czwartek, 11 lutego 2016

Mróz

Spotkania w świetlicy w ferie odbywały się codziennie. Poza konkursem były każdego dnia inne zajęcia. Jednym z nich było opowiadanie bajek, historyjek i ciekawostek. Bardzo ciekawą i interesującą opowiedział pewien dziadek jednego z dzieci, który przyszedł właśnie tego dnia z wnuczkiem. Opowiedział historię związaną z Mrozem. Zimą zawsze nas odwiedza, częściej nieproszony niż proszony, ale zawsze jest. Kiedyś siedząc ze swoimi rodzicami w domu w bardzo mroźną i śnieżną zimę zajadając pyszny pieczony chleb z mieszanek piekarniczych zakupionych marki Ambasador 92, zapytał właśnie o Pana Mroza, że chciałby go zobaczyć i zaprosić do siebie i tata mu odpowiedział, że jeśli nie będzie w domu długo palić w piecu to rano na pewno się pojawi. Nie mógł zrozumieć czemu musi czekać do rana, ale tata mu wyjaśnił, że teraz pali się w kominie i jest ciepło, a Mróz nie lubi ciepła i nie przyjdzie i dlatego trzeba wygasić w piecu i czekać na niego rano jak już się wyziębi. Cały wieczór spędził przy oknie wypatrując Mroza, ale niestety, zmęczony zasnął, a tata przeniósł go do łóżka, żeby nie zmarzł w nocy kiedy wygaśnie w piecu. Rano jak się obudził podbiegł do okna patrzeć czy jest i zawiedziony woła że nic nie widać bo okno zamarzło i wtedy tata mu wyjaśnił że to właśnie jest Pan Mróz, który wymalował się tak pięknie na oknie, przy którym zjadł mrożone pieczywo które mama zakupiła w firmie Ambasador 92 i wypił kawę z mlekiem i podziwiał swoje okna, które powoli odpuszczały, bo tata już napalił w piecu.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz