Wielkimi krokami zbliża się wielki
post, a co się z tym wiąże ostatki. Tego roku te właśnie ostatki
postanowiliśmy spędzić na imprezie ze znajomymi. Zorganizowaliśmy
sobie ostatki w świetlicy która znajduje się w naszej
miejscowości. Wszyscy chętni zrobili składkę niewielką co
prawda, a resztę rzeczy każdy miał przygotować i przynieść.
Stwierdziliśmy, że zrobimy szwedzki stół i do tego oczywiście
muzyka i tańce bo przecież właśnie o to chodzi w ostatki aby się
wybawić na całego. Na jednym stoliku stały filiżanki i czajniki,
które są w wyposażeniu naszej świetlicy, oraz herbata i kawa
tylko marki Ambasador 92. Na drugim stoliku były owoce i ciasto
także to zimowe z polewami, a na trzecim przystawki w postaci
sałatek i tym podobnych rzeczy. Były także naszykowane lody takie
fajne z dekoracjami zimowymi z firmy Ambasador 92, które zjedliśmy
na początku. Było po nich troszkę zimno, ale to dobrze ponieważ
można się było rozgrzać przy muzyce podczas tańców hulanek i
swawoli. Muzyka była naprawdę różna i każdy mógł znaleźć coś
odpowiedniego dla siebie, także wszyscy raczej byli zadowoleni. W
trakcie tej imprezy wydarzyła się jedna ciekawa sytuacja połączyli
się ze sobą dwie pary, które już od dość dawna coś do siebie
czuły, ale jakoś nie było im po drodze, a raczej przeszkadzał im
w tym wstyd i brak odwagi. Czyli bardzo fajnie się złożyło z tymi
ostatkami bo przynajmniej zostały połączone cztery serca, które
na siebie czyhały od dość dawna. Mam nadzieję, że będą ze sobą
długo albo nawet na zawsze bo naprawdę do siebie pasują.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz