Od samego rana padał deszcz, było
szaro i ponuro. Zaplanowany na ten dzień festyn rodzinny w mojej
miejscowości miał być wspaniałym wydarzeniem i miała być ładna
pogoda, aby wszystko się udało, a tu od samego rana niespodzianka –
deszcz. Niestety z pogodą nigdy nic nie wiadomo. Festyn miał odbyć
się tego dnia i nie dało się go przełożyć ponieważ wszystko
było już naszykowane. Każda rodzina miała coś przygotować,
każdy miał do wykorzystania różne mieszanki cukiernicze,piekarnicze, nabiał. Jedni przygotowali pieczywo, inni ciasta,
jeszcze inni wędliny, owoce i inne dodatki oraz potrzebne pokarmy i
rzeczy. Początek imprezy miał być w samo południe. Na szczęście
tuż po 11.00 deszcz przestał padać a zza chmur zaczęło wyglądać
słońce, na razie niepewnie, ale nadzieja na lepszą pogodę już
była. Wszyscy punktualnie przybyli i można było rozpocząć nasz
festyn. Organizowany był w szkole przez nauczycieli, ale przyjść
mogła każda rodzina, nawet ta, która nie miała dzieci w szkole.
Po części oficjalnej zaczęła się zabawa i konkursy. Najpierw był
konkurs polegający na tym, która rodzina pierwsza przebiegnie, a
raczej przeskoczy w worku, w którym było po 2 osoby, do mety.
Następną konkurencją były skoki na skakance najpierw dziecko do
mety, a od mety rodzic. Potem było wybrane po kilka rodzin i na
uboczu odpowiadali na zadawane im pytania typu: jaki kolor lubi twoja
mama, tata?, a potem byli pytani rodzice i sprawdzane czy odpowiedzi
się zgadzają, czy dzieci znają dobrze swoich rodziców i odwrotnie
czy rodzice dzieci. Potem było przeciąganie liny rodzina kontra
rodzina, oczywiście wygrywali silniejsi. Były także wrzuty do
kosza rodzice z dzieckiem, nagrodę zdobywała ta rodzina, która
miała więcej trafień do kosza. Na koniec było rozdanie nagród z
firmy Ambasador 92, którym wszyscy serdecznie podziękowali. Mimo
źle zapowiadającego się dnia wszytko się udało, pogoda dopisała,
rodziny także, atmosfera była wspaniała i każdy chętnie powtórzy
taką imprezę, która także integruje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz