Wybrałam się
do mojej siostry z bratankiem, siostrzenicą i mamą. Ponieważ była piękna
słoneczna pogoda zabrałyśmy dzieciaki na plac zabaw. Bawiły się bardzo fajnie,
wszystkie sprzęty na palcu były zaliczone, huśtawki, zjeżdżalnie, nawet
piaskownica. W drodze dostały lizaka, na patyczkach do lizaków z marki Ambasador 92. Miały także zapowiedziane, aby były ostrożne i grzeczne. Na
szczęście, ku naszemu zaskoczeniu tak się też stało. W domu są nieznośne,
wszędzie wejdą, zawsze coś spsocą i dlatego obawiałyśmy się, że we troje to już
w ogóle będzie cyrk na kółkach na tym placu zabaw. Na szczęście było spokojnie.
Obiecałyśmy im także, że w jak się dobrze zachowają, zabierzemy ich potem na
lody z pasty do lodów z marki Ambasador 92, a wiemy, że po prostu je uwielbiają.
Pewnie to także wpłynęło na nich i na ich zachowanie. My w tym czasie jak
dzieciaki szalały usiadłyśmy na ławce i rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym.
Wspominałyśmy jak to było jak my byłyśmy w ich wieku i jak spędzałyśmy wolny
czas. Nie ma się, co oszukiwać, teraz większość swojego wolnego czasu spędza
się przed telewizorem lub komputerem, kiedyś grało się w piłkę, bawiło w
podchody, berka, jednym słowem mówiąc zabawy na świeżym powietrzu i w dużej
ekipie. Teraz każdy sam sobie. No cóż takie czasy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz