czwartek, 14 marca 2019

Sołtys


W naszej miejscowości sołtysem jest moja dobra koleżanka, odziedziczyła ten urząd po swojej mamie, a jej mama jeszcze po swojej. Odkąd wszyscy pamiętają zawsze w tej rodzinie ktoś był sołtysem i tradycja trwa do nadal. Niedawno mieszkańcy chcieli się jakoś odwdzięczyć im za pomoc, jaką nam niosą każdego dnia i dlatego wraz ze stowarzyszeniem zorganizowaliśmy taką małą imprezę. Oczywiście przygotowaliśmy prezent bardzo skromny, z tego względu, że nasza pani sołtys nie uważa żadnych łapówek i tym podobnych, jakim były kwiaty i czekoladki. Robi wszystko dla nas z dobroci serca i obowiązku. Jak sama mówi, chce aby jej miejscowość miała wszystko co się tylko da, ale przede wszystkim aby była zgoda i pojednanie między wszystkimi mieszkańcami. Naszykowałyśmy w sumie tylko słodki poczęstunek i coś do picia. Były soki do kawy i napojów, ciasteczka z FrutamaxProspona z różnymi owocami, a także kilka innych ciekawych przysmaków, wszystkie zrobione na bazie produktów z marki Ambasador 92. Oprócz jedzenia były podziękowania i wspomnienia wszystkich sołtysów i ich poczynań. Rozmowy dotyczyły także tego co jest planowane na najbliższe miesiące, a nawet lata, jakie inwestycje pasowałoby zrobić, lub chociaż spróbować zrobić. Bardzo nas cieszy, że jako zwykli mieszkańcy nie jesteśmy pomijani i tylko informowani co i jak, ale pyta się nas o zdanie. Nie chciała bym się stąd wyprowadzać, ponieważ społeczność jest zgrana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz