Niedługo moje urodziny, nie robię jakiejś tam
imprezy, ale wiem, że, jak co roku przyjedzie moja najbliższa rodzina z
życzeniami i dlatego muszę się jakoś przygotować. Długo się zastanawiałam, co by
tu zrobić, wyciągnęłam swój zeszyt „Akademia pomysłów” i w końcu zdecydowałam,
że zrobię ciasto czekoladowe, bo wszyscy je lubią, i ciasto z creme brulee, a
do tego upiekę chleb pasterski. Do wszystkiego zamówiłam składniki i produkty z
marki Ambasador 92. Zdecydowałam także, że zrobię na obiad mix mięs z
ziemniaczkami zapiekanymi, a do tego marcheweczki i surówkę. Na przystawkę
sałatkę jarzynową, najpopularniejszą i chyba najbardziej sprawdzoną, do tego jajka
faszerowane, no i oczywiście pomidory, ogórki, grzybki marynowane, ponieważ mam
własne, które marynowałam na jesieni. Jak widać się przydają przetwory robione
przez cały rok. A raczej latem i jesienią. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i
uda się na wyjść na jakiś spacer dotlenić się i oczywiście zakosztować trochę
rozrywki i sportu, ponieważ niektórzy bardzo lubią wygłupy i różnego rodzaju
zabawy he. Także już czekam na ten dzień i na dobrą pogodę, a jak nie dopisze
to niestety trudno się mówi, w domu na pewno też coś ciekawego wymyślimy i
będziemy się dobrze bawić i śmiać do rozpuku jak to zawsze bywa na naszych
spotkaniach rodzinnych.
poniedziałek, 27 marca 2017
czwartek, 23 marca 2017
Poczta
Jestem w zaawansowanej ciąży. Widać ją z daleka,
widoczny pomimo zimowej kurki. Po śniadaniu i pysznych bułeczkach żytnich,
upieczonych ze składników marki Ambasador 92, poszłam na pocztę wysłać
zwolnienie do pracy. Nie jestem żadną matką Polką i nie domagam się
szczególnego traktowania. Ale jak ktoś mi ustąpi miejsca to uważam to za miły
gest i korzystam. No wiec stanęłam w kolejce, przede mną jedna kobieta już
obsługiwana i za nią trzech mężczyzn. Za mną stanął kolejny. Nie
miałam koperty, wiec wyszłam na chwilę z kolejki, podeszłam do okienka,
poprosiłam o kopertę i chciałam wrócić na swoje miejsce. Ale nie pan, który
stał za mną przesunął się dość wymownie do przodu. Przeprosiłam powiedziałam,
że stałam przed nim i wyszłam tylko na chwilę i chciałabym wrócić na swoje
miejsce, a on do mnie - jak sama pani powiedziała, wyszła pani, wiec teraz musi
pani stanąć na końcu kolejki. Szczęka mi opadła, ale nie chciało mi się kłócić
z panem. Liczyłam na odrobinę życzliwości. Ale co zrobić. Stanęłam na końcu, pan
w okienku skończył obsługiwać panią, podchodzi kolejna osoba, a pan
"pocztowy" na to: nie, nie Panią w ciąży poproszę teraz. A jednak są
jeszcze życzliwi ludzie. Po tej akcji poszłam do cukierni po piernik kasztelański.
Żłobek
Wizyta w żłobku
z maluchem zaparła mi dech w piersi. Wybierając żłobek musiałem wychwycić
wszystko co najlepsze dla mojej córeczki Blaneczki. Warunki były przyzwoite.
Personel miły. Kamery wokół. Siedząc w domu mogłem obserwować wszystko co się
dzieje. Najbardziej interesowało mnie odżywianie dzieci. Chciałem, żeby było
dobre i zdrowe, a przede wszystkim z dobrych produktów. Przedstawiając swoją
ofertę personel oświadczył, że to nie byle jaka firma trzyma nad tym piecze, bo
Ambasador 92. Chcąc zapoznać się bliżej z zdrową
żywnością zaproszono mnie na degustację. Osobiście mogłem posmakować dań, które
będzie jadło moje dziecko. Również w menu nie zabraknie dobrej jakości pieczywa
np. Chleb Pasterski, Bułeczki Żytnie, oraz od czasu do czasu Ciasta Czekoladowego. Twierdzono także, że dzieci zjadają z apetytem. Dzięki
temu nie tyją, przeciwnie zdrowi jak rybki. Ucieszyłem się ogromnie, że warto
sprawdzić, a następnie wysłać malucha w sprawdzone miejsce. Wcale nie dziwię
się, że czas oczekiwania jest tak długi bo to super miejsce. Teraz mogę z ręką
na sercu polecać każdemu ten żłobek, bo wiadomo tylko liczy się dobro pociechy.
Człowiek kiedyś odżywiał się czym popadnie, a teraz ma efekty. Choroby nękają na
każdym kroku, a to dla tego, że nie mieliśmy wyboru. Czuję, że moja córeczka
trafiła w dobre ręce, a ja będę przyglądał się jak zdrowo rozwija się i cieszy
się każdym dniem spędzonym w żłobku. Taki wybór to szczęście nie jednego
rodzica. Pragniemy dobra i czujemy się odpowiedzialni każdego dnia. Cierpienie
dziecka to podwójny cios dla rodzica.
środa, 22 marca 2017
Przyjaciółki
Przyjaźń zwykle słowo, a tak wiele znaczy. Czasem daje
szczęście. Czasem łzy rozpaczy. Przyjaźń jest jak wiatr. Zawsze po sobie
zostawia w sercu ślad. Przyjaźń zwykłe słowo co sprawia, że możesz poczuć się
wyjątkowy. Pielęgnuj zatem uczucie przyjaźni. Nie pozwól jej odejść w obce
świata strony. Z nią jest w życiu weselej i raźniej, gdy obok ciebie przyjaciel
sprawdzony. Może dla nie których wydawać się to śmieszne, ale ja mam dwie
przyjaciółki, które wspierają mnie w gorszych momentach mojego życia. Prawdziwa
przyjaźń moim zdaniem polega na rozumieniu drugiego człowieka. Nie można żyć
samemu dla siebie. Samotność to naprawdę ostateczność. Moje przyjaciółki
Kamile, nawet obchodzą urodziny w tym samym miesiącu. Niezły zbieg
okoliczności. Postanowiłem im przygotować kolacje urodzinową. Niespodzianka
udała się. Nie mogły wyjść z podziwu, że zrobiłem tak dobre gołąbki do których
podałem Bułeczki Żytnie. Śmiały się, że na pewno
zamówiłem catering i walę ściemę, że potrafię gotować. Odpowiedziałem, że nie
lubię gotowego jedzenia. Niestety nie zgadły. Jedynie poszedłem troszkę na
łatwiznę i zamówiłem słodkości z Firmy Ambasador 92.
Ciasto Czekoladowe było polane Białą Polewą i posypane bakaliami. PIERNIK
KASZTELAŃSKI wszyscy jedli z apetytem, bo był przełożony Twardą Marmoladą Różaną i polany Polewą Czekoladową. Udało mi się trafić w gusta
smakowe gości. Dostałem od solenizantek po buziaku, oraz podziękowania. Warto
robić niespodzianki, bo w ten sposób stajesz się dowartościowany i ceniony
przez innych. Radości co niemiara.
wtorek, 21 marca 2017
Kwiaty
Wiosna już nas powitała, dlatego przyszła pora na
zasianie kwiatków w doniczkach w domu, aby można było je później wysadzić do
ziemi i aby kwitły i ozdabiały ogród przez całe lato aż do pierwszych
przymrozków. Bardzo lubię kwiaty i dlatego co roku zawsze jest ich dużo na moim
podwórku. Oczywiście są różnorodne, część sama sobie sieję i sadzę a część
kupuję jak już są kwitnące i piękne. Mam także rośliny wieloletnie, które
zaczynają już puszczać pąki i pierwsze listki. Na przykład tulipany już
powychodziły, hiacynty również, zauważyłam, że i żonkile zaczęły się pokazywać
co mnie bardzo cieszy. Po śniadaniu, na które był chleb ballastra fit i
bułeczka żytnia upieczone samodzielnie ze składników marki Ambasador 92,
wzięłam się za sianie kwiatów. Troszkę mi z tym zeszło ponieważ miałam ich
kilka rodzajów i musiałam je dokładnie porozdzielać i posiać w odpowiednich
miejscach i warunkach. Kiedy skończyłam wzięłam się za obiad, a przy okazji
zrobiłam piernik kasztelański i poszłam na podwórko popatrzeć na moje wschodzące
kwiatuszki. Troszkę koło nich poruszyłam ziemię, aby im było łatwiej wyjść i
użyźnić glebę jak to się powinno zrobić na wiosnę. Już pod koniec zimy nie
mogłam się doczekać, kiedy wreszcie będę mogła się zając kwiatami i popatrzeć
jak przyroda budzi się do życia, bo wraz z nią ja także mam lepsze samopoczucie
i inny stosunek do świata i ludzi, ach ta wiosna wreszcie!
Akademia pomysłów
Jestem
uczestnikiem WTZ od kilkunastu lat. Zdrowie moje jest tak kruche, ale z wielką
satysfakcją pokonuje przeszkody, które mnie trapią na co dzień. Uczę grać się
na organach, a przy tym ćwiczę sprawność rąk i umysłu. Zmieniam taktykę, kiedy
nadchodzi pierwszy dzień wiosny. Przygotowuję wraz z instruktorem przepyszne
ciasta. Nasze niesprawne do końca ręce wykonują wyjątkowe wypieki. Bierzemy
udział w różnych zajęciach i przekazujemy swoje umiejętności i dzięki temu
tworzymy nowe trendy, których nauczyliśmy się w programie szkoleniowym w Akademii Pomysłów. Wspólnie z kolegami i koleżankami
tworzymy nowe dzieła cukiernicze i piekarnicze. Dzień wcześniej w pocie czoła
piekliśmy ciasta z okazji pierwszego dnia wiosny. Inna grupa wykonała bardzo
śmieszną Marzannę. Była tak ładna, że żal było ją utopić. Tradycja to tradycja
jak trzeba to trzeba. W drodze powrotnej śpiewaliśmy sobie wesołe piosenki
związane z polską tradycją. Świeże powietrze sprawiło, że staliśmy się głodni. Zasiadaliśmy
szybko do stołu, aby posmakować naszych słodkości wykonanych własno ręcznie.
Pani kierownik była pod wielkim wrażeniem, gdy ujrzała nowe Creme Brulee. Arystokracja wśród francuskich
deserów. Genialnie prosty. Pyszny, delikatny, waniliowo - jajeczny krem,
zapiekany pod cienką, chrupiącą warstwą karmelu. Pychota. Uśmiech na twarzy
powiedział wszystko, jak chcecie to potraficie. Produkty z wysokich standardów
pozwalają nam rozwijać swoje umiejętności. Można zawsze liczyć na Firmę Ambasador 92. Miłe słowa sprawiły nam wielką
radość i dodały większego zapału do poznawania nowych przepisów. Kolejne dni to
nowe wyzwanie.
poniedziałek, 20 marca 2017
Dziesiąty marca
Wszyscy dobrze
myślą o Tobie, bo wielkie serce kryjesz w sobie. Jeden jest duży, a drugi mały.
A Ty po prostu jesteś wspaniały. Ile w morzu piasku. Ile w słonku blasku. Ile
gwiazd na niebie. Tyle razy kocham Ciebie. Moje serce jest malutkie, ale wierne
i cieplutkie, tylko Tobie jest oddane tylko w Tobie zakochane. Moi rodzice, gdy
dorastałem bali się o mnie, żebym naprawdę trafił na wyjątkową osobę, która
będzie mnie kochać i szanować. Jestem jedynakiem, a dla moich rodziców nadal
całym światem. Po latach małżeństwa mogę powiedzieć z całą pewnością, że nasza
miłość nie wygasła. Jesteśmy wsparciem dla siebie na dobre i złe. Trafiłem na
wyjątkową kobietę o wspaniałym sercu. Zdradzę wam, że dziesiątego marca
udowodniła mi kolejny raz, że bardzo mnie kocha. Przygotowała niespodziankę.
Wieczorem zjedliśmy kolację przy świecach. Moja żonka potrafi super gotować.
Dzięki produktom Firmy Ambasador 92. Zrobiła
moją ulubione pieczeń z warzywami i zakupiła Bułeczki Żytnie. Wszystko niesamowicie smakowało. Panowała romantyczna atmosfera.
Słuchaliśmy naszej ulubionej muzyki i wspominaliśmy nasze młode lata. Do kawy
zjedliśmy Ciasto Czekoladowe. Było kruchutkie i
pyszne. Rozpływało się w ustach. Moje zdanie jest jedno, jeżeli ktoś robi coś z
sercem do dla tego jest takie dobre. Mam nadzieję że przeżyjemy jeszcze nie
jeden taki miły wieczór w swoim życiu a z nami Produkty Marki Ambasador 92. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Ona jest dla
mnie szczęściem i podporą w moim życiu. Dziękuje jej, że jest tak dobrym
człowiekiem.
piątek, 17 marca 2017
Pani Helenka
W mojej małej miejscowości na trasie, którą cała
młodzież szkolna chodzi w godzinach rannych, leży mały sklepik, w którym można
kupić dosłownie wszystko. Wielu uczniów zachodzi tam na szybkie zakupy przed
szkołą. Kupują bułeczki żytnie, lub chleb ballastra fit, które są upieczone ze
składników marki Ambasador 92. Jednak sklepik ten ma jedną wadę, a mianowicie
stałą bywalczynie - Panią Helenkę. Pani Helenka to starsza pani na emeryturze,
która za swoje hobby przyjęła robienie powolnych zakupów, w godzinach
sklepowego szczytu, czyli około 7:35. A to musi wrócić się po mleko, a to
dziwny ser, a to nie wzięła portfela, ma wiele metod, ale każda to wymówka by w
sklepie zająć jak najwięcej czasu i żeby czekający w kolejce uczniowie spóźnili
się do szkoły. Ja nauczona doświadczeniem zrezygnowałam z porannych zakupów,
ale tej nieszczęsnej środy byłam do tego zmuszona. Weszłam do sklepu pogodzona,
że swoim losem, jakie było moje zdziwienie, gdy przy kasie nie było Pani
Helenki, ucieszona stanęłam w kolejce, a po chwili usłyszałam oburzony głos:
"Masz mnie natychmiast przepuścić, gówniaro! Mi się spieszy!" Odwróciłam
się i spotkałam ostre spojrzenie Pani Helenki ściskającej nerwowo w dłoniach
Stoperan, dziewczynka, która stała akurat przy ladzie wykorzystała okazję i
dała jej nauczkę nie przepuszczając jej i wyjęła same żółte monety do zapłaty.
Pani Helenka zaprzestała robienia porannych zakupów po tej sytuacji.
czwartek, 16 marca 2017
Imieniny
Bożeny i
Krystyny, to są ważne dla mnie imieniny. Niech w imienin Waszych dzionek,
przepięknie śpiewa skowronek, najpiękniejsze kwiaty rozkwitają, wszystkie
marzenia zawsze spełniają i niech towarzyszy Wam radość życia, a każdy dzień
prawdziwie zachwyca. Składając życzenia moim kochanym siostrom sprawia mi to
podwójną radość. Nie każdy ma szczęście mieć rodzeństwo. Mój kolega zazdrości
mi sióstr, ponieważ jest sam i czuje się pokrzywdzony przez los. My zawsze o
nim pamiętamy i razem świętujemy. Jak zwał tak zwał. Kolega nasz stał się
naszym przyrodnim bratem. Rok w rok składając życzenia łzy kapią mu po
policzkach. Wzruszam się ogromnie. Moja matka tłumaczy mu, że kochamy go jak
rodzone dziecko. Nasi rodzice dawali nam zawsze dobry przykład. Miłość i szacunek
to najlepsza cecha, którą zawsze trzeba obdarowywać drugiego człowieka.
Pamiętam zawsze słowa. Szanuj bliźniego jak siebie samego. W tym roku
przygotowałem uroczysty obiad z tej okazji. Ugotowałem na pierwsze danie
czarninę z kluskami ziemniaczanymi. Goście byli uradowani. Nie spodziewali się
takiego dania. Jesteśmy typowo polską rodziną, która przepada za tą zupą.
Natomiast do kaczki w własnym sosie podałem Bułeczki Żytnie, które doskonale pasowały do mięsa. Wszyscy jedli i nie mogli się
ujeść tak dobrego pieczywa. Byłem zadowolony, że trafiłem idealnie w ich gusta
smakowe. Siostrzyczką bardzo smakował Piernik Kasztelański Firmy Ambasador 92. Deser Creme Brulee przygotowany przez moją córkę był niespodzianką tego
dnia. Miał niesamowity smak o puszystej konsystencji. Czułem smak świeżych
owoców. Solenizantki bardzo mi dziękowały za udaną imprezę.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)