środa, 25 lipca 2018

Toruń


Jestem polakiem, od dwunastu lat mieszkam za granicą. Wyjeżdżając nie zdawałem sobie sprawy, że tak wszystko się potoczy i obcy kraj stanie się dla mnie drugim domem. Przychodzą takie dni, że bardzo tęsknię i chciał bym stabilizacji i odpoczynku. W tym roku na urlop wybrałem się do polski, by odwiedzić swoje stare korzenie i osoby których wieki nie widziałem. Pierwszym rzutem padło na kuzynkę, która mieszka w Toruniu. Wspomnienia z tym miastem są cudowne. Okres studiów to fajny etap mojego życia. Musiałem zaraz kupić sobie pierniki toruński, by uwierzyć, że jestem w moim ulubionym mieście. Ciasteczka pozostaną na zawsze moim przysmakiem. Czekolada to rozkosz dla podniebienia. Spacer wzdłuż Wisły był czasem na przemyślenia i podjęcia decyzji, że koniec. Wracam i nie dzielę się na podwójne życie. Wieczorem poszliśmy coś zjeść i szczerze porozmawiać. Skusiłem się na flaczki drobiowe z pieczywem Firmy Ambasador 92. Super smakował Chleb Słowiański, a kuzynce Bułeczki Żytnie. Przypomniał mi się zaraz swojski chleb pieczony przez moją mamę. Brakowało mi w dalekim świecie polskich smaków. Prawdziwy polak nie zapomni co dobre i polskie. Teraz mogę z uśmiechem na twarzy pochwalić się po powrocie na obczyznę, że urlop spędzony w Polsce dał mi ogromną radość i przyjemność. Będę już odliczał dni i czekał na dzień stałego powrotu do kraju gdzie się urodziłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz