W miniony weekend był dzień babci i następnego dnia
dzień dziadka. Dzieciaki w szkołach zrobiły laurki i inne prezenty przeważnie z
papieru, lub innych podobnych rzeczy plastycznych. Dodatkowo w domu prosiły,
aby im kupić jakiś mały skromny upominek, na przykład w postaci czekolady, dla
swoich dziadków i babć. Te najmłodsze pociechy mówiły sto lat. Wiem, że dla
dziadków i tak najbardziej liczyła się obecność wnuczków w ich domu, choć
dzieciaczki często ich odwiedzają. A ferie i wakacje to już podstawa
kilkudniowa, najmniej tygodniowa. Moi rodzice na dzień dzisiejszy mają
dziesięcioro wnucząt i jedenaste w drodze. Mama zrobiła dwa ciasta na ten dzień
ze składników marki Ambasador 92 oczywiście. Jedno było biszkoptowe z kremem ajerkoniak i posypką czekoladową. Drugie było z nadzieniem żelowym malina,
zrobiła do tego także ulubiony wszystkich kompot z truskawek w syropie. W
związku z tym, że z rodzicami mieszka mój brat z żoną i synkiem, wkrótce także
córeczka będzie, jest sporo zabawek, dlatego jak zjadą się dzieciaki mają się
czym bawić, choć część z nich i tak woli siedzieć przed telewizorem na bajkach,
lub na laptopie grać w gry. Teraz te najstarsze dzieciaki maja także telefony i
na nich także spędzają część swojego czasu. W dzień babci i dziadka większą
część dnia spędzili ze wszystkimi w pokoju, opowiadając między innymi o szkole.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz