poniedziałek, 27 marca 2017

Urodziny

Niedługo moje urodziny, nie robię jakiejś tam imprezy, ale wiem, że, jak co roku przyjedzie moja najbliższa rodzina z życzeniami i dlatego muszę się jakoś przygotować. Długo się zastanawiałam, co by tu zrobić, wyciągnęłam swój zeszyt „Akademia pomysłów” i w końcu zdecydowałam, że zrobię ciasto czekoladowe, bo wszyscy je lubią, i ciasto z creme brulee, a do tego upiekę chleb pasterski. Do wszystkiego zamówiłam składniki i produkty z marki Ambasador 92. Zdecydowałam także, że zrobię na obiad mix mięs z ziemniaczkami zapiekanymi, a do tego marcheweczki i surówkę. Na przystawkę sałatkę jarzynową, najpopularniejszą i chyba najbardziej sprawdzoną, do tego jajka faszerowane, no i oczywiście pomidory, ogórki, grzybki marynowane, ponieważ mam własne, które marynowałam na jesieni. Jak widać się przydają przetwory robione przez cały rok. A raczej latem i jesienią. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i uda się na wyjść na jakiś spacer dotlenić się i oczywiście zakosztować trochę rozrywki i sportu, ponieważ niektórzy bardzo lubią wygłupy i różnego rodzaju zabawy he. Także już czekam na ten dzień i na dobrą pogodę, a jak nie dopisze to niestety trudno się mówi, w domu na pewno też coś ciekawego wymyślimy i będziemy się dobrze bawić i śmiać do rozpuku jak to zawsze bywa na naszych spotkaniach rodzinnych. 

czwartek, 23 marca 2017

Poczta

Jestem w zaawansowanej ciąży. Widać ją z daleka, widoczny pomimo zimowej kurki. Po śniadaniu i pysznych bułeczkach żytnich, upieczonych ze składników marki Ambasador 92, poszłam na pocztę wysłać zwolnienie do pracy. Nie jestem żadną matką Polką i nie domagam się szczególnego traktowania. Ale jak ktoś mi ustąpi miejsca to uważam to za miły gest i korzystam. No wiec stanęłam w kolejce, przede mną jedna kobieta już obsługiwana i za nią trzech mężczyzn. Za mną stanął kolejny. Nie miałam koperty, wiec wyszłam na chwilę z kolejki, podeszłam do okienka, poprosiłam o kopertę i chciałam wrócić na swoje miejsce. Ale nie pan, który stał za mną przesunął się dość wymownie do przodu. Przeprosiłam powiedziałam, że stałam przed nim i wyszłam tylko na chwilę i chciałabym wrócić na swoje miejsce, a on do mnie - jak sama pani powiedziała, wyszła pani, wiec teraz musi pani stanąć na końcu kolejki. Szczęka mi opadła, ale nie chciało mi się kłócić z panem. Liczyłam na odrobinę życzliwości. Ale co zrobić. Stanęłam na końcu, pan w okienku skończył obsługiwać panią, podchodzi kolejna osoba, a pan "pocztowy" na to: nie, nie Panią w ciąży poproszę teraz. A jednak są jeszcze życzliwi ludzie. Po tej akcji poszłam do cukierni po piernik kasztelański

Żłobek



Wizyta w żłobku z maluchem zaparła mi dech w piersi. Wybierając żłobek musiałem wychwycić wszystko co najlepsze dla mojej córeczki Blaneczki. Warunki były przyzwoite. Personel miły. Kamery wokół. Siedząc w domu mogłem obserwować wszystko co się dzieje. Najbardziej interesowało mnie odżywianie dzieci. Chciałem, żeby było dobre i zdrowe, a przede wszystkim z dobrych produktów. Przedstawiając swoją ofertę personel oświadczył, że to nie byle jaka firma trzyma nad tym piecze, bo Ambasador 92. Chcąc zapoznać się bliżej z zdrową żywnością zaproszono mnie na degustację. Osobiście mogłem posmakować dań, które będzie jadło moje dziecko. Również w menu nie zabraknie dobrej jakości pieczywa np. Chleb Pasterski, Bułeczki Żytnie, oraz od czasu do czasu Ciasta Czekoladowego. Twierdzono także, że dzieci zjadają z apetytem. Dzięki temu nie tyją, przeciwnie zdrowi jak rybki. Ucieszyłem się ogromnie, że warto sprawdzić, a następnie wysłać malucha w sprawdzone miejsce. Wcale nie dziwię się, że czas oczekiwania jest tak długi bo to super miejsce. Teraz mogę z ręką na sercu polecać każdemu ten żłobek, bo wiadomo tylko liczy się dobro pociechy. Człowiek kiedyś odżywiał się czym popadnie, a teraz ma efekty. Choroby nękają na każdym kroku, a to dla tego, że nie mieliśmy wyboru. Czuję, że moja córeczka trafiła w dobre ręce, a ja będę przyglądał się jak zdrowo rozwija się i cieszy się każdym dniem spędzonym w żłobku. Taki wybór to szczęście nie jednego rodzica. Pragniemy dobra i czujemy się odpowiedzialni każdego dnia. Cierpienie dziecka to podwójny cios dla rodzica.

środa, 22 marca 2017

Przyjaciółki


Przyjaźń zwykle słowo, a tak wiele znaczy. Czasem daje szczęście. Czasem łzy rozpaczy. Przyjaźń jest jak wiatr. Zawsze po sobie zostawia w sercu ślad. Przyjaźń zwykłe słowo co sprawia, że możesz poczuć się wyjątkowy. Pielęgnuj zatem uczucie przyjaźni. Nie pozwól jej odejść w obce świata strony. Z nią jest w życiu weselej i raźniej, gdy obok ciebie przyjaciel sprawdzony. Może dla nie których wydawać się to śmieszne, ale ja mam dwie przyjaciółki, które wspierają mnie w gorszych momentach mojego życia. Prawdziwa przyjaźń moim zdaniem polega na rozumieniu drugiego człowieka. Nie można żyć samemu dla siebie. Samotność to naprawdę ostateczność. Moje przyjaciółki Kamile, nawet obchodzą urodziny w tym samym miesiącu. Niezły zbieg okoliczności. Postanowiłem im przygotować kolacje urodzinową. Niespodzianka udała się. Nie mogły wyjść z podziwu, że zrobiłem tak dobre gołąbki do których podałem Bułeczki Żytnie. Śmiały się, że na pewno zamówiłem catering i walę ściemę, że potrafię gotować. Odpowiedziałem, że nie lubię gotowego jedzenia. Niestety nie zgadły. Jedynie poszedłem troszkę na łatwiznę i zamówiłem słodkości z Firmy Ambasador 92. Ciasto Czekoladowe było polane Białą Polewą i posypane bakaliami. PIERNIK KASZTELAŃSKI wszyscy jedli z apetytem, bo był przełożony Twardą Marmoladą Różaną i polany Polewą Czekoladową. Udało mi się trafić w gusta smakowe gości. Dostałem od solenizantek po buziaku, oraz podziękowania. Warto robić niespodzianki, bo w ten sposób stajesz się dowartościowany i ceniony przez innych. Radości co niemiara.

wtorek, 21 marca 2017

Kwiaty

Wiosna już nas powitała, dlatego przyszła pora na zasianie kwiatków w doniczkach w domu, aby można było je później wysadzić do ziemi i aby kwitły i ozdabiały ogród przez całe lato aż do pierwszych przymrozków. Bardzo lubię kwiaty i dlatego co roku zawsze jest ich dużo na moim podwórku. Oczywiście są różnorodne, część sama sobie sieję i sadzę a część kupuję jak już są kwitnące i piękne. Mam także rośliny wieloletnie, które zaczynają już puszczać pąki i pierwsze listki. Na przykład tulipany już powychodziły, hiacynty również, zauważyłam, że i żonkile zaczęły się pokazywać co mnie bardzo cieszy. Po śniadaniu, na które był chleb ballastra fit i bułeczka żytnia upieczone samodzielnie ze składników marki Ambasador 92, wzięłam się za sianie kwiatów. Troszkę mi z tym zeszło ponieważ miałam ich kilka rodzajów i musiałam je dokładnie porozdzielać i posiać w odpowiednich miejscach i warunkach. Kiedy skończyłam wzięłam się za obiad, a przy okazji zrobiłam piernik kasztelański i poszłam na podwórko popatrzeć na moje wschodzące kwiatuszki. Troszkę koło nich poruszyłam ziemię, aby im było łatwiej wyjść i użyźnić glebę jak to się powinno zrobić na wiosnę. Już pod koniec zimy nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie będę mogła się zając kwiatami i popatrzeć jak przyroda budzi się do życia, bo wraz z nią ja także mam lepsze samopoczucie i inny stosunek do świata i ludzi, ach ta wiosna wreszcie! 

Akademia pomysłów



Jestem uczestnikiem WTZ od kilkunastu lat. Zdrowie moje jest tak kruche, ale z wielką satysfakcją pokonuje przeszkody, które mnie trapią na co dzień. Uczę grać się na organach, a przy tym ćwiczę sprawność rąk i umysłu. Zmieniam taktykę, kiedy nadchodzi pierwszy dzień wiosny. Przygotowuję wraz z instruktorem przepyszne ciasta. Nasze niesprawne do końca ręce wykonują wyjątkowe wypieki. Bierzemy udział w różnych zajęciach i przekazujemy swoje umiejętności i dzięki temu tworzymy nowe trendy, których nauczyliśmy się w programie szkoleniowym w Akademii Pomysłów. Wspólnie z kolegami i koleżankami tworzymy nowe dzieła cukiernicze i piekarnicze. Dzień wcześniej w pocie czoła piekliśmy ciasta z okazji pierwszego dnia wiosny. Inna grupa wykonała bardzo śmieszną Marzannę. Była tak ładna, że żal było ją utopić. Tradycja to tradycja jak trzeba to trzeba. W drodze powrotnej śpiewaliśmy sobie wesołe piosenki związane z polską tradycją. Świeże powietrze sprawiło, że staliśmy się głodni. Zasiadaliśmy szybko do stołu, aby posmakować naszych słodkości wykonanych własno ręcznie. Pani kierownik była pod wielkim wrażeniem, gdy ujrzała nowe Creme Brulee. Arystokracja wśród francuskich deserów. Genialnie prosty. Pyszny, delikatny, waniliowo - jajeczny krem, zapiekany pod cienką, chrupiącą warstwą karmelu. Pychota. Uśmiech na twarzy powiedział wszystko, jak chcecie to potraficie. Produkty z wysokich standardów pozwalają nam rozwijać swoje umiejętności. Można zawsze liczyć na Firmę Ambasador 92. Miłe słowa sprawiły nam wielką radość i dodały większego zapału do poznawania nowych przepisów. Kolejne dni to nowe wyzwanie.

poniedziałek, 20 marca 2017

Dziesiąty marca



Wszyscy dobrze myślą o Tobie, bo wielkie serce kryjesz w sobie. Jeden jest duży, a drugi mały. A Ty po prostu jesteś wspaniały. Ile w morzu piasku. Ile w słonku blasku. Ile gwiazd na niebie. Tyle razy kocham Ciebie. Moje serce jest malutkie, ale wierne i cieplutkie, tylko Tobie jest oddane tylko w Tobie zakochane. Moi rodzice, gdy dorastałem bali się o mnie, żebym naprawdę trafił na wyjątkową osobę, która będzie mnie kochać i szanować. Jestem jedynakiem, a dla moich rodziców nadal całym światem. Po latach małżeństwa mogę powiedzieć z całą pewnością, że nasza miłość nie wygasła. Jesteśmy wsparciem dla siebie na dobre i złe. Trafiłem na wyjątkową kobietę o wspaniałym sercu. Zdradzę wam, że dziesiątego marca udowodniła mi kolejny raz, że bardzo mnie kocha. Przygotowała niespodziankę. Wieczorem zjedliśmy kolację przy świecach. Moja żonka potrafi super gotować. Dzięki produktom Firmy Ambasador 92. Zrobiła moją ulubione pieczeń z warzywami i zakupiła Bułeczki Żytnie. Wszystko niesamowicie smakowało. Panowała romantyczna atmosfera. Słuchaliśmy naszej ulubionej muzyki i wspominaliśmy nasze młode lata. Do kawy zjedliśmy Ciasto Czekoladowe. Było kruchutkie i pyszne. Rozpływało się w ustach. Moje zdanie jest jedno, jeżeli ktoś robi coś z sercem do dla tego jest takie dobre. Mam nadzieję że przeżyjemy jeszcze nie jeden taki miły wieczór w swoim życiu a z nami Produkty Marki Ambasador 92. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Ona jest dla mnie szczęściem i podporą w moim życiu. Dziękuje jej, że jest tak dobrym człowiekiem.

piątek, 17 marca 2017

Pani Helenka

W mojej małej miejscowości na trasie, którą cała młodzież szkolna chodzi w godzinach rannych, leży mały sklepik, w którym można kupić dosłownie wszystko. Wielu uczniów zachodzi tam na szybkie zakupy przed szkołą. Kupują bułeczki żytnie, lub chleb ballastra fit, które są upieczone ze składników marki Ambasador 92. Jednak sklepik ten ma jedną wadę, a mianowicie stałą bywalczynie - Panią Helenkę. Pani Helenka to starsza pani na emeryturze, która za swoje hobby przyjęła robienie powolnych zakupów, w godzinach sklepowego szczytu, czyli około 7:35. A to musi wrócić się po mleko, a to dziwny ser, a to nie wzięła portfela, ma wiele metod, ale każda to wymówka by w sklepie zająć jak najwięcej czasu i żeby czekający w kolejce uczniowie spóźnili się do szkoły. Ja nauczona doświadczeniem zrezygnowałam z porannych zakupów, ale tej nieszczęsnej środy byłam do tego zmuszona. Weszłam do sklepu pogodzona, że swoim losem, jakie było moje zdziwienie, gdy przy kasie nie było Pani Helenki, ucieszona stanęłam w kolejce, a po chwili usłyszałam oburzony głos: "Masz mnie natychmiast przepuścić, gówniaro! Mi się spieszy!" Odwróciłam się i spotkałam ostre spojrzenie Pani Helenki ściskającej nerwowo w dłoniach Stoperan, dziewczynka, która stała akurat przy ladzie wykorzystała okazję i dała jej nauczkę nie przepuszczając jej i wyjęła same żółte monety do zapłaty. Pani Helenka zaprzestała robienia porannych zakupów po tej sytuacji. 

czwartek, 16 marca 2017

Imieniny



Bożeny i Krystyny, to są ważne dla mnie imieniny. Niech w imienin Waszych dzionek, przepięknie śpiewa skowronek, najpiękniejsze kwiaty rozkwitają, wszystkie marzenia zawsze spełniają i niech towarzyszy Wam radość życia, a każdy dzień prawdziwie zachwyca. Składając życzenia moim kochanym siostrom sprawia mi to podwójną radość. Nie każdy ma szczęście mieć rodzeństwo. Mój kolega zazdrości mi sióstr, ponieważ jest sam i czuje się pokrzywdzony przez los. My zawsze o nim pamiętamy i razem świętujemy. Jak zwał tak zwał. Kolega nasz stał się naszym przyrodnim bratem. Rok w rok składając życzenia łzy kapią mu po policzkach. Wzruszam się ogromnie. Moja matka tłumaczy mu, że kochamy go jak rodzone dziecko. Nasi rodzice dawali nam zawsze dobry przykład. Miłość i szacunek to najlepsza cecha, którą zawsze trzeba obdarowywać drugiego człowieka. Pamiętam zawsze słowa. Szanuj bliźniego jak siebie samego. W tym roku przygotowałem uroczysty obiad z tej okazji. Ugotowałem na pierwsze danie czarninę z kluskami ziemniaczanymi. Goście byli uradowani. Nie spodziewali się takiego dania. Jesteśmy typowo polską rodziną, która przepada za tą zupą. Natomiast do kaczki w własnym sosie podałem Bułeczki Żytnie, które doskonale pasowały do mięsa. Wszyscy jedli i nie mogli się ujeść tak dobrego pieczywa. Byłem zadowolony, że trafiłem idealnie w ich gusta smakowe. Siostrzyczką bardzo smakował Piernik Kasztelański Firmy Ambasador 92. Deser Creme Brulee przygotowany przez moją córkę był niespodzianką tego dnia. Miał niesamowity smak o puszystej konsystencji. Czułem smak świeżych owoców. Solenizantki bardzo mi dziękowały za udaną imprezę.