Było ciężko.
Pamiętam chłód i głód. Chodziliśmy z mamą i siostrą do lasu na chrust na opał.
Grubszego drzewo nie można było wcinać. Niemcy zabraniali. Bardzo często
przynosiliśmy igliwie, aby napalić nim w kuchennej placie i ugotować obiad.
Bracia pracowali u Niemca. Dostawali karty żywnościowe na mąkę. O ile pamiętam
karty te nazywały się mel karty. Z tej mąki mama piekła chleb. Głównie jedliśmy
ziemniaki i kaszę, ale i tego czasami brakowało. Przeżyliśmy bardzo trudne
czasy. Czekaliśmy kiedy skończy się piekło. Rzekła słowo, dobrze, że ty
prawnuczek nie musisz żyć w tak trudnych czasach. Łezka zakręciła mi się w oku,
ale cóż teraz jest zupełnie inaczej. Ogromne ilości jedzenia teraz marnuje się.
Powstają na rynku nowe firmy i coraz więcej jest zdrowej żywności, a z
produktów wysokiej jakości możemy robić cuda. Firma Ambasador 92 króluje na rynku od kilku lat. Oferuje różności w postaci
ciast, deserów itp. Najzdrowsze są owoce. Dietetycy zalecają zdrowe jedzenie.
Warto je mieć zawsze pod ręką. Owoce orzeźwiają, dodają energii i pomagają
walczyć ze zmęczeniem. Ostatnio miałem przyjemność z kosztować sernika na zimno
z Nadzieniem Żelowo Malinowym Firmy Ambasador 92.
Kto jest fanem klasyki może zrobić desery pod każdą postacią, albo ciasto.
Ostatnio zrobiłem naleśniki z Truskawką W Syropie
na kolacje we dwoje. Wyśmienicie smakują. Smaczek ich nadaję się do kulinarnych
eksperymentów, bo można je łączyć z potrawami słodkimi jak i słonymi. Często
odwiedzam prababcię, bo lubię jej opowieści. Robię jej stołki niespodzianki, a
ona je z apetytem i tylko kiwa głową. Teraz to macie dobrze. Cieszy się, że
przeżyła ten koszmar i może mieć wszystkiego do syta, a nie głodować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz