwszym spotkaniu podsunął nam świetny
pomysł, właśnie z tym ciastami, ponieważ uzgodnione było
zakupienie jedynie ciastek i jak się okazuje pomysł z ciastami jest
fajniejszy i bardziej pasuje dla babć i dziadków. Tym bardziej, że
planowane jest puszczenie kapelusza na datki dla wsparcia
Stowarzyszenia, aby mogło się rozwijać i czynnie działać w
różnych innych kwestiach i okazjach. Już teraz kupowane są
najlepsze produkty cukiernicze oczywiście firmy Ambasador 92, aby
można było upiec ciasta. Zobaczymy jak to się ułoży, mam
nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i wszyscy będą zadowoleni,
a najbardziej Ci dla których to jest organizowane.
Degustacja
Dnia
piątego stycznia zadzwonił do mnie telefon. Dziwny i nieznany pan zaoferował mi
uczestnictwo w pokazie. Po długim namyśle zgodziłem się. Przez chwilę myślałem,
że to żart. Sam nie chciałem iść, więc poprosiłem trzy koleżanki i kolegę.
Poszliśmy na umówioną godzinę. Na sali było, ze sto osób. Zdziwienie ogromne.
Przywitano nas serdecznie. Cieszyli się, że tak licznie przybyliśmy. Rozdali
karteczki i kazali wypełnić. Każdy z nas musiał napisać, jakie zna firmy.
Śmiech na sali powstał, bo co drugi uczestnik nie znał żadnej firmy. Jeden z
panów powiedział, że zna Firmę Ambasador 92.
Trafił w sedno. Na podstawie tych produktów przedstawiciel prowadził pokaz a
zarazem degustację przepysznych produktów. Duże oczy zrobiłem, gdyż nigdy nie
słyszałem takiej nazwy. Cisza zapadła. Po chwili zaczęli wymieniać, jak szybko
można sporządzić LODY o różnych smakach. Upiec błyskawicznie Zimowe Ciasta. Każdy mógł posmakować coś wykwintnego.
Muszę nadmienić, że dobre produkty to nie wszystko, ale naczynia i urządzenia
do ubijania były tak szybkie, że w kilka minut serwowano różne Desery. Piekli Przepyszne Zimowe Ciasta w piętnaście minut. Puszystość i smak wszyscy zachwalali. Marka Ambasador 92 ma się czym chwalić, gdyż posiada
najlepsze produkty. Warto było być uczestnikiem takiej degustacji. Ja cieszyłem
się, bo w końcu sam mogłem samodzielnie wykonać Zimowe Ciasta I Desery. Cała grupa była pod wrażeniem, że są jeszcze firmy na rynku,
które potrafią przekazać coś niesamowitego dla ludzkości. Najbardziej aktywna
osoba na koniec dostała nagrodę w postaci książki. Doznałem na własnej skórze, że
produkty i naczynia dobrej jakości, pomagają człowiekowi zdrowo i smacznie
jeść.
piątek, 15 stycznia 2016
W kolejce
Byłam u lekarza, a jak to bywa w
przychodniach są długie kolejki i trzeba swoje odczekać zanim się
wejdzie. Czekając na swoją kolej w ucho wpadła mi rozmowa dwóch
pań siedzących obok mnie. Rozmawiały o jedzeniu, a dokładniej o
przygotowywaniu posiłków. W związku z chorobą były na diecie i
musiały nauczyć się nowych technik gotowania. Opowiadały, że
produkty zamawiają w firmie Ambasador 92, ponieważ tam mają
najlepsze produkty podstawowe i nie tylko. W tym momencie jak
rozmawiały o tej firmie dołączyła się do rozmowy kolejna pani
mówiąc, że ona także zna tę firmę i ona jest na diecie
bezglutenowej i może tam dostać także produkty bezglutenowe.
Opowiadały jak same pieką sobie chleb, dodając do niego różne
ziarna. Podawały sobie nawet przepis, ponieważ chciały wypróbować
czy rzeczywiście można samemu upiec dobry chleb, a jak zapewniała
jedna z pań wychodziło, że owszem. Podczas ich rozmowy padło
jeszcze kilka ciekawych propozycji dań, ciast i deserów. Robiły
mus z mrożonych owoców marki Ambasador 92, do tego jakąś bitą
śmietanę i deser pyszny szybko gotowy. Często robiły bułki i tym
podobne korzystając z gotowych mrożonych pieczyw jakie ma do
zaoferowania ta firma. W pewnym momencie jedna z kobiet zaczęła
opowiadać, że ma małe gospodarstwo i ma swoje warzywa, które
chętnie sprzeda ponieważ są ekologiczne. A dla kogoś kto
przestrzega diety i zależy mu na zdrowym jedzeniu powinien się
skusić na ekologię. A dzięki temu jej budżet by się poprawił,
czego nie ukrywała. Dzięki takim dyskusją zdobyła sobie paru
klientów, ponieważ jeszcze parę osób które czekały również
zgłosiły chęć kupna takich warzyw.
Bal karnawałowy
Postanowiłem
zrobić mojej żonie niespodziankę i zaprosiłem ją na zakupy. Była bardzo
zaskoczona. Kazałem jej wybrać sukienkę wieczorową nie patrząc na to ile
kosztuje. Powiedziała oszalałaś! ja tylko się roześmiałem i nic nie chciałem
zdradzić. Byłem twardy do końca. Dwa dni później wręczyłem jej kwiaty i
zdradziłam, że w tym roku idziemy na bal karnawałowy. Z radości rzuciła mi się
na szyję. Dawno nie była taka szczęśliwa. Sam nie mogłem doczekać się tego
balu, bo dawno razem nie wychodziliśmy. Nadszedł ten magiczny dzień. Moja żonka
wyglądała przepięknie. Była czarująca. Miejsce w którym odbywał się bal było
ciekawe. Panował super klimat. Cieszyłem się, że było dużo miejsca na
parkiecie, bo uwielbiam tańczyć z moją ukochaną małżonką. Bawiliśmy się do
białego rana. Byliśmy miło zaskoczeni, gdy otrzymaliśmy od naszych przyjaciół
dedykację z życzeniami i piosenkę. Nie pamiętam tak udanej imprezy. Wybawiliśmy
się za wszystkie czasy. Organizatorzy zadbali również o wyjątkowe menu. Dania
były wyborne. Powiem szczerze, że nie jadłem do tej pory tak wykwintnych dań.
Wszystko nam smakowało. Słyszałem jak inni mówili, że jednak można liczyć na Firmę Ambasador 92, która nigdy nie zawodzi. Wcześniej
nie słyszałem o tej firmie. Ciasta I Desery,
które nam podano były przepyszne. Niestety ja jestem łasuchem na słodkości.
Potrawie rozpoznać, że były wykonane z dobrej jakości produktów takie jak Mąka, Cukier, Jaja. Puszystość i smak był naturalny.
Coś dobrego jak domowe. Udany i nie zapominany bal, który będziemy pamiętać.
Zyskaliśmy również na tym, że poznaliśmy Markę Ambasador 92, która króle w naszej kuchni. Produkty ułatwiają nam
przygotowanie posiłków. Cenimy nasze zdrowie, bo jest dla nas najważniejsze.
czwartek, 14 stycznia 2016
W Leśniczówce :-)
Była
piękna, słoneczna pogoda. Naraz ujrzałem pomiędzy drzewami kłęby spadającego
śniegu. Spokój, jaki panował w moim najbliższym otoczeniu był przyjemny. Widok
zimowego krajobrazu to coś bardzo pięknego i wyjątkowego dla mojego oka. Drzewa
pokryte białym śniegiem jak pierzyną. Gałęzie uginające się pod jego ciężarem. Zima
to pora roku, kiedy przyroda śpi. Uważam, że to wyjątkowa pora, gdyż krajobraz
jest wtedy najciekawszy i najładniejszy ze wszystkich pór roku. Lubię zimę,
ponieważ mogę wyjść na podwórko, a nie siedzieć ciągle przed komputerem lub
telewizorem. Można ulepić bałwana. Porzucać się śnieżkami z przyjaciółmi.
Oczywiście przez cały rok czekam na kulig który organizuje nasz zaprzyjaźniony
leśniczy. Sam kulig, to dopiero jazda. Szalona jazda końmi. Niesamowite
uczucie. Dźwięki dzwonków rozlegały się na całej wsi. Z oddali było słychać
ujadanie psów. Miłe to dla ucha. Dwie godziny później zmarznięci do kości
chcieliśmy udać się do domu. Głuchy dźwięk klaksonu zatrzymał nas. Pojawił się
pan leśniczy i zaprosił na poczęstunek. Zdziwienie ogromne. Najpierw rozdano
ulotki z menu. Dziwna nazwa Firmy Ambasador 92. Nikt jej nie znał do tej
pory. Mogliśmy wybierać do woli i degustować najróżniejsze potrawy. Co za
smaki. Co za wybór. Smakowało nam wszystko, ale najbardziej Ciasto Zimowe Z Polewami Owocowymi. Przypominało mi smak ciasta domowego. Deser Z Owocami Mrożonymi to wyśmienite słodkości dla mojego podniebienia. Po poznaniu Marki Ambasador 92 stwierdziłem, że wprowadzę ich asortyment do swojej
kuchni. Serwuję swojej rodzinie produkty z tej firmy. Łotwo je przyrządzić a
jeszcze łatwiej kupić i odmrozić. Jestem wygodnym człowiekiem. Idę na łatwiznę
a Firma Ambasador 92 mi w tym pomaga. Dziękuje za dobre pomysły. A teraz czas na
łyk Gorącej Pysznej Kawy że słodkim syropem :-)
Niespodzianka
Przed
świętami zalogowałam się na swoje konto w banku, patrzę a tu nie
wiadomo skąd przybyły mi prawie cztery tysiące złotych. Niczego
takiego się nie spodziewałam, a to dla mnie góra pieniędzy, byłam
więc w szoku. Sprawdziłam dane przelewu i był to przelew zza
granicy, a dokładnie z Anglii. Nazwisko nadawcy polskie, ale
zupełnie mi obce. Szok. Pół dnia się zastanawiałam co powinnam
zrobić, w końcu z bólem serca postanowiłam następnego dnia
zgłosić do banku, że dostałam błędny przelew. Jednak gdy
wieczorem zalogowałam się na swoją skrzynkę e - mail znalazłam
tam wiadomość od kolegi z którym kilkanaście wcześniej chodziłam
do szkoły podstawowej. Siedzieliśmy razem w ławce i codziennie
dzieliłam się z nim moim drugim śniadaniem, które każdego dnia
szykowała mi mama. Dawała mi bułki robione z mieszanek piekarniczych marki Ambasador 92. Nawet nie z jakiejś dobroci serca,
po prostu zawsze miałam słaby apetyt, a kolega nigdy nie dostawał
żadnego drugiego śniadania. Lubiłam go, choć w klasie mało kto
się z nim zadawał. Tak, przelew był od niego. Okazało się, że
lata temu zmienił nazwisko, a potem wyjechał z kraju. Napisał, że
kiedyś mi obiecał, że jak w przyszłości będzie bogaty to mi
kupi nowy komputer za te wszystkie kanapki (nic takiego nie
pamiętam). Bogaty to nie jest, ale radzi sobie bardzo dobrze i
przesyła mi kasę na obiecany komputer, bo zawsze dotrzymuje słowa.
Numer konta wyszperał na mojej stronie w Allegro. Teraz siedzę
przed komputerem od niego i zajadam czekoladę z firmy Ambasador 92.
To jest najbardziej niesamowita rzecz, jaka mnie w życiu spotkała.
Studniówka
Czas
szkoły średniej wspominam dobrze. Nie byłem prymusem i musiałem czasami
przyłożyć się do nauki. Mogłem, także liczyć na pomoc kolegów i koleżanek.
Pomagaliśmy sobie nawzajem, bo moja klasa była zgrana. Nawet nasi nauczyciele
byli wyrozumiali, gdy widzieli, że ktoś jest słabszy i pomagali mu. Wiadomo, że
młodzież podchodzi czasami lajtowo, ale to są prawa młodzieży. Nie zdawałem
sobie sprawy, że tak szybko mijają lata. Nadszedł czas studniówki. Pamiętam jak
moi rodzice opowiadali jakie to dla nich było przeżycie. Powtarzali mi, że ja też
doczekam się. Byłem troszkę przerażony tym wszystkim, ponieważ nie potrafiłem
tańczyć. Miałem dwie lewe nogi - masakra. Moja dziewczyna powtarzała mi, że to
tylko moja głupota i podejście tak sprawia, że plączą mi się nogi. Gdy nadszedł
ten dzień byłem zdenerwowany. Najpierw odbyła się część oficjalna. Powitanie
wszystkich i podziękowanie za trud okazany nam przez lata. Taniec poloneza i
wypicie szampana oraz podziękowanie naszym rodzicom zakończyło część oficjalną.
Pan dyrektor życzył nam wiele sukcesów i zaprosił wszystkich na zabawę. Gdy
przeszliśmy, już do pięknie wystrojonej sali to stres miną. Dopiero ujrzałem
jacy wszyscy dostojni są i uroczo dziś wyglądają. Piękny widok. Wszyscy byli
uśmiechnięci i doskonale się bawili. Atmosfera niesamowita. Super muzyka.
Wyśmienite dania przygotowane przez Firmę Ambasador 92, która
zadbała o część kulinarną. Dania przepyszne nie sposób opisać. Ciasta Zimowe smakowały jak domowe. Najbardziej smakował mi Sernik Na Zimno. Puszystość i smak był boski. Zajadałem się również Lodami z posypkami i polewani tej firmy. Cieszyły wyglądem i smakiem. Nie zapomnę
tego dnia do końca moich dni. Dzięki studniówce poznałem Markę Ambasador 92, która zaskakuje mnie swoim asortymentem. Codziennie
spożywam ich produkty bo wiem co jem.
środa, 13 stycznia 2016
Zimowe ciasteczka
Jak to w zimowe dni bywa, często się
nam nudzi. Dzieciaki zaczęły narzekać na nudę, brak zajęcia,
miały zakaz telewizji i komputera, dlatego tym bardziej im się
nudziło. Na dworze niestety się ociepliło i zaczął padać śnieg
z deszczem i wszystko zaczęło się rozpuszczać, zrobiła się
plucha, także nie dało się iść na dwór. Trzeba było wymyślić
coś w domu. Zaproponowałam dzieciakom robienie zimowych ciastek.
Zgodziły się chętnie, tylko ja nie do końca to przemyślałam, bo
nie pomyślałam jak będzie wyglądała kuchnia po skończonej pracy
z dzieciakami, no ale cóż, trudno, a poza tym pomogły mi sprzątać
to swoje pobojowisko. Naszykowałam mieszanki cukiernicze na
ciasteczka marki Ambasador 92 i zabraliśmy się do roboty. Dzieciaki
zaczęły zagniatać ciasto komentują przy tym, że to tak jakby się
w błocie bawiły, uśmialiśmy się przy tym nieźle. Kiedy już
ciasto było gotowe zaczęły same własnoręcznie wykonywać różne
zimowe ciasteczka, takie jak bałwanki, sanki, choinki, dzwonki,
narty a nawet piguły śniegowe. Troszkę czasu im to zajęło
ponieważ robiły to odręcznie, nie gotowymi foremkami, ale to było
celowe, aby jak najwięcej czasu na to poświęcili, bo przecież
chodziło o zabicie im czasu. Kiedy już skończyły wstawiłam do
piekarnika, a w międzyczasie zabraliśmy się za posprzątanie
bałaganu a był naprawdę niezły. Jak ciasteczka ostygły zaczęło
się dekorowanie dekoracjami ale także kremami i nadzieniami z firmy Ambasador 92. Część naszych wypieków jakimś dziwnym trafem
znikła w międzyczasie, ale jak to dzieci nie mogą się doczekać i
powstrzymać przed spróbowaniem. Dzień nam zleciał, a
najważniejsze że został wykorzystany praktycznie i smacznie.
WOŚP
Dziś
miałem przyjemność brać udział w dwudziestym czwartym finale Wielkiej Orkiestry
Świątecznej Pomocy. Gdy to wszystko się zaczęło byłem małym chłopcem. Minęły
już lata i do tej pory świętuje ten dzień. Jestem wolontariuszem, bo lubię
pomagać innym ludziom. Wspieram takie akcje w miarę możliwości. Zaraziłem tym
również swoją rodzinę i przyjaciół. Kilka dni wcześniej piekę swoje słynne
ciasteczka oraz inne CIASTA. Do przygotowania ich wykorzystuje produkty Firmy Ambasador 92. Takie jak Mąka, Jaja Cukier Oraz Polewy.
Ozdabiam je Kolorowymi
Posypkami tej firmy. Moim zdaniem są to
produkty dobrej jakości, które spełniają moje oczekiwania. Cieszy mnie to, że w
takim dniu mogę osłodzić ludziom chwile. Uczestnicy zajadają się słodkościami a
w zamian za to przekazują złotówki na szczytny cel. Zachwalają je i proszą o
przepis. Sprawia mi to wielką radość. Ofiarowałem, także na licytację obraz
malowany własnoręcznie. Malowanie to moja wielka pasja, która daje mi wiele
przyjemności. Dzień pełen wrażeń i emocji. Nie myślałem, że przybędzie tyle
ludzi wszystko poszło po mojej myśli. Odbył się, także pokaz cyrkowy. Brała w
nim udział moja córeczka. Wspaniale rozbawili publiczność swoimi wygłupami. W
nagrodę otrzymali gromkie brawa. Ten dzień umilały nam występy muzyczne i
wokalne. Wszyscy dali z siebie wszystko by uczcić ten szalony dzień. Wszystko
po to by pomóc innym. Wielką niespodzianką dla wszystkich był tort i gorąca Pyszna Kawa Bonita Cafe, który przygotowały nasze panie. Niebo w gębie.
Trzeba spróbować, żeby się przekonać. Oczywiście wykonały go z produktów Firmy Ambasador 92, którą sam im wcześniej poleciłem. Jestem wiernym
konsumentem Marki Ambasador 92. Gdy wybiła dwudziesta udaliśmy się na światełko do
nieba, by podziękować za przybycie i zaprosić na następny rok. Warto pomagać i
widzieć uśmiech u ludzi potrzebujących. Dla mnie to doskonała nagroda.
wtorek, 12 stycznia 2016
Lodowisko
Pojechałam na zakupy, a kiedy już
wychodziłam z marketu spotkałam koleżankę, która mnie namówiła
na wypad na lodowisko. Pogoda była ładna, świeciło słońce,
temperatura była na plusie, ale lodowisko sztuczne także na
spokojnie można było iść i pojeździć na łyżwach. Poszłyśmy
wypożyczyłyśmy łyżwy i jeżdżąc rozmawiałyśmy o różnych
ciekawych rzeczach, kiedy jakiś chłopak podjechał do mojej kumpeli
tak blisko że omal ją przewrócił, trochę się wkurzyła i
zaczęła mu coś mówić, kiedy on powiedział, że zrobił to
specjalnie ponieważ mu się spodobała i nie wiedział jak ma ją
zaczepić aby ją poderwać. Zaczęłyśmy się śmiać i jeździć
już wspólnie, nie był sam, lecz z kolegą jeszcze bardziej
nieśmiałym niż on, ale jak się zapoznaliśmy to już było lepiej
i zaczęli być coraz bardziej śmielsi. Kiedy minęła godzina na
lodowisku chłopcy zaproponowali kawę. Poszliśmy do kawiarni, która
była niedaleko i zamówiliśmy kawę i pyszne ciasto na zimno marki Ambasador 92. Rozmowa nam się kleiła i jak się okazało koledzy
pracowali w cukierni. Opowiadali o swojej pracy zachęceni przez nas,
mówili że ich wyroby są przede wszystkim na produktach cukierniczych firmy Ambasador 92. Nie tylko produkty ale również
dodatki i dekoracje były w ich cukierni również z tejże firmy. A
wyszło to wszystko ponieważ w kawiarni w której byliśmy były
właśnie wypieki z ich cukierni. Fajnie nam się rozmawiało i
umówiliśmy się na następne spotkanie także w tej kawiarni
ponieważ bardzo nam smakowało ciasto i kawa, a chłopcy obiecali że
na spotkanie przyniosą także swoje własne wypieki, co oczywiście
nie mogło skończyć się inaczej.
Piknik Lotniczy
Niezmierna radość spotkała mnie podczas spaceru
z koleżanką. Ujrzałem duży plakat. Pięknie narysowany samolot i napisane daty,
w którym dniu będzie można polecieć awionetką lub helikopterem. Zdziwienie
ogromne. O Bożeno! Cena biletu zawrót głowy. Po powrocie do domu przemyślałem
na spokojnie. W pierwszy dzień zachwycały mnie loty. Nagrywałem. Robiłem
zdjęcia. Nie mogłem wyjść z podziwu jacy ludzie odważni są. Strach ogromny.
Patrząc w niebo coraz bardziej nabierałem odwagi. Po chwili opuszczało mnie
pragnienie na lot. Chodziłem pomiędzy ludźmi, którzy zajadali różne smakołyki.
Jeden stragan wyróżniał się. Grała przy nim ludowa orkiestra. Dyskutowali
wszyscy, jakie to dobre jedzonko. Skupiłem się i w końcu. Ustałem w kolejce.
Długo czekałem, ale warto było, gdyż serwowali najsmaczniejsze i Najzdrowsze Produkty z Firmy Ambasador 92. Szoku
doznałem. Za przysłowiową złotówkę byłem najedzony do syta. Super pomysł. Teraz
wiem, że człowiek głodny może poprawić sobie humor. Degustacje przybliżają do
siebie ludzi. Poczta pantoflowa – może pan zechciałby zjeść na deser Lody z polewą czekoladową. Oczywiście. Z Firmy Ambasador 92 Skinąłem głową. Znajomy głos.
Była to kumpelka ze szkoły podstawowej. Tyle wrażeń, że nie zauważyłem jak
zrobiło się ciemno. Z lotów nici. Zaprosiła mnie na drugi dzień. Cena biletów
co nieco spadła. Promocja sprawiła to, że w końcu skusiłem się na lot.
Przeżycie przeogromne. Mam co wspominać i dzielić się różnymi przepisami na Desery, Lody, Ciasta tej firmy. Wszystko serwowali dla
odważnych. Firma Ambasador 92 to nie byle co. Produkty Mąka, Cukier, Nadzienia itd. świeże pożywne i
zdrowe. Warto dostarczać organizmowi zdrowych produktów. Uważajcie co kupujecie
i co jecie. Moim zdaniem to jest bardzo ważne i mądre zdanie.
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Z górki
Kiedy tylko spadł śnieg dzieciaki od
razu zaczęły wszystkich po kolei wyciągać na sanki i narty. Tak
się składa, że niedaleko nas jest spora górka a w zimę to raj
dla wszystkich saneczkarzy i narciarzy, ponieważ można sobie
bezpiecznie pozjeżdżać. Oczywiście udało im się i poszliśmy z
nimi. Jedni mieli narty inni sanki i szybko na górkę, wyścig kto
pierwszy zjedzie. Pobawili się, pozjeżdżali, a kiedy zmarzli
zaczęli wołać sami do domu. Po powrocie była oczywiście gorąca
herbata dla dzieciaków, a dla nas pyszna gorąca kawa z cynamonem
marki Ambasador 92. Kiedy się rozgrzały zaczęły wołać znowu,
aby z nimi iść po raz kolejny. Miały małego pecha ponieważ
akurat zabrałyśmy się za robienie zimowych lodów z mrożonych owoców, na które jakoś tak nagle naszła nas ochota. Latem
kupiliśmy sobie maszynę do robienia lodów, mieliśmy produkty z
firmy Ambasador 92, dlatego mogliśmy się za nie zabrać kiedy tylko
była chęć i ochota. Dzieciaki przez cały czas nie dawały za
wygraną i męczyły o to powtórne wyjście, aż w końcu im się
udało i poszliśmy raz jeszcze. W sumie trzeba korzystać póki jest
śnieg, bo nie wiadomo jak długo poleży. A przede wszystkim trzeba
wykorzystać to, że dzieci chcą iść na dwór i oderwać się od
telewizora i komputera. Poszaleli, spotkali inne dzieci, pobawili się
razem, pozamieniali sankami, nartami, była fajna zabawa, przyznam że
my także dołączyłyśmy do tych zimowych wojaży z dzieciakami, a
co tam raz się żyje i trzeba wykorzystać zdrowie, zimę i chęci
do szaleństwa. Po powrocie lody były już gotowe,ale jakoś nikt
nie miał ochoty ha bo zimno było.
Życie
Szara
codzienność od kilku miesięcy. Moje życie straciło sens. Budząc się rano nie
miałem siły wstać. Głowa pełna myśli po co to wszystko. Z wielkim trudem
wykonywałem obowiązki dnia codziennego. Czekałem tylko by kończył się dzień.
Wieczorem siadałem przed komputerem i w ciszy słuchałem muzyki. Zadawałem sobie
jedno pytanie, dlaczego moja ukochana mnie opuściła. Myślałem, że łatwiej
będzie mi się z tym pogodzić i zapomnieć o niej. Zawsze słyszałem, że faceci
nie mają uczuć widocznie ja jestem inny. Przypomniałem sobie, że kiedyś
zakładałem sobie konto na fotce. Odnalazłem hasło i wszedłem. Mnóstwo nie odczytanych
wiadomości. Byłem w szoku. Spoglądając na zegarek nie mogłem uwierzyć, że trzy
godziny minęły jak chwila. Zapomniałem o swoich troskach. Weszłem na kamerki i
zauważyłem dziewczynę. Obserwowałem ją przez kilka minut i zaczepiłem ją. Po
godzinie pisania powiedziała mi, że musimy kończyć bo idzie do pracy na noc.
Byłem zaskoczony, gdy napisała do mnie i poprosiła o wymianę numerów. Podałem
jej, ale nie myślałem, że tak to wszystko się potoczy. Obecnie jesteśmy
przyjaciółmi i spędzamy każdą wolną chwile razem. Dzięki niej moje życie
nabrało radości. Gdy nadchodzi rocznica naszego poznania, idziemy do kina na
romantyczną komedie. Uwielbiam jak maleńka się śmieje. Po seansie jak zawsze
idziemy do naszej ulubionej kawiarni. Gdzie zapach i Smak Ciasta z domowych artykułów jest obłędny. Oczywiście Lody Z Dodatkami I Polewami, które serwują są niesamowite. Przekonałem się, że Firma Ambasador 92 jest boska i produkuje nie zwykłe lody o wielu
przepysznych smakach. Jedzenie słodkości tej firmy daje ogromną przyjemność tym
bardziej w miłym towarzystwie. Polecam Firmę Ambasador 92, każdy
znajdzie coś dla siebie. Naprawdę ich asortyment jest bogaty.
piątek, 8 stycznia 2016
Kulig
Zima, zima, zima pada, pada śnieg a ja
jadę w świat sankami, sanki dzwonią dzwoneczkami przypomniała mi
się ostatnio ta piosenka pewnie dlatego że wreszcie spadł śnieg i
można było wyciągnąć sanki. Co roku w zimę organizujemy sobie
kulig ze znajomymi i rodziną. Im więcej osób tym lepiej. W tym
roku podczas rozmowy o przygotowaniu kuligu rozmawialiśmy także o
tym co będziemy przygotowywać jako poczęstunek po. Postanowiliśmy
zrobić zimowe ciasta z owoców i przetworów które przygotowane
były latem lub jesienią właśnie na takie zimowe okazje jak ta.
Dekoracje i polewy do ciast były oczywiście marki Ambasador 92.
Kiedy wreszcie nadszedł dzień w którym miał być kulig i
przygotowane już były zimowe ciasta, wszyscy zaczęli się schodzić
lub przyjeżdżać oczywiście ze swoimi sankami. Tego roku czekała
jednak na wszystkich niespodzianka ponieważ jeden znajomy latem
kupił sobie dwa konie i zaproponował, że może nam zrobić kulig
właśnie tymi końmi i saniami, a z tyłu można doczepić sanki, a
że konie jest dwa to można kilka par sanek doczepić spokojnie, bez
obawy zamęczenia koni. Niespodzianka okazała się strzałem w
dziesiątkę ponieważ kto w tych czasach ma okazję na kulig konny,
albo w ogóle na jakikolwiek kulig. Plusem u nas jest to że
mieszkamy na wsi i możemy sobie pozwolić na bocznych drogach
pozwolić właśnie na takie przyjemności. Pojechaliśmy oczywiście
do lasu i przez las gdzie zrobiliśmy sobie przerwę na gorącą
herbatę i kawę z firmy Ambasador 92, którą mieliśmy zaparzoną w
termosach. Po rozgrzewce gorącymi napojami wróciliśmy do domu a
wrażeń nie zapomnimy na pewno.
Święto Trzech Króli
Nigdy wcześniej nie przywiązywałem takiej wagi
do świętowania dnia trzech króli. Wszystko odmieniło się, gdy na świecie
pojawił się mój synek. Długo zastanawialiśmy się jakie dać mu imię. W końcu
wybraliśmy mu imię jednego, ze świętych Kacper. Moja mama była bardzo
zadowolona z takiej decyzji, ponieważ osoby starszej daty bardziej szanują
tradycje. Również dla nas ten dzień stał się wyjątkowy. Nasz Kacper obchodzi
imieniny. Bardzo lubimy, gdy tego dnia spotykamy się w gronie rodzinnym, a ja
mogę pochwalić się swoimi umiejętnościami kulinarnymi. Uwielbiam bardzo gotować
i piec ciasta. Rodzinka mówi, że jestem niesamowity w kuchni i pomyliłem zawód.
Powinienem być cukiernikiem a nie mechanikiem. Ja odpowiadam z małym uśmiechem,
że to moja pasja. Przygotowanie posiłku dla osób które z wilczym apetytem
pochłaniają wszystko co przygotuje sprawia mi nieziemską przyjemność. Muszę
zdradzić wam tajemnice swojego sukcesu kulinarnego, gdyż wykorzystuje Produkty Mąka, Cukier, Jaja, wszelkiego rodzaju Nadzienia, Posypki, Kolorowe Ozdoby. Firmy Ambasador 92. Moja rodzina zachwycała się Zimowymi Ciastami, które znikały z talerzy w mgnieniu
oka. Najmłodsi członkowie rodziny opychali się Lodami
z przepiękną Kolorową Posypką i Polewami. Pochodzącą,
oczywiście z Firmy AMBASADOR 92. W owym
szczęśliwym czasie miały również, miejsce urodziny mojej ukochanej mamy.
Przygotowałem dla niej tort w jej ulubionym smaku truskawkowym. Wyśmienity smak
i puszystość tortu zwaliły wszystkich z nóg. O dokładce nie było mowy, bo jeden
łasuch pochłoną większość tortu. No, cóż tylko ta Marka Ambasador 92 sprawi waszej rodzinie tyle rozkoszy i przyjemności w życiu.
Spożywanie produktów tak wysokiej klasy daje zdrowie wraz z przyjemnością ich
spożywania. Kto spróbuje ten nie pożałuje. Smacznego i polecam takie jedzonko.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)