Koniec roku
szkolnego, początek wakacji, dzieciaki wreszcie mają labę na całego. Już od
tygodnia były palny gdzie i kiedy się wybiorą. Na pierwszy rzut poszli
oczywiście dziadkowie. Ale już pytały czy mogą potem przyjechać do mnie. Już
nawet zaczęły się zastanawiać co będziemy robić. Jak się można było domyśleć
zaplanowały pieczenie ciasteczek z nadzieniem żelowym malina i posypką czekoladową. Pytały także, czy pozwolę im przepiać parę przepisów z mojej
akademii pomysłów. Jak mogę się nie zgodzić. Podejrzewam również, że będziemy
próbować najpierw te przepisy ze składnikami marki Ambasador 92, a dopiero
potem je przepiszą do swojego zeszytu, który także mają zamiar nazwać akademia pomysłów. Teraz są u dziadków i wiem, że w tym tygodniu zaplanowaną mają wycieczkę
do parku dinozaurów, który znajduje się niedaleko ich miejsc zamieszkania,
około pięćdziesięciu kilometrów. Poza dinozaurami jest tam także wiele atrakcji
dla dzieci, między innymi karuzele, zjeżdżalnie, rowerki, samochodziki, różnego
rodzaju wystawy i animacje. Myślę, że będą zachwycone po tej wyprawie i na
pewno będą miały co wspominać i oglądać, ponieważ dziadek bardzo lubi robić
zdjęcia. Jak tylko ma okazję to korzysta ze swojego aparatu i uwiecznia
wszystkie chwile na zdjęciach, które zawsze wywołuje, ponieważ lubi je mieć w
albumie. Twierdzi, że technika zawsze może zawieść, a album zostanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz