Jestem polakiem,
od dwunastu lat mieszkam za granicą. Wyjeżdżając nie zdawałem sobie sprawy, że
tak wszystko się potoczy i obcy kraj stanie się dla mnie drugim domem.
Przychodzą takie dni, że bardzo tęsknię i chciał bym stabilizacji i odpoczynku.
W tym roku na urlop wybrałem się do polski, by odwiedzić swoje stare korzenie i
osoby których wieki nie widziałem. Pierwszym rzutem padło na kuzynkę, która
mieszka w Toruniu. Wspomnienia z tym miastem są cudowne. Okres studiów to fajny
etap mojego życia. Musiałem zaraz kupić sobie pierniki toruński, by uwierzyć,
że jestem w moim ulubionym mieście. Ciasteczka pozostaną na zawsze moim
przysmakiem. Czekolada to rozkosz dla podniebienia. Spacer wzdłuż Wisły był
czasem na przemyślenia i podjęcia decyzji, że koniec. Wracam i nie dzielę się
na podwójne życie. Wieczorem poszliśmy coś zjeść i szczerze porozmawiać.
Skusiłem się na flaczki drobiowe z pieczywem Firmy Ambasador 92. Super smakował Chleb Słowiański,
a kuzynce Bułeczki Żytnie. Przypomniał mi się
zaraz swojski chleb pieczony przez moją mamę. Brakowało mi w dalekim świecie
polskich smaków. Prawdziwy polak nie zapomni co dobre i polskie. Teraz mogę z
uśmiechem na twarzy pochwalić się po powrocie na obczyznę, że urlop spędzony w
Polsce dał mi ogromną radość i przyjemność. Będę już odliczał dni i czekał na
dzień stałego powrotu do kraju gdzie się urodziłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz