poniedziałek, 21 marca 2016

Witanie wiosny

Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty, tak wyczekiwana wreszcie przyszła. Trzeba ją odpowiednio powitać i równie odpowiednio pożegnać zimę. Pamiętam jak chodziłam do szkoły podstawowej zawsze był organizowany konkurs na najładniejszą marzannę, którą potem się podpalało i wrzucało do rzeki. Z tym akurat nie było problemu, ponieważ niedaleko szkoły płynie rzeka i można było zawsze się tam udać, aby dokonać zwyczaju żegnania zimy i witania wiosny. Już na kilka dni wcześniej sporo osób robiło marzanny z pomocą dorosłych i w pierwszy dzień wiosny były przynoszone, każda klasa brała swoją i szła nad rzekę gdzie odbywała się cała reszta imprezy. Przede wszystkim najpierw trzeba było pożegnać zimę i podpaloną marzannę wrzucić do rzeki, śpiewając przy tym piosenki na pożegnanie, następnie po tym zawsze nauczyciele rozpalali ognisko i każdy mógł sobie upiec kiełbaskę. Każdy mógł przynieść ze sobą coś do jedzenia, były między innymi placki drożdżowe, babeczki marki Ambasador 92. Potem kto chciał i miał odwagę mógł przeskoczyć przez ognisko, oczywiście jak już dogasało i płomień był znikomy. W międzyczasie było śpiewanie wiosennych piosenek i organizowane przez nauczycieli różne konkursy związane oczywiście z wiosną. Do wygrania były bułeczki z farszem, pierniki i inne słodkości z firmy Ambasador 92. zapomniałam o najważniejszym, wszyscy musieli być przebrani. I oczywiście było wybieranie najlepiej przebranej osoby. Chłopcy przebierali się za kobiety, cyganki; dziewczęta znowu za chłopaków, inni za lekarzy, cukierników, górników, postacie z bajek, były także księżniczki, wróżki i panny wiosny z pięknymi kolorowymi wiankami na głowach. Ach, ależ to były piękne czasy, miło tak powspominać, chętnie by się powtórzyło takie chwile.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz