piątek, 5 lutego 2016

Tłusty czwartek

Jak większość polaków wie, że w ostatni czwartek przed wielkim postem jest tłusty czwartek. Tradycja nakazuje aby w tym dniu zjeść chociaż jednego pączka, ale w większości przypadków na jednym się nie kończy. Pamiętam czasy kiedy chodziłam do szkoły i ten dzień, na tablicy z samego rana pisaliśmy wierszyk „pączki, pączki, chrusty, chrusty, niech nam żyje czwartek tłusty, w domu pranie i sprzątanie, nie ma czasu na wkuwanie”. Dodatkowo na biurku nauczyciela stawiane były pączki i kawa tylko marki Ambasador 92 bądź herbata. Muszę przyznać, że zawsze nam się udawało i tego dnia nie było pytania, kartkówek, klasówek, sprawdzianów itp. fajne to były czasy, aż miło powspominać. Zawsze w domu dzień wcześniej było pieczenie pączków i chrustów lub jak kto woli faworków. Potem były polewane polewami. Mama kupowała najlepsze produkty cukiernicze parę dni wcześniej z firmy Ambasador 92. Przez pół środy odbywało się pieczenie i wiele radości i zabawy z tym związanej, ale także ciężkiej pracy, ponieważ robienie i pieczenie pączków to nie taka lekka praca. Teraz częściej kupujemy pączki w cukierni bądź sklepie ponieważ nie zawsze nam się chce piec i po prostu się nie opłaca na dwie czy trzy osoby piec. A dostać możemy wszędzie bez problemu, ponieważ już na parę dni przed można dostać pączki dosłownie wszędzie. Ja osobiście nie jestem wielkim zwolennikiem pączków, ale w takim dniu jak tłusty czwartek zawsze się skuszę chociażby na jednego a czasem nawet więcej. Wiem, że potem trzeba troszkę popracować aby spalić kalorie, ale co tam raz się żyje i raz w roku jest tłusty czwartek. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz