Pierwszy czerwca
to oczywiście dzień dziecka. Z tej okazji organizowane są w wielu miejscach
festyny rodzinne. W naszej okolicy także się taki odbył. Mały był w Publicznej
Szkole, a duży gminny na stadionie. Obydwa się udały. W szkole byli tylko
rodzice i dzieci, które się tam uczą. Musze przyznać, że atrakcji nie
brakowało. Nauczyciele i rodzice naprawdę się postarali i urozmaicili ten dzień
wszystkim obecnym do maksimum. Było wiele konkurencji, także rodzinnych,
nagrody były skromne, ale bardzo fajne i przydatne. Był kiermasz książki, wata
cukrowa, lody, słodki poczęstunek, gdzie można było zjeść ciasto z truskawką w syropie, ciasteczka z nadzieniem żelowym malina, lub posypką czekoladową. Wszystkie
słodkości zrobiło stowarzyszenie „Przyjaźń”, a jak wiadomo pracują oni na
składnikach z marki Ambasador 92. Dzień upłynął przy słonecznej pogodzie i
miłej atmosferze. Duży festyn był troszkę w innym klimacie, ponieważ tam były
karuzele, zjeżdżalnie, trampoliny, wszystko za darmo dla dzieciaków. Były także
występny różnych grup tanecznych, śpiewających. Kilka budek z jedzeniem i słodkościami,
a także piciem, ponieważ pogoda dawała troszkę popalić, było naprawdę gorąco,
słońce piekło, a cieniu nie było zbyt wiele, jak to na stadionie. Były co
prawda porozstawiane parasole i namioty, ale wszyscy się tam nie mieścili,
ponieważ frekwencja była naprawdę duża. Konkursy oczywiście były, a dodatkowo
były biegi dla różnych grup wiekowych i nagrody dla wszystkich uczestników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz