Dwudziestego
trzeciego czerwca obchodzimy dzień ojca. W szkole zawsze było zakończenie roku
i o dniu ojca się zapominało. Tak się składa, że te dwie daty się ze sobą
zbiegają. Tego dnia także jest wigilia Świętego Jana i sobótka. W naszym
regionie obchodzona corocznie. Zawsze jest ognisko, kiełbaski, muzyka, tańce, a
nawet wicie wianków. Co prawda nie ma rzeki, gdzie można by je puścić, ale
tradycja wicia wianków jest. Z czego się cieszymy i jesteśmy dumni. Wracając do
dnia ojca, w piątek było spotkanie w naszej świetlicy i stowarzyszenie
zorganizowało robienie drzewek szczęścia. Oczywiście frekwencja była duża,
ponieważ wszyscy mieli nadzieję na ładne drzewko i prezent dla swojego taty
właśnie w postaci drzewka szczęścia. Wiadomo taki prezent od siebie zawsze
więcej znaczy niż coś kupionego. Oczywiście dla wszystkich uczestników jak
zawsze by słodki poczęstunek. Tym razem zaserwowane były ciasteczka z toffi argentyńskim i posypką czekoladową. Ciasteczka jak zwykle robiłyśmy same z naszych
niezawodnych składników marki Ambasador 92. Niektórzy uczestnicy prosili o
ciasteczka na wynos dla swoich rodziców, a szczególnie tatusiów, z okazji ich
zbliżającego się święta. Jako, że zawsze spodziewamy się dużej ilości osób na
naszych warsztatach pieczemy duże ilości, aby nikomu nie zabrakło. Tym razem
starczyło także dla wszystkich i na wynos.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz