poniedziałek, 25 stycznia 2016

Dieta

Kilka tygodni temu, w niedzielny poranek szykowaliśmy się z mężem do wyjścia z domu. Chciałam założyć pewną spódnicę, której już przez jakiś czas nie ubierałam i okazało się, że przybyło tłuszczyku i w spódnicę się nie zapnę. Wiadomo czarna rozpacz, łzy leją się strumieniami, a ja wyję przeklinając sama siebie za niepohamowanie miłości do czekolady najczęściej marki Ambasador 92. Wtedy mój mąż oznajmił mi, że on i tak ma w planach od poniedziałku przejść na dietę, bo przeszkadza mu brzuszek piwny i źle się z tym czuje, więc jeżeli ja też nie najlepiej się mam z obecną figurą to możemy odchudzać się razem. On będzie wspierał mnie, ja jego i wiadomo we dwoje zawsze raźniej. Jak powiedzieliśmy tak też się stało. Od poniedziałku zero słodyczy i napojów gazowanych, dużo zdrowego jedzonka, racjonalne żywienie, itp. Mój mąż nie brał już do pracy kanapek z chleba pasterskiego firmy Ambasador 92 wysmarowanych masłem, albo sałatek z toną majonezu. W zamian codziennie przygotowywałam mu lekkie przekąski z dietetycznych produktów podstawowych. Jeździliśmy razem na siłownie, czasem nawet ćwiczył ze mną w domu. No i cóż tak minęły nam trzy tygodnie. Wczoraj jednak zaważyłam, że mój mąż pije piwo podczas majsterkowania. Myślę sobie, co jest grane? Wiadomo piwo to skarbnica kalorii, a on mówił, że chce się odchudzić. W końcu przyznał się, że wcale nie miał w planach diety i zmiany trybu życia. Po prostu gdy zobaczył mnie płaczącą "serce mu pękło na pół" i czuł, że musi coś zrobić, dlatego wymyślił swoją dietę, żeby mnie wesprzeć. 

piątek, 22 stycznia 2016

Święto Dziadków



Dzień 21 i 22 stycznia był dla mnie wyjątkowy. Tego dnia w szkole u mojej córki odbyło się spotkanie z okazji Dnia Babci i Dziadka. Byłem organizatorem wraz z innymi rodzicami. Mieliśmy małe obawy czy to wszystko uda się. Była mała nerwówka tego dnia. O jedenastej przybyli dziadkowie. Nasze pociechy wręczyły im kwiatki i czekoladki zapraszając na występ artystyczny. Ja stałem obok i widziałem jacy dziadkowie byli wzruszeni patrząc na swoje wnuki. Przypominało mi się swoje dzieciństwo i moi dziadkowie, którzy odeszli. Przykre, ale prawdziwe. Czas szybko mija. Musiałem szybko ukryć mój smutek na twarzy, by moja córka nic nie zauważyła. Nasi mali artyści w nagrodę otrzymali mnóstwo braw od swoich gości. Było wesoło i śmiesznie, bo przedstawienie było o dziadkach i babciach jak poświęcają się dla wnucząt. Mnóstwo zabawnych sytuacji i z scen z humorem. Udało się. Byli niesamowici rozbawili wszystkich. Po części artystycznej przyszedł czas na poczęstunek. Jedzonko i słodkości zostały przygotowane z produktów Firmy Ambasador 92. Wszyscy jedli i zachwalali potrawy. Byłem zadowolony z tych pochwał, bo ja sam wymyśliłem menu, a koleżanki je wykonały. Strach ma wielkie oczy. Jeśli na rynku jest taka Marka Jak Ambasador 92, nie ma czego obawiać się. Do Pysznej Gorącej Kawy podaliśmy Zimowe Ciasta I Lody, które zostały ozdobione przez dzieci różnymi Kolorowymi Posypkami. Nie myślałem, że tak doskonale znają gusta smakowe swoich dziadków. Widać było, że muszą razem dużo spędzać naprawdę czasu. Na koniec spotkania zostało zrobione pamiątkowe zdjęcie, by przypominało ten dzień. Pełen wzruszeń i emocji. Gorąco polecam Firmę Ambasador 92. Bogaty asortyment na pewno zachęci do zakupu. Kupisz i nie wyrzucisz, tylko ze smakiem zjesz.

Na fakcie



Mają dwadzieścia pięć lat dostała się do pracy. Dzień po dniu, każdego dnia pokonywała kilka kilometrów. Po ośmiu godzinach zmęczenie było ogromne. I tak co dzień przez czterdzieści lat. Przyszedł w końcu oczekiwany czas emerytury. Radość przeogromna. Wszyscy zazdrościli jej, ale czego!. Tego, że została emerytką z nędzną kasą. Myślami zabijała się. Mówiła do czego ja się jeszcze nadaje. Dobrze, że miała parę osób z którymi mogła porozmawiać. Wspierali ją. Po miesiącu zaproszono mamę na spotkanie seniorów. Niespodzianka. Przybyło wiele osób. Do końca nie wiedziała, że przyjaciele z jej pracy zorganizowali na jej cześć ten niezwykły dzień. Na stołach przeróżne dania i mnóstwo ciast. Ktoś w oddali rzekł, że to chyba Firma Ambasador 92 zafundowała te pyszności. Mama przyznała się, że przez tyle lat nie znała tej firmy. Smakując Ciasta Zimowe od razu wiedziała, że to wyśmienite i smaczne. Podczas rozmowy dowiodła tego, że Marka Ambasador 92 To prężna firma. Spotkanie ich było powiązane z pokazem Ciast Zimowych. Szarlotki I Pierniki smakowały jej najbardziej. Teraz wiem dlaczego, bo smakowały jak domowe. Lody Z Polewą o różnych smakach, każdy smakował z seniorów. Pochwały zbierali przedstawiciele tego pokazu. Najbardziej zaskoczono ją Deserem. Wykonano go z Mrożonych Owoców i polano Owocową Polewą Różaną Marki Ambasador 92. Przepyszny smak sprawił to, że moja mama wzięła książeczkę z przepisami. Stwierdziła, że nudząc się na emeryturze będzie dorabiać. Piekąc z produktów Ambasador 92 Ciasta, oraz wykonywać Lody Desery itp. Chętnie wypieka, bo sprawia jej to satysfakcję i dzięki temu czuje się potrzebna. Czasami mówi, że przydałby się drugie ręce do pomocy. Ale to chyba żart.

Dziadkowie

Dwudziesty pierwszy stycznia dzień babci a dzień później dzień dziadka. Dla nich to wyjątkowy dzień, dostają wtedy laurki lub inne prezenty, ale najważniejsze że odwiedzają ich wnuczki. Ja zawsze byłam częstym gościem u mojej babci nie, ale w dniu babci byłam także obowiązkowo. Teraz do moich rodziców wnuczki przychodzą lub przyjeżdżają parę razy w tygodniu ale w tych dniach to jest takie szczególne. Do młodszych zawsze mają zaproszenia na akademię do szkoły, starsze przyjeżdżają lub przychodzą z życzeniami. A dziadkowie chcąc się jakoś odwdzięczyć przyrządzają coś smacznego. Tego roku zrobili pyszne zimowe lody z bazy do lodów i polewy tylko marki Ambasador 92. Choć jest zima to przecież można się skusić na lody. Tym bardziej, że po nich była druga smaczna niespodzianka w postaci zimowego ciasta w kształcie bałwanka. Użyte produkty cukiernicze do tego wypieku były z firmy Ambasador 92. Każdy się cieszy kiedy może skosztować tych pyszności. Jedna wnusia uczy się grać na gitarze, którą kupili jej dziadkowie i w tym dniu zagrała dla nich i zaśpiewała piosenki. Byli bardzo zadowoleni i wiedzieli jak kupowali jej tą gitarę, że to dobra inwestycja i jak się okazało nie pomylili się. Takie prezenty są najfajniejsze bo nietypowe i jedyne w swoim rodzaju. Ja niestety już nie mam dziadków, tak szczerze dziadka to ledwo pamiętam a babcia niedawno od nas odeszła, ale w tych dniach o nich pamiętam i zawsze się za nich pomodlę i ich wspominam. Szkoda mi tych dzieci, które nie mają dziadków i szkoda mi tych dziadków które nie mogą widywać swoich wnucząt.  

czwartek, 21 stycznia 2016

Tort zimowy

Zdążyłam się obudzić, a dodam, że śpię dosyć długo kiedy zadzwonił telefon. Odebrałam i słyszę strasznie podekscytowany głos przyjaciółki. Bez większych wstępów zaczęła opowiadać że ma wreszcie pomysł an swój tort weselny. Tak długo nie mogła się na nic zdecydować, że już wszyscy myśleli, że w końcu nie będzie w ogóle tortu, albo będzie taki jak zdecyduje ktoś, najszybciej cukiernia. Znalazła nawet kogoś kto miał dla niej ten tort zrobić, ponieważ pracował na produktach cukierniczych tylko marki Ambasador 92, ale także miał duże doświadczenie w robieniu tortów i dekorowaniu ich. Zakomunikowała mi, że przyjdzie do mnie niedługo, bo muszę jej pomóc zrobić projekt na kartce aby mogła go przekazać i aby jej specjalista od tortów mógł wreszcie zabrać się do dzieła, ponieważ czas gonił niemiłosiernie. Zdążyłam się ogarnąć po wstaniu z łóżka i zaczęłam robić sobie śniadanie kiedy do drzwi już zapukała moja przyjaciółka. Zaproponowałam jej zjedzenie śniadania razem ze mną i choć niechętnie, ponieważ chciała już zabrać się do pracy, zgodziła się i zjadłyśmy bułeczki maślankowe z firmy Ambasador 92, zrobiłam kawę i zabrałyśmy się do roboty. Okazało się że tort ma składać się z czterech pięter. Na każdym znajdować się miały dekoracje w kształcie płatków śniegu, ponieważ myślą przewodnią miała być zima, a to dlatego że i ślub odbywał się zimą, ulubioną porą roku obydwojga, dlatego też zdecydowali się na ślub zimą. Sala weselna także miała motyw zimy, więc z tortem nie mogło być inaczej. Tylko na samej górze miała być para młoda oczywiście w płatkach śniegu. Rewelacja.  

środa, 20 stycznia 2016

Badania

Wczorajszego dnia siostra poprosiła mnie abym pojechała z nią do szpitala ponieważ ma badania, a nie chciałaby być sama w tym czasie. Bardzo dobrze ją rozumiem, bo to bardzo ważne aby mieć kogoś bliskiego przy sobie. Z kimś zawsze raźniej. Pojechałyśmy rano, ponieważ musiała być na czczo, dlatego nie jadłyśmy śniadania. Kiedy była już po pierwszym badaniu i mogła już zjeść, a do następnego badania zostało trochę czasu, poszłyśmy do sklepiku kupić coś do jedzenia. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się że powstał nowy sklepik z barem i jedzeniem gdzie można sobie coś zamówić i zjeść przy stoliku, a tego do tej pory w naszym szpitalu nie było. Kolejnym miłym zaskoczeniem było dla nas to, że produkty zamawiane były z firmy Ambasador 92, co było napisane nad ladą w widocznym miejscu. Zamówiłyśmy sobie pyszną kawę, do tego bułeczki żytnie z serem homogenizowanym chudym. Mniam było pycha. Posiedziałyśmy tam jeszcze trochę aby nam czas szybciej zleciał i poszłyśmy na następne badanie. Kiedy czekałam na korytarzu aż siostra wyjdzie zabrałam się za czytanie gazety, którą kupiłam w sklepiku kiedy wychodziłyśmy po jedzeniu. Kolejnym zaskoczeniem był artykuł z prezesem firmy Ambasador 92 o warsztatach kulinarnych, które były organizowane przez tą firmę i o tych które jeszcze mają się odbyć, a było i jest ich dosyć sporo. Przeczytałam jeszcze jeden artykuł o kobiecie, która walczyła o swoje dziecko z mężem obcokrajowcem, kiedy moja siostra wyszła i mogłyśmy wreszcie pojechać do domu. Okazało się, że na wyniki niestety trzeba czekać około dwóch tygodni, ale obiecałem jej, że wtedy też z nią pojadę.  

Imieniny Agnieszki



Od wielu lat przyjaźnię się z koleżanką z pracy. Niesamowity ma charakter. Zawsze mogę na nią liczyć. Gdy mam gorsze dni zawsze mnie wspiera słowem i uczynkiem. 21 stycznia są imieniny Agnieszki i z tej okazji przygotowaliśmy dla niej niespodziankę. Wiem, że lubi dbać o siebie i często mówiła, że marzy o chwili dla siebie. Koleżanki w padły na pomysł, że wykupimy jej pobyt w spa. Poparłem ten pomysł i zacząłem zaraz szukać w necie takiego miejsca. Znalazłem super miejsce i bogatą ofertę. Natychmiast zarezerwowałem termin i powiadomiłem, że wszystko załatwione. Troszeczkę musieliśmy na kłamać Agnieszce, że w następną sobotę jedziemy na delegacje. Miała trochę kwaśną minę, ale nie miała wyboru. W czasie podroży panowała ponura atmosfera, każdy udawał, że jest nie zadowolony z tego wyjazdu. W duszy śmieliśmy się do łez. Agnieszka była ponura. Weszliśmy do hotelu na pierwszy rzut oko wszyscy zaniemówili. Miejsce było cudowne. Super klimat. Poproszono nas o uwagę i po chwili podano szampana. Powitano serdecznie solenizantkę Agnieszkę i złożono jej muzyczne życzenia. Była poruszona i zaskoczona. Niespodzianka udała się. Na dwie godziny Agnieszka nas opuściła, bo poszła do spa na zabiegi, które na nią czekały. Gdy wróciła była uśmiechnięta i powiedziała, że doznała oczarowania. Dziękowała nam za te wyjątkowe imieniny. Wieczorem zjedliśmy kolację. Serwowane potrawy smakowały wybornie. Dowiedziałem się, że to Firma Ambasador 92 przygotowała dla nas jedzenie. Doskonale zadbała o wszystko. Ciasta Zimowe I Desery smakowały jak domowe wypieki z dobrych Jajek, Maki, Cukru itd. Każdy chwalił, jakie to delikatne i pyszne słodkości. Wszystko udało się. Miły dzień a Marka Ambasador 92 zasługuje na uznanie.

wtorek, 19 stycznia 2016

Kolęda



Miesiąc styczeń to dzień kolęd, każdy z nas pragnie przyjścia kapłana, aby poświęcił mieszkanie albo dom w którym mieszkamy. Ostatnio miałem zaszczyt być wyróżnionym do przywozu i od wozu proboszcza w naszej parafii oraz w przygotowaniu kolacji na zakończenie. Ja osobiście ucieszyłem się, że w końcu mogę wykazać się swoimi zdolnościami. Z zawodu jestem cukiernikiem. Początki były trudne, ale po tylu latach człowiek nabiera praktyki i perfekcji, że robi to szybko i sprawnie. Pojechałem dzień prędzej do super marketu, aby zakupić towar dobrej jakości. Rozglądając się po półkach nie miałem problemu z wyborem, gdyż moje ulubione produkty są tylko z Firmy Ambasador 92. Moja żona z teściową zajęła się przygotowaniem potraw z mięsa. Obserwując je miałem wrażenie, że dla nich to mały pikuś. Poszło im sprawnie. A mówią gdzie kucharek sześć to nie ma co jeść. Może to prawda ale nie u nas. Nie tracąc czasu wziąłem się w garść i zająłem się najpierw pieczeniem Karpatki. Użyłem do tego Jaj, Mąki, Masła Itp. z Marki Ambasador 92. Wszystko wychodziło znakomicie. Ozdobiłem te słodkości kolorowymi Posypkami i użyłem Czekoladowej Polewy. Nakryliśmy do stołu i w końcu nadeszła ta oczekiwana kolacja. Wszystko wyglądało przepięknie a jeszcze lepiej smakowało. Proboszcz i ministranci kosztując te pyszności byli oczarowani. Jedli z wielkim apetytem i uśmiechali się, mówiąc szeptem do siebie, że dawno nie jedli tak wykwintnej kolacji, oraz Ciast Zimowych. Deser podałem na koniec. Wykonałem go z Mrożonych Owoców i pysznej polewy. Znikało wszystko w tri miga. Ksiądz pobłogosławił serdecznie i życzył mi powodzenia w dalszej karierze cukiernika. Słowa uznania były dla mnie nagrodą.

Bałwanki

Wczoraj znowu spadł śnieg, ale tym razem zapowiada się że trochę poleży. Jest lekki mróz i słoneczko, piękna pogoda w sam raz na spacer czy ulepienie bałwana. Uwielbiam wyjść na spacer kiedy na drzewach zalega śnieg, wtedy jest tak pięknie. Zjadłam rano śniadanie na które miałam chlebna dzień a do tego ser krajanka wszystko marki Ambasador 92 i postanowiłam wyjść. Kiedy tak szłam nagle w oko wpadła i grupka dzieci, które lepiły bałwany. Jak się okazało zrobiły sobie konkurs kto ulepi najładniejszego. Zatrzymałam się i zaczęłam im dopingować, ponieważ ich znałam i chciałam im dodać trochę powera. Oprócz mnie dołączyło jeszcze kilka znajomych osób i razem było fajniej, a dzieciaki miały większą widownię i musiały i chciały się jeszcze lepiej starać, bo miały dla kogo. Jedne miały czapki inne jakieś garnki na głowę dla bałwanów, jako guziki miały albo nakrętki od butelek, albo kamyki, każdy miał kijki do rąk. Kiedy już skończyły lepić bałwany i zapadła decyzja który najładniejszy, postanowiły wspólnymi siłami lepić jednego ale największego jaki im się uda. Widzowie się rozeszli a dzieciaki zabrały się do pracy, poszłam dalej i po drodze wstąpiłam do sklepu, kupiłam czekoladowe mikołajki które miały piękne zimowe dekoracje w rękach z firmy Ambasador 92. Jak wracałam bałwan był już prawie gotowy, kończyły go ubierać w szalik i wciskali ostatnie guziki. Zawołałam ich do siebie i w nagrodę dałam im po czekoladowym mikołajku. Były w wielkim szoku, że ktoś obcy daje im mikołajki, ale powiedziałam, że skoro byłam widzem w ich konkursie to postanowiłam, że jakoś ich wynagrodzę. Radości i dziękowaniom nie było końca.  

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Stowarzyszenie

W mojej miejscowości niedawno zostało utworzone Stowarzyszenie, które w najbliższym czasie organizuje akademie i poczęstunek z okazji dnia babci i dziadka. Udział mają wziąć wszyscy członkowie a także ich dzieci i osoby chętne, nie związane z tym Stowarzyszeniem. Planowane jest przedstawienie, osoby poprzebierają się za babcie i dziadków i będą tańczyć i ogrywać różne scenki, śmieszne, ale i takie z życia wzięte. Dzieci mają do powiedzenia wierszyki i piosenki do zaśpiewania. Już teraz są przygotowywane zaproszenia dla wszystkich babć i dziadków, a także robione są kwiaty z papieru i bibuły, aby wszyscy, którzy przyjdą dostali. Po części artystycznej ma być poczęstunek. Uzgodnione zostało, że zostaną upieczone zimowe ciasta z pięknymi zimowymi dekoracjami i polewami. Będzie gorąca herbata i oczywiście pyszna kawa marki Ambasador 92. Muszę przyznać,że każdy jest zestresowany, ponieważ to pierwsza taka uroczystość organizowana prze to Stowarzyszenie. Pierwszy sponsor nas niedawno odwiedził i zaoferował swoją pomoc zarówno w kwestii artystycznej jak i finansowej. Już na pierwszym spotkaniu podsunął nam świetny pomysł, właśnie z tym ciastami, ponieważ uzgodnione było zakupienie jedynie ciastek i jak się okazuje pomysł z ciastami jest fajniejszy i bardziej pasuje dla babć i dziadków. Tym bardziej, że planowane jest puszczenie kapelusza na datki dla wsparcia Stowarzyszenia, aby mogło się rozwijać i czynnie działać w różnych innych kwestiach i okazjach. Już teraz kupowane są najlepsze produkty cukiernicze oczywiście firmy Ambasador 92, aby można było upiec ciasta. Zobaczymy jak to się ułoży, mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i wszyscy będą zadowoleni, a najbardziej Ci dla których to jest organizowane.  

Degustacja



Dnia piątego stycznia zadzwonił do mnie telefon. Dziwny i nieznany pan zaoferował mi uczestnictwo w pokazie. Po długim namyśle zgodziłem się. Przez chwilę myślałem, że to żart. Sam nie chciałem iść, więc poprosiłem trzy koleżanki i kolegę. Poszliśmy na umówioną godzinę. Na sali było, ze sto osób. Zdziwienie ogromne. Przywitano nas serdecznie. Cieszyli się, że tak licznie przybyliśmy. Rozdali karteczki i kazali wypełnić. Każdy z nas musiał napisać, jakie zna firmy. Śmiech na sali powstał, bo co drugi uczestnik nie znał żadnej firmy. Jeden z panów powiedział, że zna Firmę Ambasador 92. Trafił w sedno. Na podstawie tych produktów przedstawiciel prowadził pokaz a zarazem degustację przepysznych produktów. Duże oczy zrobiłem, gdyż nigdy nie słyszałem takiej nazwy. Cisza zapadła. Po chwili zaczęli wymieniać, jak szybko można sporządzić LODY o różnych smakach. Upiec błyskawicznie Zimowe Ciasta. Każdy mógł posmakować coś wykwintnego. Muszę nadmienić, że dobre produkty to nie wszystko, ale naczynia i urządzenia do ubijania były tak szybkie, że w kilka minut serwowano różne Desery. Piekli Przepyszne Zimowe Ciasta w piętnaście minut. Puszystość i smak wszyscy zachwalali. Marka Ambasador 92 ma się czym chwalić, gdyż posiada najlepsze produkty. Warto było być uczestnikiem takiej degustacji. Ja cieszyłem się, bo w końcu sam mogłem samodzielnie wykonać Zimowe Ciasta I Desery. Cała grupa była pod wrażeniem, że są jeszcze firmy na rynku, które potrafią przekazać coś niesamowitego dla ludzkości. Najbardziej aktywna osoba na koniec dostała nagrodę w postaci książki. Doznałem na własnej skórze, że produkty i naczynia dobrej jakości, pomagają człowiekowi zdrowo i smacznie jeść.

piątek, 15 stycznia 2016

W kolejce

Byłam u lekarza, a jak to bywa w przychodniach są długie kolejki i trzeba swoje odczekać zanim się wejdzie. Czekając na swoją kolej w ucho wpadła mi rozmowa dwóch pań siedzących obok mnie. Rozmawiały o jedzeniu, a dokładniej o przygotowywaniu posiłków. W związku z chorobą były na diecie i musiały nauczyć się nowych technik gotowania. Opowiadały, że produkty zamawiają w firmie Ambasador 92, ponieważ tam mają najlepsze produkty podstawowe i nie tylko. W tym momencie jak rozmawiały o tej firmie dołączyła się do rozmowy kolejna pani mówiąc, że ona także zna tę firmę i ona jest na diecie bezglutenowej i może tam dostać także produkty bezglutenowe. Opowiadały jak same pieką sobie chleb, dodając do niego różne ziarna. Podawały sobie nawet przepis, ponieważ chciały wypróbować czy rzeczywiście można samemu upiec dobry chleb, a jak zapewniała jedna z pań wychodziło, że owszem. Podczas ich rozmowy padło jeszcze kilka ciekawych propozycji dań, ciast i deserów. Robiły mus z mrożonych owoców marki Ambasador 92, do tego jakąś bitą śmietanę i deser pyszny szybko gotowy. Często robiły bułki i tym podobne korzystając z gotowych mrożonych pieczyw jakie ma do zaoferowania ta firma. W pewnym momencie jedna z kobiet zaczęła opowiadać, że ma małe gospodarstwo i ma swoje warzywa, które chętnie sprzeda ponieważ są ekologiczne. A dla kogoś kto przestrzega diety i zależy mu na zdrowym jedzeniu powinien się skusić na ekologię. A dzięki temu jej budżet by się poprawił, czego nie ukrywała. Dzięki takim dyskusją zdobyła sobie paru klientów, ponieważ jeszcze parę osób które czekały również zgłosiły chęć kupna takich warzyw.  

Bal karnawałowy



Postanowiłem zrobić mojej żonie niespodziankę i zaprosiłem ją na zakupy. Była bardzo zaskoczona. Kazałem jej wybrać sukienkę wieczorową nie patrząc na to ile kosztuje. Powiedziała oszalałaś! ja tylko się roześmiałem i nic nie chciałem zdradzić. Byłem twardy do końca. Dwa dni później wręczyłem jej kwiaty i zdradziłam, że w tym roku idziemy na bal karnawałowy. Z radości rzuciła mi się na szyję. Dawno nie była taka szczęśliwa. Sam nie mogłem doczekać się tego balu, bo dawno razem nie wychodziliśmy. Nadszedł ten magiczny dzień. Moja żonka wyglądała przepięknie. Była czarująca. Miejsce w którym odbywał się bal było ciekawe. Panował super klimat. Cieszyłem się, że było dużo miejsca na parkiecie, bo uwielbiam tańczyć z moją ukochaną małżonką. Bawiliśmy się do białego rana. Byliśmy miło zaskoczeni, gdy otrzymaliśmy od naszych przyjaciół dedykację z życzeniami i piosenkę. Nie pamiętam tak udanej imprezy. Wybawiliśmy się za wszystkie czasy. Organizatorzy zadbali również o wyjątkowe menu. Dania były wyborne. Powiem szczerze, że nie jadłem do tej pory tak wykwintnych dań. Wszystko nam smakowało. Słyszałem jak inni mówili, że jednak można liczyć na Firmę Ambasador 92, która nigdy nie zawodzi. Wcześniej nie słyszałem o tej firmie. Ciasta I Desery, które nam podano były przepyszne. Niestety ja jestem łasuchem na słodkości. Potrawie rozpoznać, że były wykonane z dobrej jakości produktów takie jak Mąka, Cukier, Jaja. Puszystość i smak był naturalny. Coś dobrego jak domowe. Udany i nie zapominany bal, który będziemy pamiętać. Zyskaliśmy również na tym, że poznaliśmy Markę Ambasador 92, która króle w naszej kuchni. Produkty ułatwiają nam przygotowanie posiłków. Cenimy nasze zdrowie, bo jest dla nas najważniejsze.

czwartek, 14 stycznia 2016

W Leśniczówce :-)



Była piękna, słoneczna pogoda. Naraz ujrzałem pomiędzy drzewami kłęby spadającego śniegu. Spokój, jaki panował w moim najbliższym otoczeniu był przyjemny. Widok zimowego krajobrazu to coś bardzo pięknego i wyjątkowego dla mojego oka. Drzewa pokryte białym śniegiem jak pierzyną. Gałęzie uginające się pod jego ciężarem. Zima to pora roku, kiedy przyroda śpi. Uważam, że to wyjątkowa pora, gdyż krajobraz jest wtedy najciekawszy i najładniejszy ze wszystkich pór roku. Lubię zimę, ponieważ mogę wyjść na podwórko, a nie siedzieć ciągle przed komputerem lub telewizorem. Można ulepić bałwana. Porzucać się śnieżkami z przyjaciółmi. Oczywiście przez cały rok czekam na kulig który organizuje nasz zaprzyjaźniony leśniczy. Sam kulig, to dopiero jazda. Szalona jazda końmi. Niesamowite uczucie. Dźwięki dzwonków rozlegały się na całej wsi. Z oddali było słychać ujadanie psów. Miłe to dla ucha. Dwie godziny później zmarznięci do kości chcieliśmy udać się do domu. Głuchy dźwięk klaksonu zatrzymał nas. Pojawił się pan leśniczy i zaprosił na poczęstunek. Zdziwienie ogromne. Najpierw rozdano ulotki z menu. Dziwna nazwa Firmy Ambasador 92. Nikt jej nie znał do tej pory. Mogliśmy wybierać do woli i degustować najróżniejsze potrawy. Co za smaki. Co za wybór. Smakowało nam wszystko, ale najbardziej Ciasto Zimowe Z Polewami Owocowymi. Przypominało mi smak ciasta domowego. Deser Z Owocami Mrożonymi to wyśmienite słodkości dla mojego podniebienia. Po poznaniu Marki Ambasador 92 stwierdziłem, że wprowadzę ich asortyment do swojej kuchni. Serwuję swojej rodzinie produkty z tej firmy. Łotwo je przyrządzić a jeszcze łatwiej kupić i odmrozić. Jestem wygodnym człowiekiem. Idę na łatwiznę a Firma Ambasador 92 mi w tym pomaga. Dziękuje za dobre pomysły. A teraz czas na łyk Gorącej Pysznej Kawy że słodkim syropem :-)

Niespodzianka

Przed świętami zalogowałam się na swoje konto w banku, patrzę a tu nie wiadomo skąd przybyły mi prawie cztery tysiące złotych. Niczego takiego się nie spodziewałam, a to dla mnie góra pieniędzy, byłam więc w szoku. Sprawdziłam dane przelewu i był to przelew zza granicy, a dokładnie z Anglii. Nazwisko nadawcy polskie, ale zupełnie mi obce. Szok. Pół dnia się zastanawiałam co powinnam zrobić, w końcu z bólem serca postanowiłam następnego dnia zgłosić do banku, że dostałam błędny przelew. Jednak gdy wieczorem zalogowałam się na swoją skrzynkę e - mail znalazłam tam wiadomość od kolegi z którym kilkanaście wcześniej chodziłam do szkoły podstawowej. Siedzieliśmy razem w ławce i codziennie dzieliłam się z nim moim drugim śniadaniem, które każdego dnia szykowała mi mama. Dawała mi bułki robione z mieszanek piekarniczych marki Ambasador 92. Nawet nie z jakiejś dobroci serca, po prostu zawsze miałam słaby apetyt, a kolega nigdy nie dostawał żadnego drugiego śniadania. Lubiłam go, choć w klasie mało kto się z nim zadawał. Tak, przelew był od niego. Okazało się, że lata temu zmienił nazwisko, a potem wyjechał z kraju. Napisał, że kiedyś mi obiecał, że jak w przyszłości będzie bogaty to mi kupi nowy komputer za te wszystkie kanapki (nic takiego nie pamiętam). Bogaty to nie jest, ale radzi sobie bardzo dobrze i przesyła mi kasę na obiecany komputer, bo zawsze dotrzymuje słowa. Numer konta wyszperał na mojej stronie w Allegro. Teraz siedzę przed komputerem od niego i zajadam czekoladę z firmy Ambasador 92. To jest najbardziej niesamowita rzecz, jaka mnie w życiu spotkała.

Studniówka



Czas szkoły średniej wspominam dobrze. Nie byłem prymusem i musiałem czasami przyłożyć się do nauki. Mogłem, także liczyć na pomoc kolegów i koleżanek. Pomagaliśmy sobie nawzajem, bo moja klasa była zgrana. Nawet nasi nauczyciele byli wyrozumiali, gdy widzieli, że ktoś jest słabszy i pomagali mu. Wiadomo, że młodzież podchodzi czasami lajtowo, ale to są prawa młodzieży. Nie zdawałem sobie sprawy, że tak szybko mijają lata. Nadszedł czas studniówki. Pamiętam jak moi rodzice opowiadali jakie to dla nich było przeżycie. Powtarzali mi, że ja też doczekam się. Byłem troszkę przerażony tym wszystkim, ponieważ nie potrafiłem tańczyć. Miałem dwie lewe nogi - masakra. Moja dziewczyna powtarzała mi, że to tylko moja głupota i podejście tak sprawia, że plączą mi się nogi. Gdy nadszedł ten dzień byłem zdenerwowany. Najpierw odbyła się część oficjalna. Powitanie wszystkich i podziękowanie za trud okazany nam przez lata. Taniec poloneza i wypicie szampana oraz podziękowanie naszym rodzicom zakończyło część oficjalną. Pan dyrektor życzył nam wiele sukcesów i zaprosił wszystkich na zabawę. Gdy przeszliśmy, już do pięknie wystrojonej sali to stres miną. Dopiero ujrzałem jacy wszyscy dostojni są i uroczo dziś wyglądają. Piękny widok. Wszyscy byli uśmiechnięci i doskonale się bawili. Atmosfera niesamowita. Super muzyka. Wyśmienite dania przygotowane przez Firmę Ambasador 92, która zadbała o część kulinarną. Dania przepyszne nie sposób opisać. Ciasta Zimowe smakowały jak domowe. Najbardziej smakował mi Sernik Na Zimno. Puszystość i smak był boski. Zajadałem się również Lodami z posypkami i polewani tej firmy. Cieszyły wyglądem i smakiem. Nie zapomnę tego dnia do końca moich dni. Dzięki studniówce poznałem Markę Ambasador 92, która zaskakuje mnie swoim asortymentem. Codziennie spożywam ich produkty bo wiem co jem.

środa, 13 stycznia 2016

Zimowe ciasteczka

Jak to w zimowe dni bywa, często się nam nudzi. Dzieciaki zaczęły narzekać na nudę, brak zajęcia, miały zakaz telewizji i komputera, dlatego tym bardziej im się nudziło. Na dworze niestety się ociepliło i zaczął padać śnieg z deszczem i wszystko zaczęło się rozpuszczać, zrobiła się plucha, także nie dało się iść na dwór. Trzeba było wymyślić coś w domu. Zaproponowałam dzieciakom robienie zimowych ciastek. Zgodziły się chętnie, tylko ja nie do końca to przemyślałam, bo nie pomyślałam jak będzie wyglądała kuchnia po skończonej pracy z dzieciakami, no ale cóż, trudno, a poza tym pomogły mi sprzątać to swoje pobojowisko. Naszykowałam mieszanki cukiernicze na ciasteczka marki Ambasador 92 i zabraliśmy się do roboty. Dzieciaki zaczęły zagniatać ciasto komentują przy tym, że to tak jakby się w błocie bawiły, uśmialiśmy się przy tym nieźle. Kiedy już ciasto było gotowe zaczęły same własnoręcznie wykonywać różne zimowe ciasteczka, takie jak bałwanki, sanki, choinki, dzwonki, narty a nawet piguły śniegowe. Troszkę czasu im to zajęło ponieważ robiły to odręcznie, nie gotowymi foremkami, ale to było celowe, aby jak najwięcej czasu na to poświęcili, bo przecież chodziło o zabicie im czasu. Kiedy już skończyły wstawiłam do piekarnika, a w międzyczasie zabraliśmy się za posprzątanie bałaganu a był naprawdę niezły. Jak ciasteczka ostygły zaczęło się dekorowanie dekoracjami ale także kremami i nadzieniami z firmy Ambasador 92. Część naszych wypieków jakimś dziwnym trafem znikła w międzyczasie, ale jak to dzieci nie mogą się doczekać i powstrzymać przed spróbowaniem. Dzień nam zleciał, a najważniejsze że został wykorzystany praktycznie i smacznie.  

WOŚP



Dziś miałem przyjemność brać udział w dwudziestym czwartym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Gdy to wszystko się zaczęło byłem małym chłopcem. Minęły już lata i do tej pory świętuje ten dzień. Jestem wolontariuszem, bo lubię pomagać innym ludziom. Wspieram takie akcje w miarę możliwości. Zaraziłem tym również swoją rodzinę i przyjaciół. Kilka dni wcześniej piekę swoje słynne ciasteczka oraz inne CIASTA. Do przygotowania ich wykorzystuje produkty Firmy Ambasador 92. Takie jak Mąka, Jaja Cukier Oraz Polewy. Ozdabiam je Kolorowymi Posypkami tej firmy. Moim zdaniem są to produkty dobrej jakości, które spełniają moje oczekiwania. Cieszy mnie to, że w takim dniu mogę osłodzić ludziom chwile. Uczestnicy zajadają się słodkościami a w zamian za to przekazują złotówki na szczytny cel. Zachwalają je i proszą o przepis. Sprawia mi to wielką radość. Ofiarowałem, także na licytację obraz malowany własnoręcznie. Malowanie to moja wielka pasja, która daje mi wiele przyjemności. Dzień pełen wrażeń i emocji. Nie myślałem, że przybędzie tyle ludzi wszystko poszło po mojej myśli. Odbył się, także pokaz cyrkowy. Brała w nim udział moja córeczka. Wspaniale rozbawili publiczność swoimi wygłupami. W nagrodę otrzymali gromkie brawa. Ten dzień umilały nam występy muzyczne i wokalne. Wszyscy dali z siebie wszystko by uczcić ten szalony dzień. Wszystko po to by pomóc innym. Wielką niespodzianką dla wszystkich był tort i gorąca Pyszna Kawa Bonita Cafe, który przygotowały nasze panie. Niebo w gębie. Trzeba spróbować, żeby się przekonać. Oczywiście wykonały go z produktów Firmy Ambasador 92, którą sam im wcześniej poleciłem. Jestem wiernym konsumentem Marki Ambasador 92. Gdy wybiła dwudziesta udaliśmy się na światełko do nieba, by podziękować za przybycie i zaprosić na następny rok. Warto pomagać i widzieć uśmiech u ludzi potrzebujących. Dla mnie to doskonała nagroda.

wtorek, 12 stycznia 2016

Lodowisko

Pojechałam na zakupy, a kiedy już wychodziłam z marketu spotkałam koleżankę, która mnie namówiła na wypad na lodowisko. Pogoda była ładna, świeciło słońce, temperatura była na plusie, ale lodowisko sztuczne także na spokojnie można było iść i pojeździć na łyżwach. Poszłyśmy wypożyczyłyśmy łyżwy i jeżdżąc rozmawiałyśmy o różnych ciekawych rzeczach, kiedy jakiś chłopak podjechał do mojej kumpeli tak blisko że omal ją przewrócił, trochę się wkurzyła i zaczęła mu coś mówić, kiedy on powiedział, że zrobił to specjalnie ponieważ mu się spodobała i nie wiedział jak ma ją zaczepić aby ją poderwać. Zaczęłyśmy się śmiać i jeździć już wspólnie, nie był sam, lecz z kolegą jeszcze bardziej nieśmiałym niż on, ale jak się zapoznaliśmy to już było lepiej i zaczęli być coraz bardziej śmielsi. Kiedy minęła godzina na lodowisku chłopcy zaproponowali kawę. Poszliśmy do kawiarni, która była niedaleko i zamówiliśmy kawę i pyszne ciasto na zimno marki Ambasador 92. Rozmowa nam się kleiła i jak się okazało koledzy pracowali w cukierni. Opowiadali o swojej pracy zachęceni przez nas, mówili że ich wyroby są przede wszystkim na produktach cukierniczych firmy Ambasador 92. Nie tylko produkty ale również dodatki i dekoracje były w ich cukierni również z tejże firmy. A wyszło to wszystko ponieważ w kawiarni w której byliśmy były właśnie wypieki z ich cukierni. Fajnie nam się rozmawiało i umówiliśmy się na następne spotkanie także w tej kawiarni ponieważ bardzo nam smakowało ciasto i kawa, a chłopcy obiecali że na spotkanie przyniosą także swoje własne wypieki, co oczywiście nie mogło skończyć się inaczej.  

Piknik Lotniczy



Niezmierna radość spotkała mnie podczas spaceru z koleżanką. Ujrzałem duży plakat. Pięknie narysowany samolot i napisane daty, w którym dniu będzie można polecieć awionetką lub helikopterem. Zdziwienie ogromne. O Bożeno! Cena biletu zawrót głowy. Po powrocie do domu przemyślałem na spokojnie. W pierwszy dzień zachwycały mnie loty. Nagrywałem. Robiłem zdjęcia. Nie mogłem wyjść z podziwu jacy ludzie odważni są. Strach ogromny. Patrząc w niebo coraz bardziej nabierałem odwagi. Po chwili opuszczało mnie pragnienie na lot. Chodziłem pomiędzy ludźmi, którzy zajadali różne smakołyki. Jeden stragan wyróżniał się. Grała przy nim ludowa orkiestra. Dyskutowali wszyscy, jakie to dobre jedzonko. Skupiłem się i w końcu. Ustałem w kolejce. Długo czekałem, ale warto było, gdyż serwowali najsmaczniejsze i Najzdrowsze Produkty z Firmy Ambasador 92. Szoku doznałem. Za przysłowiową złotówkę byłem najedzony do syta. Super pomysł. Teraz wiem, że człowiek głodny może poprawić sobie humor. Degustacje przybliżają do siebie ludzi. Poczta pantoflowa – może pan zechciałby zjeść na deser Lody z polewą czekoladową. Oczywiście. Z Firmy Ambasador 92 Skinąłem głową. Znajomy głos. Była to kumpelka ze szkoły podstawowej. Tyle wrażeń, że nie zauważyłem jak zrobiło się ciemno. Z lotów nici. Zaprosiła mnie na drugi dzień. Cena biletów co nieco spadła. Promocja sprawiła to, że w końcu skusiłem się na lot. Przeżycie przeogromne. Mam co wspominać i dzielić się różnymi przepisami na Desery, Lody, Ciasta tej firmy. Wszystko serwowali dla odważnych. Firma Ambasador 92 to nie byle co. Produkty Mąka, Cukier, Nadzienia itd. świeże pożywne i zdrowe. Warto dostarczać organizmowi zdrowych produktów. Uważajcie co kupujecie i co jecie. Moim zdaniem to jest bardzo ważne i mądre zdanie.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Z górki

Kiedy tylko spadł śnieg dzieciaki od razu zaczęły wszystkich po kolei wyciągać na sanki i narty. Tak się składa, że niedaleko nas jest spora górka a w zimę to raj dla wszystkich saneczkarzy i narciarzy, ponieważ można sobie bezpiecznie pozjeżdżać. Oczywiście udało im się i poszliśmy z nimi. Jedni mieli narty inni sanki i szybko na górkę, wyścig kto pierwszy zjedzie. Pobawili się, pozjeżdżali, a kiedy zmarzli zaczęli wołać sami do domu. Po powrocie była oczywiście gorąca herbata dla dzieciaków, a dla nas pyszna gorąca kawa z cynamonem marki Ambasador 92. Kiedy się rozgrzały zaczęły wołać znowu, aby z nimi iść po raz kolejny. Miały małego pecha ponieważ akurat zabrałyśmy się za robienie zimowych lodów z mrożonych owoców, na które jakoś tak nagle naszła nas ochota. Latem kupiliśmy sobie maszynę do robienia lodów, mieliśmy produkty z firmy Ambasador 92, dlatego mogliśmy się za nie zabrać kiedy tylko była chęć i ochota. Dzieciaki przez cały czas nie dawały za wygraną i męczyły o to powtórne wyjście, aż w końcu im się udało i poszliśmy raz jeszcze. W sumie trzeba korzystać póki jest śnieg, bo nie wiadomo jak długo poleży. A przede wszystkim trzeba wykorzystać to, że dzieci chcą iść na dwór i oderwać się od telewizora i komputera. Poszaleli, spotkali inne dzieci, pobawili się razem, pozamieniali sankami, nartami, była fajna zabawa, przyznam że my także dołączyłyśmy do tych zimowych wojaży z dzieciakami, a co tam raz się żyje i trzeba wykorzystać zdrowie, zimę i chęci do szaleństwa. Po powrocie lody były już gotowe,ale jakoś nikt nie miał ochoty ha bo zimno było.  

Życie



Szara codzienność od kilku miesięcy. Moje życie straciło sens. Budząc się rano nie miałem siły wstać. Głowa pełna myśli po co to wszystko. Z wielkim trudem wykonywałem obowiązki dnia codziennego. Czekałem tylko by kończył się dzień. Wieczorem siadałem przed komputerem i w ciszy słuchałem muzyki. Zadawałem sobie jedno pytanie, dlaczego moja ukochana mnie opuściła. Myślałem, że łatwiej będzie mi się z tym pogodzić i zapomnieć o niej. Zawsze słyszałem, że faceci nie mają uczuć widocznie ja jestem inny. Przypomniałem sobie, że kiedyś zakładałem sobie konto na fotce. Odnalazłem hasło i wszedłem. Mnóstwo nie odczytanych wiadomości. Byłem w szoku. Spoglądając na zegarek nie mogłem uwierzyć, że trzy godziny minęły jak chwila. Zapomniałem o swoich troskach. Weszłem na kamerki i zauważyłem dziewczynę. Obserwowałem ją przez kilka minut i zaczepiłem ją. Po godzinie pisania powiedziała mi, że musimy kończyć bo idzie do pracy na noc. Byłem zaskoczony, gdy napisała do mnie i poprosiła o wymianę numerów. Podałem jej, ale nie myślałem, że tak to wszystko się potoczy. Obecnie jesteśmy przyjaciółmi i spędzamy każdą wolną chwile razem. Dzięki niej moje życie nabrało radości. Gdy nadchodzi rocznica naszego poznania, idziemy do kina na romantyczną komedie. Uwielbiam jak maleńka się śmieje. Po seansie jak zawsze idziemy do naszej ulubionej kawiarni. Gdzie zapach i Smak Ciasta z domowych artykułów jest obłędny. Oczywiście Lody Z Dodatkami I Polewami, które serwują są niesamowite. Przekonałem się, że Firma Ambasador 92 jest boska i produkuje nie zwykłe lody o wielu przepysznych smakach. Jedzenie słodkości tej firmy daje ogromną przyjemność tym bardziej w miłym towarzystwie. Polecam Firmę Ambasador 92, każdy znajdzie coś dla siebie. Naprawdę ich asortyment jest bogaty.

piątek, 8 stycznia 2016

Kulig

Zima, zima, zima pada, pada śnieg a ja jadę w świat sankami, sanki dzwonią dzwoneczkami przypomniała mi się ostatnio ta piosenka pewnie dlatego że wreszcie spadł śnieg i można było wyciągnąć sanki. Co roku w zimę organizujemy sobie kulig ze znajomymi i rodziną. Im więcej osób tym lepiej. W tym roku podczas rozmowy o przygotowaniu kuligu rozmawialiśmy także o tym co będziemy przygotowywać jako poczęstunek po. Postanowiliśmy zrobić zimowe ciasta z owoców i przetworów które przygotowane były latem lub jesienią właśnie na takie zimowe okazje jak ta. Dekoracje i polewy do ciast były oczywiście marki Ambasador 92. Kiedy wreszcie nadszedł dzień w którym miał być kulig i przygotowane już były zimowe ciasta, wszyscy zaczęli się schodzić lub przyjeżdżać oczywiście ze swoimi sankami. Tego roku czekała jednak na wszystkich niespodzianka ponieważ jeden znajomy latem kupił sobie dwa konie i zaproponował, że może nam zrobić kulig właśnie tymi końmi i saniami, a z tyłu można doczepić sanki, a że konie jest dwa to można kilka par sanek doczepić spokojnie, bez obawy zamęczenia koni. Niespodzianka okazała się strzałem w dziesiątkę ponieważ kto w tych czasach ma okazję na kulig konny, albo w ogóle na jakikolwiek kulig. Plusem u nas jest to że mieszkamy na wsi i możemy sobie pozwolić na bocznych drogach pozwolić właśnie na takie przyjemności. Pojechaliśmy oczywiście do lasu i przez las gdzie zrobiliśmy sobie przerwę na gorącą herbatę i kawę z firmy Ambasador 92, którą mieliśmy zaparzoną w termosach. Po rozgrzewce gorącymi napojami wróciliśmy do domu a wrażeń nie zapomnimy na pewno.  

Święto Trzech Króli



Nigdy wcześniej nie przywiązywałem takiej wagi do świętowania dnia trzech króli. Wszystko odmieniło się, gdy na świecie pojawił się mój synek. Długo zastanawialiśmy się jakie dać mu imię. W końcu wybraliśmy mu imię jednego, ze świętych Kacper. Moja mama była bardzo zadowolona z takiej decyzji, ponieważ osoby starszej daty bardziej szanują tradycje. Również dla nas ten dzień stał się wyjątkowy. Nasz Kacper obchodzi imieniny. Bardzo lubimy, gdy tego dnia spotykamy się w gronie rodzinnym, a ja mogę pochwalić się swoimi umiejętnościami kulinarnymi. Uwielbiam bardzo gotować i piec ciasta. Rodzinka mówi, że jestem niesamowity w kuchni i pomyliłem zawód. Powinienem być cukiernikiem a nie mechanikiem. Ja odpowiadam z małym uśmiechem, że to moja pasja. Przygotowanie posiłku dla osób które z wilczym apetytem pochłaniają wszystko co przygotuje sprawia mi nieziemską przyjemność. Muszę zdradzić wam tajemnice swojego sukcesu kulinarnego, gdyż wykorzystuje Produkty Mąka, Cukier, Jaja, wszelkiego rodzaju Nadzienia, Posypki, Kolorowe Ozdoby. Firmy Ambasador 92. Moja rodzina zachwycała się Zimowymi Ciastami, które znikały z talerzy w mgnieniu oka. Najmłodsi członkowie rodziny opychali się Lodami z przepiękną Kolorową Posypką i Polewami. Pochodzącą, oczywiście z Firmy AMBASADOR 92. W owym szczęśliwym czasie miały również, miejsce urodziny mojej ukochanej mamy. Przygotowałem dla niej tort w jej ulubionym smaku truskawkowym. Wyśmienity smak i puszystość tortu zwaliły wszystkich z nóg. O dokładce nie było mowy, bo jeden łasuch pochłoną większość tortu. No, cóż tylko ta Marka Ambasador 92 sprawi waszej rodzinie tyle rozkoszy i przyjemności w życiu. Spożywanie produktów tak wysokiej klasy daje zdrowie wraz z przyjemnością ich spożywania. Kto spróbuje ten nie pożałuje. Smacznego i polecam takie jedzonko.