poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Przetwory
Moja babcia mieszkała na wsi, często do niej jeździliśmy, ponieważ bardzo ja kochaliśmy, a poza tym można było wypocząć na świeżym powietrzu, niedaleko był las, gdzie chodziliśmy na jagody, poziomki i grzyby, a także na spacery czy po orzechy, bądź szyszki. W lato kiedy nazbierałyśmy jagód i poziomek babcia robiła soki, które potem w zimę piłyśmy jak nas dopadało przeziębienie, albo nawet żeby mu zapobiec. Pamiętam ten smak soku poziomowego babci roboty pyszny, słodki. Przetwory z jagód dostawaliśmy jak mieliśmy problemy z brzuchami, bądź do obiadu był makaron z jagodami mniam. Na podwórku za mieszkaniem rosły jabłonki i gruszki, z których na jesieni zrywałyśmy owoce i robiła babcia przetwory. Przesmażała jabłka i wekowała w słoikach na zimę, aby były na szarlotkę, do naleśników, czy po prostu na kanapkę z chlebem. Chodziliśmy też z babcią i rodzicami do lasu na grzyby, które były potem marynowane w słoiki, bądź gotowane sosy lub pierogi z kapusta i grzybami. Ciągle pamiętam te wszystkie owoce i przetwory od babci. Jako dzieci bardzo lubiliśmy zbierać owoce, chociaż to ciężka praca, z wielką chęcią pomagaliśmy rodzicom. Wszystkie weki jakie babcia robiła z naszą pomocą dzieliła i dawała aby i u nas w domu były. Mama robiła razem z nią przejmując powoli przepisy i receptury. Potem mama całkiem już przejęła pałeczkę w robieniu przetworów z owoców. Oprócz robienia zapasów na zimę i ciężkiej pracy z tym związanej były i wspaniałe dni lenistwa i zabawy. Niedawno będąc na zakupach natknęłam się na przetwory z firmy Ambasador 92, oczywiście kupiłam i jak w domu spróbowałam okazało się, że są przepyszne, w smaku podobne do tych które robiły maja babcia i mama. Od tej pory wiem, że jak nam się skończą zapasy domowej roboty zawsze możemy iść do sklepu i kupić bardzo podobne firmy Ambasador 92.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz