piątek, 17 kwietnia 2015
Kochane urwisy
W mojej rodzinie jest siedmioro małych dzieci, są to dzieciaczki mojego starszego rodzeństwa. Bardzo fajne, kochane urwisy. Najstarsze ma osiem lat, najmłodsze niedawno przyszło na świat. Jak to maluchy mają niesamowite pomysły, czasem śmieszne, czasem niebezpieczne. Potrafią nieźle dokuczyć, ale i pocieszyć. Najważniejsze, że jak się spotkają wszystkie razem to potrafią się dogadać i ze sobą bawić. Uwielbiają także grać w gry na komputerze. Chłopcy przeważnie grają w jakieś wyścigi samochodowe, latanie samolotami lub w ślimaka Boba. Natomiast dziewczynki grają w malowanki, strojenie lalek i gotowanie. Czasem to ja ich pilnuję, aby gra przebiegała spokojnie, pilnuję kolejki kto następny gra, obserwuję jak grają. Wciągnęłam się ostatnio z siostrzenicami w gotowanie na ekranie i muszę przyznać, że jest to dość ciekawa gra. Polega ona na tym, że pokazują się na ekranie rzeczy i trzeba wszystko robić w pokazywanej kolejności. Tym razem postanowiły, że zrobią lody. Najpierw musiały wybrać pucharek, następnie połączyć wszystkie składniki, aby powstały lody, a na koniec pięknie je udekorować. Kiedy minął wyznaczony na gry czas dzieciaki ubrały się i poszły na podwórko. Była ładna pogoda, więc mogły pobiegać, pograć w piłkę, poskakać na trampolinie. Namówiły rodziców aby pograli z nimi w zbijaka, dzieciaki były w środku i uciekały przed piłką, kto nią dostał musiał opuścić pole. Zabawy i śmiechu było co niemiara. Kiedy wszyscy się zmęczyli przyszła pora aby się napić i coś przekąsić. Każdy dostał szklankę soku Kubuś i ciasteczko firmy Ambasador 92. Zadowoleni z poczęstunku, ale wciąż niezmęczeni do końca, zaczęli namawiać aby jechać z nimi rowerami na przejażdżkę. Te dzieciaczki, które już umiały jeździć same pojechały na swoich rowerkach, młodsze zostały wsadzone do specjalnych koszyków i także pojechały. W domu i na podwórku zrobiło się chociaż na te chwile kiedy były a przejażdżce troszkę ciszej i spokojniej, bo wiadomo jak to dzieci hałasują i dokuczają, ale wszyscy bardzo je kochamy, bo to takie nasze skarby.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz