wtorek, 23 stycznia 2018

Zima

Następny dzień ferii był oczywiście spędzony w większości na podwórku i na pobliskiej górce. Na początek dzieciaki zaczęły dzień od jazdy na sankach. Zrobiliśmy im nawet mały kulig po naszej, mało uczęszczanej przez samochody drodze. Radość była wielka. Kiedy już znudziły im się sanki, namówiły nas aby z nimi iść na pobliską górkę, żeby tam mogły pozjeżdżać na nartach i sankach. Tak fajnie prosiły i obiecywały, że będą grzeczne, nie tylko na górce, ale przez najbliższy czas, że nie można było im odmówić. Kiedy już dotarliśmy na miejsce szaleństwom nie było końca. W pewnym momencie wywiązała się nawet bitwa na śnieżki. Podzieliliśmy się na dwie drużyny i była walka. Kiedy już się zmęczyły i trochę zmarzły, wróciliśmy do domu na gorący kompot zrobiony z truskawek w syropie, a my dorośli zaserwowaliśmy sobie kawę z syropem do kawy MIXYBAR karmelowym na rozgrzewkę. Truskawki i syrop były z marki Ambasador 92, naszej ulubionej i niezastąpionej. Kiedy już się wszyscy rozgrzali i trochę odpoczęliśmy, dzieciaki poprosiły o przeczytanie „Dziewczynki z zapałkami”, bardzo lubią zimowa porą słuchać bajek, w których także jest zima. Po przeczytaniu nastąpiła dyskusja o tej dziewczynce i muszę przyznać, że ich reakcja była wspaniała, ponieważ chciały jej pomóc, zaprosić do siebie, aby się rozgrzała i najadła, a także aby przyprowadziła swoją rodzinę. Kochane dzieciaki, dobrze wychowane. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz