piątek, 12 lutego 2016

Zimowe wieczory

W długie zimowe wieczory, kiedy nam się nudzi, nawet oglądanie telewizji jest już męczące zasiadamy do stołu i gramy w różne gry takie jak karty, szachy, warcaby. Szykujemy sobie małą przekąskę w postaci zimowych ciasteczekkremami i nadzieniami najlepszymi jakie są czyli marki Ambasador 92. Była nas czwórka i dlatego postanowiliśmy zagrać w grę, na którą można powiedzieć sześćdziesiąt sześć, kot, albo szuby. Gra polega na tym, że w parach trzeba uzbierać właśnie o sześćdziesiąt sześć i kto pierwszy tyle uzbiera odkrywa oczko przeciwnej drużynie. Do odkrycia jest osiem oczek i kto pierwszy je odkryje ten wygrywa rundę i nakłada na drużynę przeciwną szubę albo kota, w zależności od odkrytych oczek. Można w tę grę grać naprawdę długo, ale cały czas są emocje i bardzo lubimy w nią grać. Czasem jak odwiedzą nas znajomi gramy także z nimi albo w to samo, albo w inne gry, na przykład w tysiąca, który także często u nas gości na stole. Także fajna gra, w którą mogą grać trzy, góra cztery osoby a wygrywa ten kto pierwszy ugra tysiąc w kartach meldując meldunki i zbierają jak najwięcej kart. Niektórzy bardzo lubią szachy i jak tylko jest okazja i mają z kim to korzystają i grają, ja za tą grą akurat nie przepadam i przyznam szczerze że nie do końca umiem. Znajomi jak przychodzą to często przynoszą ze sobą zimowe desery z dekoracjami firmy Ambasador 92. Tak mijają nam długie zimowe wieczory, trochę urozmaicone a nie tylko telewizor, telefon i komputer. Lubię to bo więcej czasu spędzamy ze sobą.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz