Spotkania w świetlicy w ferie odbywały
się codziennie. Poza konkursem były każdego dnia inne zajęcia.
Jednym z nich było opowiadanie bajek, historyjek i ciekawostek.
Bardzo ciekawą i interesującą opowiedział pewien dziadek jednego
z dzieci, który przyszedł właśnie tego dnia z wnuczkiem.
Opowiedział historię związaną z Mrozem. Zimą zawsze nas
odwiedza, częściej nieproszony niż proszony, ale zawsze jest.
Kiedyś siedząc ze swoimi rodzicami w domu w bardzo mroźną i
śnieżną zimę zajadając pyszny pieczony chleb z mieszanek piekarniczych zakupionych marki Ambasador 92, zapytał właśnie o
Pana Mroza, że chciałby go zobaczyć i zaprosić do siebie i tata
mu odpowiedział, że jeśli nie będzie w domu długo palić w piecu
to rano na pewno się pojawi. Nie mógł zrozumieć czemu musi czekać
do rana, ale tata mu wyjaśnił, że teraz pali się w kominie i jest
ciepło, a Mróz nie lubi ciepła i nie przyjdzie i dlatego trzeba
wygasić w piecu i czekać na niego rano jak już się wyziębi. Cały
wieczór spędził przy oknie wypatrując Mroza, ale niestety,
zmęczony zasnął, a tata przeniósł go do łóżka, żeby nie
zmarzł w nocy kiedy wygaśnie w piecu. Rano jak się obudził
podbiegł do okna patrzeć czy jest i zawiedziony woła że nic nie
widać bo okno zamarzło i wtedy tata mu wyjaśnił że to właśnie
jest Pan Mróz, który wymalował się tak pięknie na oknie, przy
którym zjadł mrożone pieczywo które mama zakupiła w firmie Ambasador 92 i wypił kawę z mlekiem i podziwiał swoje okna, które
powoli odpuszczały, bo tata już napalił w piecu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz