W długie zimowe wieczory, kiedy nam
się nudzi, nawet oglądanie telewizji jest już męczące zasiadamy
do stołu i gramy w różne gry takie jak karty, szachy, warcaby.
Szykujemy sobie małą przekąskę w postaci zimowych ciasteczek z kremami i nadzieniami najlepszymi jakie są czyli marki Ambasador 92.
Była nas czwórka i dlatego postanowiliśmy zagrać w grę, na którą
można powiedzieć sześćdziesiąt sześć, kot, albo szuby. Gra
polega na tym, że w parach trzeba uzbierać właśnie o
sześćdziesiąt sześć i kto pierwszy tyle uzbiera odkrywa oczko
przeciwnej drużynie. Do odkrycia jest osiem oczek i kto pierwszy je
odkryje ten wygrywa rundę i nakłada na drużynę przeciwną szubę
albo kota, w zależności od odkrytych oczek. Można w tę grę grać
naprawdę długo, ale cały czas są emocje i bardzo lubimy w nią
grać. Czasem jak odwiedzą nas znajomi gramy także z nimi albo w to
samo, albo w inne gry, na przykład w tysiąca, który także często
u nas gości na stole. Także fajna gra, w którą mogą grać trzy,
góra cztery osoby a wygrywa ten kto pierwszy ugra tysiąc w kartach
meldując meldunki i zbierają jak najwięcej kart. Niektórzy bardzo
lubią szachy i jak tylko jest okazja i mają z kim to korzystają i
grają, ja za tą grą akurat nie przepadam i przyznam szczerze że
nie do końca umiem. Znajomi jak przychodzą to często przynoszą ze
sobą zimowe desery z dekoracjami firmy Ambasador 92. Tak mijają nam
długie zimowe wieczory, trochę urozmaicone a nie tylko telewizor,
telefon i komputer. Lubię to bo więcej czasu spędzamy ze sobą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz