wtorek, 20 października 2015

Dobry uczynek

 Jak tylko mam czas bardzo lubię jeździć samochodem i zwiedzać Polskę. Zatrzymałam się kiedyś, aby kupić coś do picia w małym samoobsługowym sklepie na jakiejś miejscowości którą mijałam po drodze. Wchodząc do sklepu usłyszałam, jak mała dziewczynka poprosiła babcię o czekoladę. A staruszka odparła, że czekoladę jej będzie mogła kupić dopiero za trzy dni, jak dostanie emeryturę, bo teraz ma tylko na chleb, mleko i masło. Bardzo mnie ta scena wzruszyła i szkoda mi się zrobiło tej małej, kiedy podeszłam do kasy powiedziałam ściszonym głosem do sprzedawcy: "Przepraszam, widzi pan tamtą staruszkę z dzieckiem? Proszę oto sto złotych i jak ta staruszka przyjdzie do kasy, proszę jej powiedzieć, że w ramach specjalnej promocji może zrobić zakupy o wartości stu złotych zupełnie za darmo, w porządku?". Kasjer zdziwiony odparł "No dobrze, ale czemu tak, czy to pani znajoma?". Wyjaśniłam, że nie, ale usłyszałam ich rozmowę przed sklepem, która mnie naprawdę wzruszyła i po prostu chcę im pomóc. Dodałam aby dał jej także jakieś najlepsze mrożone warzywa, aby miała na jakąś zupę bądź inny obiad, okazało się że mają w tym sklepie produkty marki Ambasador 92. Babcia wyglądała na naprawdę bardzo sympatyczną i zmęczoną życiem i ciężką pracą kobietę, ale była zadbana podobnie jak jej wnuczka, może nie miały na sobie markowych ubrań ale były czyste i skromne co mnie przekonało aby im pomóc. Kupiłam jeszcze pyszne mrożone pieczywo i ruszyłam dalej w trasę. Mam nadzieję że obudziłam w tym sprzedawcy także trochę więcej dobroci dla innych, bo w ostatnim czasie jest jej coraz mniej.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz