Mój
zwariowany szew dla swoich długoletnich pracowników zorganizował
wycieczkę. W pierwszej chwili nie byłem zadowolony z tego pomysłu bo
mój stan zdrowia nie lubi dużego obciążenia. Niestety po chwili
namysłu stwierdziłem, że warto spróbować. Gdy dotarliśmy do
celu doznałem ogromnego zaskoczenia. Ilość osób, którą
zobaczyłem wprowadziła mnie w podziw. Pomyślałem będzie niezła
zabawa. Zacząłem przemieszczać się pomiędzy stoiskami i cóż
ujrzałem duży plakat AMBASADOR 92.
To nie wszystko! Ogromne stoisko, a na nim NABIAŁ.
Zbielały mi oczy jaka kolejka, ale warto było stać. Kiedy ujrzałem
te wspaniałości nie mogłem oprzeć się, by nie posmakować. Jakie
pyszności ile gatunków np. kefiry, jogurty, sery, twarogi itd.
Pierwszy raz w życiu smakowałem tak wyborny NABIAŁ.
W każdym produkcie duże kawałki owoców z ekologicznych sadów.
Zauważyłem że te stoisko cieszyło się dużym zainteresowaniem w
śród uczestników tego zjazdu. Tego dnia panowała słoneczna i
ciepła pogoda. Więc mi osobiście najbardziej smakowały kefiry,
gdyż z chłodzone łatwo gasiły pragnienie, a dzieci zajadały się
jogurtami. Moim zdaniem to bardzo dobrze, ponieważ najmłodsi
powinni spożywać jak najwięcej wapnia, gdyż to wspaniale wpływa
na ich kości. Nie myślałam, że ten wyjazd sprawi mi tak ogromną
przyjemność. Powiem szczerze ja osobiście nie przepadałem za
nabiałem unikałem w swoim jadłospisie tych produktów. Od dziś z
pewnością będę zwracał uwagę na to co jem. Nie zabraknie na
pewno nabiału z firmy AMBASADOR 92.
Trochę to śmieszne, ale prawdziwe dopiero trzeba wyjechać na
wyciekę, żeby troszkę zmądrzeć i zmienić swoje nawyki
żywieniowe. Na pewno gdy mój szew zechce zorganizować w przyszłym
roku taki wyjazd to bez chwili zastanowienia z korzystam z tego
zaproszenia. Jeśli będzie taka możliwość również zabiorę
mojego szwagra. On prowadzi własny sklep spożywczy na wsi i na
pewno chciał by u siebie mieć taki asortyment. Dzięki takiemu
towarowi z pewnością zwiększył by swój utarg.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz