środa, 10 lutego 2016

Czwartek



Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła. Był sobie mały, tłuściutki pączek. Był okrąglutki i nie miał rączek. Z wierzchu miał piękną, chrupiącą skórkę, a w środku dziurkę na Konfiturę! Od rana w moim domu czuć zapach drożdżowego ciasta. Oczywiście jak co roku moja żona przygotowuje swojskie pączki, by uczcić Tłusty Czwartek. Ma złote rączki niesamowita kobieta, która nie idzie na łatwiznę. Karmi nas swojsko i zdrowo. Jej wypieki są moim zdaniem najlepsze. Zauważyłem, że wykorzystuje produkty Firmy Ambasador 92 do swoich wypieków. W kuchni wykorzystuje te produkty, bo nigdy ją nie zawiodły. W ten sposób rozwija swoje zdolności cukiernicze. Tego dnia rodzina i znajomi nie mogą wyjść z podziwu jedząc słynne pączki mojej żonki. Są puszyste rozpływają się, a Nadzienia są przepyszne o różnych smakach. Wiem ile radości i zadowolenia daje jej pochwała. Śmiejemy się, że pobija kupne słodkości. Wiadomo, że domowe wypieki nic nie pobije. Przy Kawie Z Syropami wymyślamy rożne przysłowia związane z tym dniem. Zjedliśmy także Ciasto Z Lodami tej firmy. Miło spędzamy czas na, który czekamy z niecierpliwością. Przypomina mi się, także jak byłem chłopcem pewna historia. Gdy tego dnia byłem u mojej babci poszliśmy na zakupy. Właściciel sklepu zorganizował konkurs dla klientów. Oczywiście babcia od razu zgłosiła się. Konkurs polegał na tym, że nie można było oblizać się jedząc pączka z lukrem. Śmiechu było co niemiara. Babcia wygrała pokonała swoich rywali. Nie mogli się nadziwić jak ona to zrobiła, że się nie oblizała. Mówiła, że słodkiej tajemnicy nikomu nie zdradzi. W nagrodę otrzymała produkty Marki Ambasador 92. Lubimy szanować polską tradycję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz