poniedziałek, 25 marca 2019

Urodziny


Wczoraj moja siostrzenica miała urodziny. Zjechała się cała rodzina, co bardzo ucieszyło małą jubilatkę. Od dziadków dostała rybki w szklanej kuli, są to welonki, o których marzyła już od jakiegoś czasu. Jaka radość pojawia się na jej twarzy, kiedy zobaczyła jak dziadek wchodzi do mieszkania z małym akwarium. Tak niewiele potrzeba do szczęścia dzieciakom, szkoda, że ludzie z czasem przestają się cieszyć z małych rzeczy. Przekonałam się na sobie samej, że zaczynamy dostrzegać i cieszyć się z błahych rzeczy jak nas spotka jakaś choroba zagrażająca życiu, wtedy zaczynamy doceniać wszystko, nawet te malutkie i mało znaczące rzeczy. Dzieciaki cały czas naszego spotkania spędziły na górze w pokojach dzieciaków, bawiąc się w różne gry i zabawy, bez telewizji, laptopa, czy telefonu. Coraz rzadziej spotykany obrazek, jak dzieciaki się bawią bez mediów. Pogoda także była piękna i słoneczna, dlatego wyszły także na podwórko się pobawić, a przy okazji złapać świeżego powietrza. Kiedy zgłodniały przyszły na zapiekankę z mrożonych warzyw, którą wszystkie bardzo lubią. Warzywa mrożone były z marki Ambasador 92. Zjadły także tort, na który się nie mogły doczekać i co chwilę któreś zbiegało z góry z pytaniem, kiedy będzie wreszcie tort. Oczywiście dmuchanie świeczek trwało dość długo, ponieważ te najmłodsze pociechy musiały każde z osobna dmuchać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz