poniedziałek, 23 lipca 2018

Parapetówka


Było ciepłe lato chodź czasem padało. Dużo się pracowało i mało się spało, by spełnić marzenie dziewczyny, która skradła moje serce. Dla niej zrobił bym wszystko, by widzieć na jej twarzy szczęście. Kupiłem mieszkanie, by stworzyć w przyszłości w nim rodzinę. Wiem, że jeszcze długa droga przed nami, ale ta kobieta jest tego warta. Czas było zrobić parapetówkę i zdradzić moją niespodziankę wieczoru. Zaprosiłem przyjaciół i znajomych. Spotkanie udane w każdym calu. Goście byli pod wrażeniem mieszkania i śmieli się teraz. Wiadomo na co tak kułem kasę. Warto było poświęcić się. Wypiliśmy szampana i przeszliśmy na taras na jedzonko. Przygotowałem pieczeń z warzywami i ryżem. Wiem, że nie każdy lubi ryż. Zaproponowałem także Bułeczki Żytnie I Chleb Orkiszowy Firmy Ambasador 92. Większość osób wybrało jednak świeże chrupiące pieczywo. Jego zapach i smak zwyciężył. Doskonale komponowało się z tym daniem. Wieczorem podałem dania na zimno i również trafiłem w dziesiątkę. Zdaniem moich gości potrafię nieźle gotować i rozpieszczać dobrym smakiem. Koleżanki twierdziły, że moja wybranka to ma szczęście, bo taki facet to wielki skarb. Nie czuję się niezwykłym człowiekiem. Po prostu lubię gotować. Stwierdzam, że wszystkiego można nauczyć się. Trzeba tylko chcieć. Musiałem w końcu zrobić to co zamierzałem. Poprosiłem wszystkich o uwagę i oświadczyłem się dziewczynie którą kocham. Zapadła chwilowa cisza. Bałem się trochę odpowiedzi, ale jednak padło słowo tak. Poczułem wielką ulgę. Słyszałem w tle brawa i miłe słowa. Mam nadzieję, że będziemy zawsze tak szczęśliwi jak tego wieczoru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz