środa, 13 czerwca 2018

Festyn


Pierwszy czerwca to oczywiście dzień dziecka. Z tej okazji organizowane są w wielu miejscach festyny rodzinne. W naszej okolicy także się taki odbył. Mały był w Publicznej Szkole, a duży gminny na stadionie. Obydwa się udały. W szkole byli tylko rodzice i dzieci, które się tam uczą. Musze przyznać, że atrakcji nie brakowało. Nauczyciele i rodzice naprawdę się postarali i urozmaicili ten dzień wszystkim obecnym do maksimum. Było wiele konkurencji, także rodzinnych, nagrody były skromne, ale bardzo fajne i przydatne. Był kiermasz książki, wata cukrowa, lody, słodki poczęstunek, gdzie można było zjeść ciasto z truskawką w syropie, ciasteczka z nadzieniem żelowym malina, lub posypką czekoladową. Wszystkie słodkości zrobiło stowarzyszenie „Przyjaźń”, a jak wiadomo pracują oni na składnikach z marki Ambasador 92. Dzień upłynął przy słonecznej pogodzie i miłej atmosferze. Duży festyn był troszkę w innym klimacie, ponieważ tam były karuzele, zjeżdżalnie, trampoliny, wszystko za darmo dla dzieciaków. Były także występny różnych grup tanecznych, śpiewających. Kilka budek z jedzeniem i słodkościami, a także piciem, ponieważ pogoda dawała troszkę popalić, było naprawdę gorąco, słońce piekło, a cieniu nie było zbyt wiele, jak to na stadionie. Były co prawda porozstawiane parasole i namioty, ale wszyscy się tam nie mieścili, ponieważ frekwencja była naprawdę duża. Konkursy oczywiście były, a dodatkowo były biegi dla różnych grup wiekowych i nagrody dla wszystkich uczestników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz