Bardzo lubię
czytać książki. Rozłożyłam się na tarasie w moim fotelu z kawą z syropem do kawy MIXYBAR karmelowym, z ciastem biszkoptowym z truskawkami w syropie i
galaretką, a także ciastem z toffi argentyńskim, a wszystko jak zwykle zrobione z marki Ambasador 92 i zabrałam się za czytanie
książki. Była to opowieść o dziewczynie, która była kaleką, miła jedną nogę
krótszą, oprócz tego z twarzy także nie była ładna dziewczyną, dodatkowo
została podrzucona jako noworodek na wycieraczkę jakiegoś mieszkania.
Wychowywała ją ta pani, która ją znalazła pod swoimi drzwiami, a dziewczyna
mówiła do niej ciociu. Pracowała jako zaklinaczka koni. Pewnego razu kiedy
pojechała na zakupy zaczepiła ja ekipa telewizyjna aby dała się namówić na
program, w którym w trzy miesiące zrobią z niej, czyli bestii jak to ujęli,
piękność. Podpisała umowę nie czytając jej. Jak się okazało musiała przejść
mnóstwo operacji, ale cóż nie miała już wyjścia ponieważ odstąpienie od umowy
drogo by ją kosztowało, a ona z ciocią żyły skromnie. Wycierpiała się dużo, ale
najważniejsze dla niej, mimo dużej wygranej sumy za ten program, była zdrowa
noga i normalny wreszcie chód i brak wytykania jej ciągłego kalectwa przez
innych. Poprzez manipulację nie wygrała programu, ale wygrała drugie życie, z
ładna twarzą i ciałem i przed wszystkim nogami.
Bardzo poruszająca i wciągająca książka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz