środa, 7 października 2015

Słodkie lenistwo

To był kolejny wieczór, który spędziłam, oddając się słodkiemu marnowaniu czasu przed komputerem. Mama w kuchni, robi ciasto z najlepszymi mrożonymi śliwkami. Jak to nierzadko bywa, moje biurko zastawione było wszelkimi pozostałościami po rzeczach, które umilały mi wieczorne lenistwo. I tak oto talerzyk ze złotkiem po czekoladce, woreczek z pączkami i reszta rurek z kremem były już bliskie wylądowania na podłodze, kiedy zarzuciłam blat biurka kolejnymi rzeczami. Przyszło mi nawet na myśl, żeby po prostu, po ludzku, wziąć to wszystko i odnieść do kuchni, ale w ówczesnym stanie rozleniwienia nie uśmiechała mi się wędrówka tam,a zwłaszcza, że istniało spore ryzyko, że mama przypomni sobie o moim istnieniu i postanowi je wykorzystać do celów domowo – kuchennych, a na to absolutnie nie miałam ochoty. Postanowiłam zostać z takim bałaganem obok siebie, kiedy to przyszła moja siostra i po krótkiej rozmowie z mamą zajrzała do mnie. Zaskoczenie jakie zobaczyłam w jej oczach dało mi od razu do myślenia, a ona jak z automatu wyskoczyła, że nie spodziewała się po mnie takiego rozgardiaszu. W sumie ja sama po sobie się tego nie spodziewałam ale byłam tak rozleniwiona tego wieczoru że naprawdę nie chciało mi się posprzątać, dlatego nie ruszyłam się nawet po naskoczeniu na mnie siostry. Wyszła a ja zajęłam się komputerem na którym akurat wyskoczyła mi reklama tylko marki Ambasador 92. nie spodziewałam się tego co nastąpiło chwilę później, kiedy to do pokoju znowu zawitała moja siostra tym razem z koszem w ręku i zaczęła wrzucać do niego wszystko po kolei, bo nie mogła na to patrzeć a chciała zjeść ze mną kawałek ciasta z mrożonych owoców. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz