wtorek, 14 marca 2017

Rower

Na dworze zrobiło się ciepło, dlatego postanowiłam, że pora wyciągnąć rower i wybrać się na przejażdżkę. Rano po śniadaniu, na które zjadłam bułeczki żytnie z serkiem i ballastra fit upieczone ze składników marki Ambasador 92, postanowiłam sprawdzić mój rower. Kiedy go wyjmowałam okazało się, że w jednym kole nie ma powietrza. Nie ucieszył mnie ten fakt, ale cóż zrobić, wzięłam pompkę i postanowiłam nabić dętkę. Niestety moje starania na nic się zdały, bo powietrze ciągle uchodziło i to oznaczało tylko jedno, w kole jest dziura. Nie pozostało mi nic innego jak poprosić kogoś o zaklejenie, na szczęście mąż sam zaproponował, że się tym zajmie, a przy okazji sprawdzi także i swój rower, bo chętnie i on się wybierze ze mną na przejażdżkę. Wypił kawę, zjadł kawałek ciasta czekoladowego i poszedł na podwórko zająć się rowerami. Po niedługim czasie przyszedł oznajmiając, że rowery już gotowe i możemy się zbierać. Moja dętka została sklejona, a u męża w rowerze wszystko było w porządku. Pierwsza jazda po zimie nie trwała zbyt długo, ale najważniejsze, że człowiek już się ruszył i z każdym dniem, jeśli tylko pogoda pozwoli będziemy się wybierać dalej. Po powrocie do domu postanowiliśmy coś przegryźć, padło na piernik kasztelański marki Ambasador 92, a do tego herbatka z cytryną i modem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz