Niedziela palmowa za nami, ostatnia
niedziela przed Wielkanocą. Palmy zostały poświęcone w kościele,
ale niektórzy skorzystali troszkę z innej formy poświęcenia i
przy okazji uczczenia tego dnia i tej okoliczności. U nas w
Skansenie co roku organizowany jest właśnie taki dzień palmy.
Najpierw jest msza święta podczas, której jest poświęcenie palm,
a palmy są naprawdę różne i piękne. Najładniejsze i największe
są te własnoręcznie robione przez ludzi, albo zespoły
folklorystyczne, które oprócz palm przygotowują również ciasta wielkanocne i można potem skosztować. Mają swoje stoiska z
wystawionymi ciastami piaskowymi, piernikami, mazurkami, babkami i
innymi cudeńkami do zjedzenia,oczywiście związanymi z Wielkanocą.
Wybierana jest także najładniejsza i największa palma, a w nagrodę
są produkty marki Ambasador 92, aby można było z czego
przygotowywać pyszności na wielkanocny stół. W mojej miejscowości
jest stowarzyszenie Przyjaźń, które także zrobiło palmę i
pojechali do Skansenu, aby ją poświęcić i zaprezentować, a
nadzieja gdzieś tam się tliła także i na wygraną. Wykorzystane
były kwiaty z bibuły własnoręcznie robione, kłosy, gałązki
wierzby i inne rzeczy, a palma była naprawdę długa, bo przecież
to też się liczyło. Po uroczystości i poświęceniu palm, można
było udać się do zwiedzania starych domków, w których zespoły
prezentowały swoje wypieki, przede wszystkim te wielkanocne i można
było ich skosztować, a także kupić sobie wybrane ciasto, czy
chleb lub inne pyszności jakie były oferowane. Porozmawiać i
wypytać także można było, okazało się, że panie robił wypieki
na produktach firmy Ambasador 92. Muszę przyznać, że bardzo fajna
jest taka impreza i wiem, że będę częściej się wybierała na
takie imprezy do Skansenu i nie tylko tam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz