poniedziałek, 15 lutego 2016

Walentynki

Podczas jednego ze spotkań z koleżankami były rozmowy o walentynkach które właśnie mają swój czas. Wspomnienia tych z poprzednich lat, które najbardziej utkwiły w pamięci. Jedna zaczęła opowiadać jak to właśnie w walentynki jej chłopak zabrał ją na kolację do restauracji, czasem zdarzało im się gdzieś tam iść, ale nigdy do jakieś ekskluzywnej, a tu nagle w walentynki do takiej właśnie ją zaprasza. Kelnerzy eleganccy zapraszają do stolika podają karty, proponują winko, po prostu rewelacja. Na przywitanie piękna czekoladowa dekoracja w postaci serca dla niej i dla niego z firmy Ambasador 92. Chwila na wybranie posiłku, zamówienie i rozmowa w trakcie czekania na dania. Wokół piękne świece i dekoracje walentynkowe, po prostu romantycznie. Zjedli zamówione dania i nadszedł czas na deser, kelner przyniósł zimowe ciasto taki serniczek w kształcie serca i zaczęła go jeść, a tu niespodzianka pierścionek, chłopak zadaje magiczne pytanie czy za niego wyjdzie, a ona no cóż, zgadza się, bo przecież na to czekała już jakiś czas i wreszcie jej marzenie się spełnia i to w jaki sposób i w jaki dzień. Wszystko dograne miejsce, czas, okoliczności, no wszystko. Są małżeństwem już kilka lat i są szczęśliwi, oby tak zostało już na zawsze. Druga koleżanka mówiła, że jej druga połówka nie uznaje takie dnia jak walentynki i nie obchodzą tego dnia, nie świętują po prostu dla nich to dzień jak co dzień, choć ona chciałaby jakoś choć w małym stopniu uczcić ten dzień nawet wypić kawę marki Ambasador 92 i zjeść do niej zimowy deser z serduszkiem jako dekoracją na przykład.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz