poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Kolorowy mój świat


Jakich kolorów mi trzeba, aby szczęście namalować. Może tylko błękit nieba wystarczyłoby malować. Chciałbym umieć tak malować. Zaklęcia na płótna przenosić. Nie mogę sobie tego darować, a Boga nie śmiem o to prosić. Więc chodź pomaluj mój świat. Na żółto i na niebiesko. Niech na niebie stanie tęcza malowana twoją kredką. Moim hobby jest malowanie na płótnie. Zawsze miałem do tego małą smykałkę. Malowanie mnie uspokaja i pozwala o wszystkim zapomnieć. Czuję się zupełnie inaczej jak trzymam pędzel w dłoni. Jestem wtedy jak czarodziej, który może wszystko. Szczerze mówiąc nie lubię się chwalić, bo jestem wstydliwym chłopakiem. Moja koleżanka potajemnie wysłała obraz, który jej podarowałem. Doznałem wielkiego szoku, gdy okazało się, że wygrałem ten konkurs. Główną nagrodą była wystawa moich wszystkich obrazów. Wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem. Nie mogłem w to wszystko uwierzyć. Moje obrazy w końcu ujrzały światło dzienne i cieszyły oko innych ludzi. W ramach podziękowania zaprosiłem koleżankę na kolację do siebie. Przygotowałem jej ulubione danie. Było to spaghetti. Moim sekretem tego dania jest Ser Krajanka. Lubimy jego smak. Fajnie się rozpuszcza i ciągnie. Mamy ubaw, gdy jemy ten ser. Kinga bardzo lubi ciasto z Toffi Argentyńskim. Obłędny smak. Trzeba posmakować, by samemu się przekonać co dobre. Jestem smakoszem i zawsze, gdy piekę to ciasto polegam na produktach Firmy Ambasador 92. Kolacja udana. Nie wiele potrzeba, by życie stało się kolorowe i piękniejsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz