poniedziałek, 8 lutego 2016

Ostatki

Wielkimi krokami zbliża się wielki post, a co się z tym wiąże ostatki. Tego roku te właśnie ostatki postanowiliśmy spędzić na imprezie ze znajomymi. Zorganizowaliśmy sobie ostatki w świetlicy która znajduje się w naszej miejscowości. Wszyscy chętni zrobili składkę niewielką co prawda, a resztę rzeczy każdy miał przygotować i przynieść. Stwierdziliśmy, że zrobimy szwedzki stół i do tego oczywiście muzyka i tańce bo przecież właśnie o to chodzi w ostatki aby się wybawić na całego. Na jednym stoliku stały filiżanki i czajniki, które są w wyposażeniu naszej świetlicy, oraz herbata i kawa tylko marki Ambasador 92. Na drugim stoliku były owoce i ciasto także to zimowe z polewami, a na trzecim przystawki w postaci sałatek i tym podobnych rzeczy. Były także naszykowane lody takie fajne z dekoracjami zimowymi z firmy Ambasador 92, które zjedliśmy na początku. Było po nich troszkę zimno, ale to dobrze ponieważ można się było rozgrzać przy muzyce podczas tańców hulanek i swawoli. Muzyka była naprawdę różna i każdy mógł znaleźć coś odpowiedniego dla siebie, także wszyscy raczej byli zadowoleni. W trakcie tej imprezy wydarzyła się jedna ciekawa sytuacja połączyli się ze sobą dwie pary, które już od dość dawna coś do siebie czuły, ale jakoś nie było im po drodze, a raczej przeszkadzał im w tym wstyd i brak odwagi. Czyli bardzo fajnie się złożyło z tymi ostatkami bo przynajmniej zostały połączone cztery serca, które na siebie czyhały od dość dawna. Mam nadzieję, że będą ze sobą długo albo nawet na zawsze bo naprawdę do siebie pasują.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz