W
marcu święto ma teściowa to okazja wyjątkowa. Na życzenia miłe słowa. Niech
więc zdrowie dopisuje. Kasy nigdy nie brakuje. By marzenia się spełniały Od tej
chwili przez rok cały. Musiałem przytoczyć te miłe słowa, które usłyszałem w
radiu pijąc poranną kawę. Zapomniałem w kamień, że piątego marca jest święto
teściowej. Mówią, że od teściowej najlepiej z daleka się ucieka, bo to diabeł
wcielony. Oczywiście żartowałem to nie moja teściowa. Znam tylko z opowieści
moich kolegów, że takie istnieją. Myślę, że trochę przesadzają. Wystarczy umieć
się dogadać i mieć trochę szacunku, a kontakty nie staną się uciążliwe. Moja
teściowa traktuje mnie jak syna, ale jak zasłużę to powie mi do słuchu. Jestem
zdania, że ma słuszną rację. Postanowiłem z tej okazji zabrać moją teściową i
żonkę na kolację. Kobietki nie miały pojęcia co się szykuje. Uprzedziłem tylko,
żeby nie planowały nic na wieczór, bo ja je porywam. O osiemnastej udaliśmy się
do restauracji, gdzie na stole czekał bukiet kwiatów i prezencik. Widziałem
zdziwienie jak wręczyłem kwiaty teściowej. Życzenia zdradziły dopiero co to za
okazja. Padły słowa dziękuję i polały się łzy. Kolacja smakowita. Gołąbki w
sosie pomidorowym z Chlebem Probody do doskonałe danie. Pieczywo chrupiące
i pachnące świeżością Firmy Ambasador 92. Stwierdziłem, że będę zakupywać ich
produkty, gdyż jedna kromka chleba zaspakaja potrzeby klienta. Na deser
jedliśmy Ciasto Piaskowe o cytrynowym smaku. Kolejna piątka na
koncie tej restauracji. Słodycz w naszym guście. Mięciutkie jak wata. Na koniec
wypiliśmy lampkę wina za zdrowie teściowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz