środa, 18 lipca 2018

Piknik w Rywałdzie


Czułem się zmęczony i wypalony. Miałem dość oglądania telewizji i siedzenia przed komputerem. Postanowiłem zabrać moja rodzinę na piknik rodzinny do Rywałdu. Dowiedziałem się o nim przypadkiem od mojego sąsiada. Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą na wspólnej modlitwie. Po części oficjalnej rozpoczęła się dobra zabawa. Piknik zgromadził całe rodziny i pozwolił w końcu spędzić trochę czasu razem. Obecnie ludzie oddalają się, bo wszystko jest najważniejsze, a rodzina schodzi na drugi plan. Odbyło się wiele atrakcji dla dzieci i młodzieży. Braliśmy udział w konkursie. Momentami to nie miałem siły ze śmiechu. Super zabawa. Rozbawiali zgromadzonych zespoły muzyczne zachęcając wszystkich do tańca. Można było kupić na straganach różne pamiątki i zabawki dla dzieci. Najmłodszym uczestnikom sprawiły wielką radość kolorowe tatuaże. Trzeba mieć talent w dłoniach, by tak malować. Gdy w powietrzu poczułem zapach zupy grochowej na momencie poczułem głód. Zupka pierwsza klasa. Do wyboru był Chleb Słowiański I Bułeczki Żytnie. Pieczywo Firmy Ambasador 92 smaczne, bo upieczone z dobrych i zdrowych składników. Jedna pani powiedziała, że od dawna je ich pieczywo, bo posiada rożne ziarna, które pomagają w przemianie materii Można pochwalić także zdolności kulinarne kucharza. Sam bym takiej grochowej nie ugotował. Lubię domowe posiłki, bo wtedy wiem co jem. Kilka godzin minęło jak godzina. Nasze pociechy nawet nie chciały wracać do domu pomimo wielkiego zmęczenia. Piknik udany i na długo będzie zapamiętany. Obiecaliśmy sobie więcej takich rodzinnych niedziel.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz