Podczas ostatnich większych zakupów w
markecie spotkała nas miła niespodzianka. Organizowana była
wystawa i pokazy zimowych ciast i deserów. Można było popatrzeć
jak się robi takie pyszności, oczywiście skosztować ich, a także
pomóc w przygotowaniach i nauczyć się czegoś. Organizatorem była
firma Ambasador 92 i zapraszali dosłownie wszystkich chętnych do
swojego stanowiska. Zainteresowanie było naprawdę duże i każdy
kto tylko zechciał się przyłączyć bez żadnego problemu mógł
to zrobić. Mimo wszystko najwięcej osób chętnych i tak było do
próbowania. Do robienia ciast i deserów zimowych wykorzystywali
swoje najlepsze produkty cukiernicze, produkty do lodów, a także
dekoracje i inne produkty niezbędne w przygotowywaniu tych
wszystkich pyszności. Najbardziej zainteresowani mogli zabrać ze
sobą, na przykład dla rodziny, kawałek ciasta, czy deser jaki
wspólnie przygotowali z osobami, które organizowały i szykowały
ten wspaniały show. Jednak marka Ambasador 92 jest naprawdę dobrą
firmą, widać to było między innymi po zainteresowaniu jakim
cieszyło się o stanowisko z wypiekami i deserami na zimno. A
dekoracje jakie były robione na tych wszystkich cudach to naprawdę
rewelacja, z wielką precyzją, zamiłowaniem, pomysłem i
doświadczeniem można zrobić naprawdę arcydzieła, o jakich można
tylko pomarzyć. A smaki, niebo w gębie jak to się mówi
przysłowiowo, po prostu rozpływało się wszystko w ustach. Po
zainteresowaniu jakim się cieszyła ta wystawa stwierdzili, że będą
częściej organizowali takie coś, ponieważ warto. Widząc jaką
radość sprawiają innym a inni im mnie mogą poprzestać na tym
jednym występie i zawieść swoich fanów słodkości. Dobrze, że
organizowane są takie pokazy, ja także chętnie biorę udział w
czymś takim.
czwartek, 25 lutego 2016
środa, 24 lutego 2016
Wspomnienie
Miałem
w swoim życiu wiele różnych przeżyć, ale tego nigdy nie zapomnę. Przez cały rok
mój dziadek leżał w ośrodku pielęgnacyjnym. Jeździłem kilka razy w tygodniu na
odwiedziny. Pomagałem mu golić się. Wcierałem krem przeciw odleżynowy na plecy,
nogi itp. Woziłem różne smakołyki swojego wyrobu. Smakowało mu do pewnego
czasu. Jednego dnia poprosił o ciastko. Ja dużo nie myśląc wyskoczyłem do super
marketu i zakupiłem Ciasto Zimowe. Zaniosłem mu.
Był to Sernik z Polewą Czekoladową. Wyśmienity smak. Dziadek zjadł na poczekaniu. Ja nudząc się
zacząłem czytać z jakiej firmy to ciasto. Dziwna nazwa, bo pisało Firma Ambasador 92. Na nazajutrz też kupiłem, ale Rogaliki Z Nadzieniem Malinowym. Wracając do domu
skusiłem się na Lody Z Marki Ambasador 92.
Zaprosiłem znajomych na Cafe Bonita.
Zachwycaliśmy się Lodami O Naturalnym Smaku. W
środku znajdował się strumyk Syropu Malinowego.
Miód w gębie. Zbliżały się urodziny mojego dziadka. Z tej okazji byłem zmuszony
na duży zakup Ciasta I Deserów. Szukając w necie
znalazłem restaurację, która zajmuje się cateringiem. Osobiście byłem
zadowolony bo pozbyłem się problemu. Firma Ambasador 92 serwuje najlepsze i najsmaczniejsze wyroby cukiernicze i dostarcza szybko na
terenie swojego miasta. Zamówienie złożyłem i udałem się do ośrodka. Podjechał
fajnie oznaczony samochód. Drzwi otworzył miły pan. Zapach ciasta rozniósł się
na cały ośrodek. Zaprosiłem personel i kilka chodzących pacjentów na salę do
dziadka. Zaśpiewaliśmy sto lat. Życzenia i tulanki skończyły się płaczem
solenizanta, bo nie pomyślał o tak miłym geście z mojej strony. Tort smakiem
przypominał ajerkoniak. Był lekki i puszysty. Posypki Miały Kolory Tęczy. Warto współpracować z taką firmą. Polecam.
Moje marzenie
Zawsze
morzyłem, by zostać maszynistą. Wychowywałem się w rodzinie kolejarzy. Mój
dziadek pracował na kolei i ojciec. Nawet mieszkałem blisko stacji kolejowej.
Codziennie z okna widziałem przyjeżdżające pociągi. Lubiłem liczyć wagony.
Sprawiało mi to radość. Moja mama zawsze mówiła, że dzięki temu szybko
nauczyłem liczyć się i dlatego matematyka to dla mnie mały pikuś. Ten zawód nie
był mi obcy. Doskonale wiedziałem, że trzeba być odpowiedzialną osobą wykonując
tą pracę. Byłem uparty i pokonywałem wszystkie trudności związane z tym
zawodem. Nauka szła mi w miarę, gdy przyszedł czas praktyki byłem zadowolony. W
końcu mogłem pokazać co potrafię. Wiadomo, że nie byłem asem do końca, ale
dawałem sobie radę. Pomagałem nawet kolegą w razie potrzeby. Kilka miesięcy
spędziłem na kursach. Był to czas małego stresu i nerwówki. Jedyną zaletą było
to, że poznał miasto Toruń. Zajadałem się piernikami w wolnych chwilach od
zajęć. Poszło mi trochę w boczki, ale ja miałem to w nosie. Byłem zadowolony,
że koleżanka mieszkająca w tym mieście pokazała mi dobrą restaurację.
Stołowałem się w niej codziennie. Jadłem domowo i smacznie Klienci mówili, że
to miejsce wysokich standardów żywieniowych. Zaopatrywane jest przez Firmę Ambasador 92. Firma posiada produkty najlepszej
jakości. Wstyd się przyznać, ale ja nie miałem pojęcia, że Marka Ambasador 92 istnieje na naszym rynku. Udawałem,
że kiedyś spożywałem ich produkty. Na koniec egzaminów by uczcić zwycięstwo z
moją grupą poszliśmy na piwko i coś słodkiego. Ciasto Zimowe z Mrożonymi Owocami było
wyśmienite i delikatne. Smakowało za więcej. Natomiast Lody Z Polewą Karmelową miały bombowy smak. Nie mogłem ujeść się. Moje
marzenie spełnione.
poniedziałek, 22 lutego 2016
Urodziny Młodego
Miesiąc
luty to u mnie czas samych imprez. Jedna za drugą. Lubię to. Szybko mija czas.
Jestem osobą rozrywkową uwielbiam się bawić i spotykać się z rodziną. Mój
siostrzeniec kilka dni wcześniej w czasie rozmowy telefonicznej na bąkną, że
zbliżają się jego dwunaste urodziny. Udałem, że tego nie słyszę i zmieniłem
szybko temat. W głowie jedna myśl trzeba szybko zorganizować mu urodziny. Kilka
telefonów do rodzinki i wszyscy powiadomieni o moim planie. Łatwo i przyjemnie
w dzisiejszych czasach coś zorganizować. Znając Firmę Ambasador 92 nie
trzeba się martwić. Jeden telefon i wszystko gra. Niespodzianka z wielką pompą.
Młody zrobił wielkie oczy jak zobaczył swoich gości w domu. Zaskoczony na maksa
myślał, że zapomnieliśmy o jego święcie. Młodzież fajnie się bawiła. Byłem
zaskoczony tym widokiem. Zaraz przypominały mi się moje młode lata. Firma Ambasador 92 doskonale zadbała o nasze brzuchy. Jedzenie bardzo
dobre. Smakowało jak u mamy. Goście zachwalali przygotowane potrawy. Nie był
się do czego przyczepić. Urodzinowy Tort był pyszny bo Nadzienie
rozpływało się w ustach. Smak naturalny i delikatny. Nawet nasza wybredna
ciociunia zachwalała Ciasto Zimowe I Deser które zadowoliło jej gusta
smakowe a je ciężko dogodzić, bo to wybredna kobieta z natury. Impreza udana
nasz solenizant uradowany bo trafiliśmy z prezentem. Marzył o nowym laptopie,
który był najnowszej generacji. Zabrakło mu słów by wyrazić swoje
podziękowanie. Muszę osobiście podziękować Firmie Ambasador 92 za
przygotowanie tak wyjątkowej imprezy. Marka Ambasador 92 posiada doskonałe
produkty godne polecenia. Wiem co mówię, nigdy mnie nie zawiodła, bo jest
niezawodna.
Spotkanie u kumpelki
Nie
lubię spędzać samotnie wieczorów. Marzę tylko o tym kiedy nadejdzie w końcu ta
upragniona wiosna. Szare i smutne dni w prowadzają mnie w smutny nastrój.
Ucieszyłem się bardzo, gdy moja kumpelka zaprosiła mnie do siebie.
Zastanawiałem się z jakiej okazji jest te spotkanie. Byłem ciekawy kto jeszcze
będzie. Okazało się, że zebrała się nasza paczka. Długo się z nimi nie
widziałem. Oczywiście nasza szalona Aga pomyślała o wszystkim. Nie zabrakło jej
specjałów. Przygotowała smakowite jedzonko, które nie sposób opisać. Trzeba
spróbować, by wyrazić swoje zdanie. Ta kobieta ma złote dłonie. Można tylko
pozazdrościć takiej gospodyni. Wieczór mijał w wesołej atmosferze. Inna
koleżanka przywiozła stare filmy z czasów szkolnych. Wszyscy nie mogli uwierzyć
jak to zobaczyli. Boki pękały nam ze śmiechu. Fajnie zobaczyć się z młodych
lat. Co się wtedy działo jakie to piękne lata. Możemy tylko po wspominać bo
czas ucieka. Lata mijają i trzeba się z tym pogodzić. Jesteśmy bardzo wdzięczni
naszej Agnieszce, że potrafi utrzymać z nami kontakt przez tyle lat. Zaskoczyła
nas ogromnie bo do Kawy Bonita Cafe podała nam Ciasto Zimowe i Lody Z Owocami. Smakołyki na medal. Nie jadłem dawno tak dobrego
ciasta. Nawet goście poprosili o przepis. Nie mogli się nadziwić jaka ta Aga
zdolna. Uśmiechnęła się i powiedziała, że to bardzo łatwo przygotować.
Wystarczy mieć trochę chęci. Podstawą są dobre produkty Firmy Ambasador 92. które ona wykorzystuje w swojej kuchni. Mówiła że
Asortyment Marki Ambasador 92 jest ogromny każdy znajdzie coś dla siebie. Człowiek
przez całe życie uczy się i poznaje coś nowego. Wystarczy spotkanie z
przyjaciółmi, by przekonać się do tej firmy.
piątek, 19 lutego 2016
Życie kawalera
Wiodę
życie kawalera i dziewczynom czas zabieram każdej w głowie chcę zawrócić
miesiąc chodzić później rzucić. Zawsze miałem w głowie słowa tej piosenki.
Chciałem żyć beztrosko, ale od pewnego czasu ta rutyna zaczyna mi doskwierać.
Praca i wypady z kumplami wieczorami to nie wszystko. Chociaż lubię ich
towarzystwo. Czas w końcu trafić na swoją połowę. Bawiło mnie bycie kawalerem.
Stuknęła mi trzydziestka i postanowiłem zrobić coś w tym kierunku. W sobotę
udaliśmy się do klubu, by odreagować i spędzić miło czas. Grając w lotki
zauważyłem słotą dziewczynę o miłym uśmiechu. Coś mnie urzekło i puściłem do
niej oczko. Po chwili zaczęliśmy rozmawiać. Mieliśmy wspólne tematy. Wieczór
miną szybko i przyjemnie. Nie chciałem jej opuszczać. Miała coś w sobie.
Zaproponowałem jej kolejne spotkanie za tydzień. Zgodziła się. Dni mijały wolno
jak flaki z olejem. Czułem się jak zaczarowany myślałem tylko o niej. Nadszedł
utęskniony weekend. Poszliśmy do kina. Film był bardzo interesujący, ale za krótki.
Widać, że jej też odpowiadało moje towarzystwo. W trakcie spaceru złapała mnie
za rękę. Poczułem się doceniony i szczęśliwy. Wiedziałem już wtedy, że to ta
jedyna. Zrobiło się zimno, wiec udaliśmy się do kawiarni. Nigdy jeszcze w niej
nie byłem. Kawusia z cynamonem była pyszna. Jej aromat i smak cudowny.
Również Ciasta Zimowe I Desery wyśmienite. Julia zdradziła mi, że to Firma Ambasador 92 produkuje te słodkości. Ona jest właścicielką tej
kawiarni. Od dawna zaopatruje się w produkty Marki Ambasador 92.
Byłem w szoku, że do tej pory nie znałem tej firmy. Dziękuje losowi, że
pozbawił mnie bycia kawalerem. Julia zmieniła moje życie.
czwartek, 18 lutego 2016
Walenty
Nie
rań serca, co cię kocha, bo miłości to krótki czas. Kochać można w życiu
często, lecz prawdziwie tylko raz. Gdy nadchodzi ten dzień jestem smutny spędzam
go samotnie. Pracuję od kilku lat zagranicą i mieszkamy z żoną osobno. Widujemy
się tylko kilka razy w roku. Nasz kontakt codzienny jest przez Skype albo
telefon. Chwilami mam dość tej rozłąki. Dzieci nam już dorosły a widzą ojca
tylko od święta. Jestem bardzo szczęśliwy doczekałem się wnuczki która rośnie i
poznaje świat bez uczestnictwa dziadka. Trzeba wiele wyrzeczeń, by zapewnić
rodzinie byt, ale kosztem osobnego życia. W tym roku zrobiłem wszystko by ten
dzień Walentynek spędzić razem z ukochaną żoną. Zorganizowałem jej przyjazd do
mnie. Radość była ogromna, gdy zobaczyłem ją na lotnisku. Widać było w jej
oczach ogromne wzruszenie. Wstyd przyznać, ale i mi łezka poleciała. Wieczorem
udaliśmy się na kolację. Klimat który panował w tej restauracji był boski.
Pięknie nakryty stolik z czerwonymi dodatkami na którym widniały serduszka i
kwiaty które ofiarowałem mojej wybrance życia. W tle było słychać miłosne
piosenki. Była oczarowana tą niespodzianką. Kelner zaproponował nam potrawy Firmy Ambasador 92. Kolacja była pyszna trafiona w nasze gusta kulinarne.
Do Kawy Bonita Cafe zjedliśmy Ciasto Zimowe I Lody. Serniczek Na Zimno Z Owocami
to dla mnie wielka rozkosz. Uwielbiam takie słodkości. Natomiast żonie
najbardziej smakowały Lody Z Polewą Malinową, która miała naturalny smak. Wieczór był
cudowny zamówiłem dla nas naszą ulubioną piosenkę. Przypomina ona jak zaczęło
się nasze wspólne życie. Wręczyłem, także żonie prezent by uczcić ten wyjątkowy
dzień. Będę polecał te miejsca, które zaopatruje Marka Ambasador 92 wystarczy jedna
kolacja, by przekonać się co dobre.
środa, 17 lutego 2016
Wstępy
W każdy pierwszy poniedziałek po
środzie popielcowej w mieście Skaryszew w województwie
mazowieckim organizowane są targi końskie słynne na całą Polskę
a nawet Europę. Jak sama nazwa wskazuje przede wszystkim są tam
konie, ale poz tym można kupić i oglądać różne rzeczy wykonane
z drewna słomy, siana, czy wielu innych podobnych. Wiadomo, że
wszystko co potrzebne dla koni jest także. Atrakcją na takich
targach są zespoły ludowe, które śpiewają, tańczą, sprzedają
rzeczy wykonane własnoręcznie na tego typu okazje, są to między
innymi obrusy wyhaftowane, różne dekoracje zrobione z papieru,
materiału czy innych rzeczy , a także częstują jedzeniem, które
przygotowują same. Można u nich zjeść na przykład upieczony z mieszanek piekarniczych pyszny chleb
swojski, marki Ambasador 92, ze smalcem, bigos, czy pierogi. Są
różnego typu dodatki pomocne w kuchni jak łyżki, stolnice, wałki,
maszynki do pierogów, sałatek. Można kupić krzesełka drewniane,
motylki drewniane dla dzieci,obrazy i wiele wiele innych rzeczy. Dla
wyższych osobistości, które przybywają na wstępy organizowane są
posiłki w pobliskiej restauracji, w której podawane są dania a do
nich różne dodatki między innymi owoce i warzywa z firmy Ambasador 92, mogą się tam posilić również wszyscy organizatorzy i
pomocnicy. Konie można podziwiać w wyznaczonych miejscach, są tam
naprawdę różnej maści, rasy konie i kuce. Wiele osób przybywa na
wstępy, aby kupić sobie konia, ale dużo osób jest tylko po to,
aby je pooglądać, popatrzeć i podziwiać. Niestety z roku na rok
tych koni jest coraz mniej, jak widać powoli zanika i ta tradycja, a
także gospodarstwa, w których są potrzebne konie.
wtorek, 16 lutego 2016
Święto zakochanych
Tego roku w walentynki zostałam
zaskoczona na maksa, po pierwsze dlatego, że moja druga połówka w
ogóle pamiętała o tym dniu, a po drugie z niespodzianki jaka na
mnie czekała. Nie było mnie w domu przez kilka godzin, a kiedy
wróciłam w domu czekała na mnie kolacja przy świecach. Dla mnie
szok i wielkie naprawdę wielkie zaskoczenie, oczywiście miłe.
Szybko się przebrałam, bo stwierdziłam, że do takiej kolacji
trzeba wyglądać bardziej elegancko i zasiedliśmy do stołu. Była
pyszna zupa gulaszowa moja ulubiona mniam do niej chleb mrożony
który zakupiony został w firmie Ambasador 92. Po zjedzeniu zupy
porozmawialiśmy sobie troszkę, powiedzieliśmy sobie wiele miłych
słów i wyznań. Potem przyszła kolej ma makaron z sosem śmietanowo
– serowym z kurczakiem i do tego najlepsze mrożone warzywa, a na
koniec deser lody zrobione z produktów do lodów tylko marki Ambasador 92. Po deserze zostałam zaproszona na spacer, pogoda
dopisywała, mimo zimowej pory na dworze było ciepło jak na wiosnę,
dlatego tym bardziej można było iść nawet na długi spacer. Muszę
przyznać że na tym spacerze rozmawiało nam się bardzo miło i nie
chciało nam się w ogóle wracać, no ale niestety trzeba było.
Kiedy już dochodziliśmy do domu spotkaliśmy znajomych, którzy
także wracali z walentynkowego spaceru. Postaliśmy chwilę razem i
jak się okazało oni mięli wieczór podobny do naszego, a można
powiedzieć, że nawet taki sam, ach te walentynki, ale dobrze że
jest taki dzień, chociaż moja druga połówka przez cały rok
okazuje mi swoją miłość, a nie tylko w tym dniu jakim są
walentynki.
poniedziałek, 15 lutego 2016
Walentynki
Podczas jednego ze spotkań z
koleżankami były rozmowy o walentynkach które właśnie mają swój
czas. Wspomnienia tych z poprzednich lat, które najbardziej utkwiły
w pamięci. Jedna zaczęła opowiadać jak to właśnie w walentynki
jej chłopak zabrał ją na kolację do restauracji, czasem zdarzało
im się gdzieś tam iść, ale nigdy do jakieś ekskluzywnej, a tu
nagle w walentynki do takiej właśnie ją zaprasza. Kelnerzy
eleganccy zapraszają do stolika podają karty, proponują winko, po
prostu rewelacja. Na przywitanie piękna czekoladowa dekoracja w
postaci serca dla niej i dla niego z firmy Ambasador 92. Chwila na
wybranie posiłku, zamówienie i rozmowa w trakcie czekania na dania.
Wokół piękne świece i dekoracje walentynkowe, po prostu
romantycznie. Zjedli zamówione dania i nadszedł czas na deser,
kelner przyniósł zimowe ciasto taki serniczek w kształcie serca i
zaczęła go jeść, a tu niespodzianka pierścionek, chłopak zadaje
magiczne pytanie czy za niego wyjdzie, a ona no cóż, zgadza się,
bo przecież na to czekała już jakiś czas i wreszcie jej marzenie
się spełnia i to w jaki sposób i w jaki dzień. Wszystko dograne
miejsce, czas, okoliczności, no wszystko. Są małżeństwem już
kilka lat i są szczęśliwi, oby tak zostało już na zawsze. Druga
koleżanka mówiła, że jej druga połówka nie uznaje takie dnia
jak walentynki i nie obchodzą tego dnia, nie świętują po prostu
dla nich to dzień jak co dzień, choć ona chciałaby jakoś choć w
małym stopniu uczcić ten dzień nawet wypić kawę marki Ambasador 92 i zjeść do niej zimowy deser z serduszkiem jako dekoracją na
przykład.
79 urodziny
Zbliżały
się urodziny naszej babuni, więc postanowiłem zorganizować z tej okazji
spotkanie rodzinne. Byłem szczęśliwy, że doczekała 79 urodzin. Nasza
solenizantka, gdy zobaczyła tylu gości zaniemówiła, a z oczu popłynęły jej łzy.
Powiedziała, że to łzy szczęścia i podziękowała serdecznie za pamięć. Nasza
rodzinka jest liczna przybyli dzieci wnuki i prawnuki. Byliśmy uradowani, bo
nie zawsze możemy spotykać się w tak licznym gronie. Oczywiście złożyliśmy
piękne życzenia i wręczyliśmy babci bukiet z 79 róż oraz prezenty.
Niespodzianka udała się babcia mówiła, że przez całe życie nie dostała tak
pięknego bukietu. Po chwili wzruszeń zostaliśmy zaproszeni na obiad. Byłem
spokojny, bo częścią kulinarną zajmowała się Firma Ambasador 92.
Jedzenie smakowało jak domowe. Dania wyśmienite. Goście jedli z wielkim
apetytem nie mogli nachwalić się jakie to dobre. Humorki dopisywały byli
wszyscy uśmiechnięci. Widać było, że babcia była szczęśliwa i zapominała nawet
o swoich bólach. Nie wiele jednak potrzeba, by dać komuś chwile szczęści.
Babcia nie mogła nadziwić się jak nasze najmłodsze pociechy wyrosły.
Przybywanie z nimi dało jej ogromną radość. Mówiły jej wierszyki i śpiewały
piosenki których nauczyły się w przedszkolu. W drugiej części spotkania
zaśpiewaliśmy solenizancie sto lat i wypiliśmy lampkę szampana za jej zdrowie.
Nie zabrakło oczywiście tortu. Był przepiękny jeszcze lepiej smakował. Nawet
babcia go chwaliła co za Pyszny Krem o wyjątkowym smaku. Ciasta Zimowe I Desery miały powodzenie u dzieci. Były lekkie i puszyste z
różnymi Syropami I Bakaliami. Padały słowa mamusi przygotujesz nam takie dobre w
domu. Jednak dzieci najlepiej wiedzą co dobre. Żal że tak szybko miną ten
dzień. Od tamtej pory korzystamy z produktów Marki Ambasador 92 bo
wiemy co jemy.
piątek, 12 lutego 2016
Zimowe wieczory
W długie zimowe wieczory, kiedy nam
się nudzi, nawet oglądanie telewizji jest już męczące zasiadamy
do stołu i gramy w różne gry takie jak karty, szachy, warcaby.
Szykujemy sobie małą przekąskę w postaci zimowych ciasteczek z kremami i nadzieniami najlepszymi jakie są czyli marki Ambasador 92.
Była nas czwórka i dlatego postanowiliśmy zagrać w grę, na którą
można powiedzieć sześćdziesiąt sześć, kot, albo szuby. Gra
polega na tym, że w parach trzeba uzbierać właśnie o
sześćdziesiąt sześć i kto pierwszy tyle uzbiera odkrywa oczko
przeciwnej drużynie. Do odkrycia jest osiem oczek i kto pierwszy je
odkryje ten wygrywa rundę i nakłada na drużynę przeciwną szubę
albo kota, w zależności od odkrytych oczek. Można w tę grę grać
naprawdę długo, ale cały czas są emocje i bardzo lubimy w nią
grać. Czasem jak odwiedzą nas znajomi gramy także z nimi albo w to
samo, albo w inne gry, na przykład w tysiąca, który także często
u nas gości na stole. Także fajna gra, w którą mogą grać trzy,
góra cztery osoby a wygrywa ten kto pierwszy ugra tysiąc w kartach
meldując meldunki i zbierają jak najwięcej kart. Niektórzy bardzo
lubią szachy i jak tylko jest okazja i mają z kim to korzystają i
grają, ja za tą grą akurat nie przepadam i przyznam szczerze że
nie do końca umiem. Znajomi jak przychodzą to często przynoszą ze
sobą zimowe desery z dekoracjami firmy Ambasador 92. Tak mijają nam
długie zimowe wieczory, trochę urozmaicone a nie tylko telewizor,
telefon i komputer. Lubię to bo więcej czasu spędzamy ze sobą.
50 lat razem
Ponad
50 lat temu los połączył ich życie, by przez następne lata spełniać się jako
para małżonków. Moi ukochani rodzice doczekali się pięćdziesiąt lat pożycia
małżeńskiego czyli Złote Gody. Gdy otrzymali zaproszenie nie mogli uwierzyć, że
to już minęło tyle lat. Nadszedł dla nich ten szczególny dzień. Cieszyłem się,
że tego dnia mogłem być z nimi. Pełniłem funkcje kamerzysty, by uwiecznić te
miłe chwile. Serdecznie powitano jubilatów i złożono im życzenia. Powitał ich
wójt gminy i proboszcz naszej parafii. Widać było ogromne wzruszenie wśród
zgromadzonych. Uświadomiłem sobie jak wiele ci ludzie musieli pokonać. Dobrych
i złych chwil. Życie nie jest usłane różami. Potrzeba wiele tolerancji i
zrozumienia dla drugiej osoby. Brak mi słów. Jubilaci zostali odznaczeni przez
Prezydenta RP Medalami „Za Długoletnie Pożycie Małżeńskie”. Dokonał tego wójt
gminy. Pary otrzymały także prezenty i piękne kwiaty. Była to naprawdę dostojna
chwila. Patrząc na moich rodziców byłem z nich dumny. Ciężko opisać w słowach
co wtedy czułem. Po części oficjalnej zostaliśmy zaproszeni na uroczysty obiad.
Potrawy były przygotowane przez członkinie z naszego koła gospodyń. Smakowały
wyśmienicie. Wszyscy nie mogli się nadziwić jakie te panie posiadają zdolności
kulturalne. Padały miłe słowa każdy dopytywał się jak one to robią. Odpowiedź
była prosta, że wykorzystują produkty Firmy Ambasador 92. Została podana
Kawa i Tort oraz Ciasto Zimowe. Słodkości były pyszne puszyste i
lekkie. Natomiast Deser Z Owocami był obłędny. Na koniec zostało
zrobione zdjęcie które będzie przypominało ten dostojny dzień. Zdradzę wam, że
ja od tamtej pory używam produktów Marki Ambasador 92 jest to
firma dobrej jakości. Nawet nie trzeba długo przekonywać się.
czwartek, 11 lutego 2016
Mróz
Spotkania w świetlicy w ferie odbywały
się codziennie. Poza konkursem były każdego dnia inne zajęcia.
Jednym z nich było opowiadanie bajek, historyjek i ciekawostek.
Bardzo ciekawą i interesującą opowiedział pewien dziadek jednego
z dzieci, który przyszedł właśnie tego dnia z wnuczkiem.
Opowiedział historię związaną z Mrozem. Zimą zawsze nas
odwiedza, częściej nieproszony niż proszony, ale zawsze jest.
Kiedyś siedząc ze swoimi rodzicami w domu w bardzo mroźną i
śnieżną zimę zajadając pyszny pieczony chleb z mieszanek piekarniczych zakupionych marki Ambasador 92, zapytał właśnie o
Pana Mroza, że chciałby go zobaczyć i zaprosić do siebie i tata
mu odpowiedział, że jeśli nie będzie w domu długo palić w piecu
to rano na pewno się pojawi. Nie mógł zrozumieć czemu musi czekać
do rana, ale tata mu wyjaśnił, że teraz pali się w kominie i jest
ciepło, a Mróz nie lubi ciepła i nie przyjdzie i dlatego trzeba
wygasić w piecu i czekać na niego rano jak już się wyziębi. Cały
wieczór spędził przy oknie wypatrując Mroza, ale niestety,
zmęczony zasnął, a tata przeniósł go do łóżka, żeby nie
zmarzł w nocy kiedy wygaśnie w piecu. Rano jak się obudził
podbiegł do okna patrzeć czy jest i zawiedziony woła że nic nie
widać bo okno zamarzło i wtedy tata mu wyjaśnił że to właśnie
jest Pan Mróz, który wymalował się tak pięknie na oknie, przy
którym zjadł mrożone pieczywo które mama zakupiła w firmie Ambasador 92 i wypił kawę z mlekiem i podziwiał swoje okna, które
powoli odpuszczały, bo tata już napalił w piecu.
Śledzik
Kto
pije w Ostatki ten jest piękny i gładki! W naszej wsi odbywają się różne
spotkania dla seniorów. Miałem przyjemność brać udział w przygotowaniu
śledzika. Powiem szczerze, że lubię organizować imprezki. Pomimo, że jestem
wiele młodszy sprawia mi dużą radość przebywanie z seniorami. Śledzik był
bardzo udany przybyło bardzo dużo gości. Sala była wypełniona po brzegi.
Panowała wesoła atmosfera. Były konkursy i tańce. Przygrywał nam nasz kochany
grajek. Repertuar na ludową nutę. Wszyscy fajnie bawili się śpiewając stare
melodie. Stoły były bogato zastawione. Oczywiście nasze kobietki wykorzystały przygotowując wypieki produkty z Firmy Ambasador 92. Ciasta Zimowe czyli Sernik Na Zimno oraz Pyszne DESERY smakował wyśmienicie. Wymyślne
sałatki były wybornie. Po raz pierwszy jadłem niektóre potrawy. Mówią, że stare
przepisy są najlepsze ja zgadzam się z tym jak najbardziej. Obserwując seniorów
podziwiam ich zapał do życia. Niesamowici to ludzie są pełni radości i
optymizmu pomimo takiego wieku. Potrafią rozbawić młodszych od siebie dobrym
żarcikiem i uśmiechem. Lubię bardzo słuchać ich opowieści jak oni przeżywali
swoją młodość. Super historie można im tylko pozazdrościć. Wielką niespodzianką
był występ młodzieży. Był to występ kabaretowy oparty na tamtejszych czasach i
teraźniejszych. Publiczność pękała ze śmiechu. Sam byłem oczarowany
zdolnościami tej młodzieży. Brawa były nieustanne. Cieszyłem się bardzo, że
wszystko udało się po mojej myśli. Mogliśmy kolejny raz zrobić przyjemność
innym, którzy naprawdę doceniają miłe chwile i potrafią szczerze podziękować.
Jestem zadowolony, że jest na rynku Marka Ambasador 92, która
ułatwia przygotowanie takich spotkań. Asortyment jest wszelaki. Konsumenci znajdą
coś dla siebie. Polecam bo warto korzystać i w prowadzać w życie nowe produkty.
środa, 10 lutego 2016
Ferie
W moim regionie są teraz ferie zimowe.
W związku z tym częściej są organizowane spotkania w świetlicy,
aby zająć trochę czas dzieciakom. Pewnego dnia miały
zorganizowany konkurs plastyczny pod tytułem „Zima”. Wszystkie
chętne zabrały się do pracy i już niedługo zaczęło być widać
pierwsze efekty i pierwsze prace były gotowe. Miałam ten zaszczyt,
że byłam jedną z jurorek i mogłam oceniać te prace. Zwyciężyć
mogła tylko jedna praca, ale jeszcze dwie zajmowały kolejno drugie
i trzecie miejsce. Kilka prac zostało wyróżnionych. Kiedy
dzieciaki zabrały się do malowania, my jako jury zrobiliśmy sobie
kawę i do niej zimowe ciasteczka z produktów marki Ambasador 92.
Najbardziej spodobała nam się praca sześcioletniej Zosi, która
narysowała kulig na wsi z konikami i wieloma sankami, był do tego
przepiękny pejzaż, aż byłyśmy w szoku, że sześcioletnie
dziecko może tak ładnie narysować. A wiemy, że nikt jej i innym
uczestnikom nie pomagał ponieważ rysowali te prace przy nas. Drugie
miejsce trafiło do Krzysia za rysunek z bałwanem i padającym
śniegiem, pięknie było ujęte to jak pada śnieg na tym obrazku,
jednak dzieci mają wyobraźnię. Trzecie miejsce zajęła Amelia,
która narysowała mały komiks przedstawiający dzieci, które lepią
bałwana, ubierają go w ubrania, a w nocy bałwan zaczyna się
poruszać. Co prawda Amelia ma już piętnaście lat, ale komiks
narysowała jako jedyna i bardzo się wszystkim spodobał.
Wyróżnione zostało jeszcze trzy prace z jazdą na sankach, nartach
i łyżwach. Zostały wręczone nagrody, a wszystkie dzieci zostały
zaproszone na zimowy deser z pięknymi zimowymi dekoracjami z firmy Ambasador 92.
Czwartek
Powiedział
Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków
nasmażyła. Był sobie mały, tłuściutki pączek. Był okrąglutki i nie miał rączek.
Z wierzchu miał piękną, chrupiącą skórkę, a w środku dziurkę na Konfiturę! Od rana w moim domu czuć zapach drożdżowego ciasta. Oczywiście jak co
roku moja żona przygotowuje swojskie pączki, by uczcić Tłusty Czwartek. Ma
złote rączki niesamowita kobieta, która nie idzie na łatwiznę. Karmi nas
swojsko i zdrowo. Jej wypieki są moim zdaniem najlepsze. Zauważyłem, że
wykorzystuje produkty Firmy Ambasador 92 do swoich wypieków. W kuchni
wykorzystuje te produkty, bo nigdy ją nie zawiodły. W ten sposób rozwija swoje
zdolności cukiernicze. Tego dnia rodzina i znajomi nie mogą wyjść z podziwu
jedząc słynne pączki mojej żonki. Są puszyste rozpływają się, a Nadzienia
są przepyszne o różnych smakach. Wiem ile radości i zadowolenia daje jej
pochwała. Śmiejemy się, że pobija kupne słodkości. Wiadomo, że domowe wypieki
nic nie pobije. Przy Kawie Z
Syropami wymyślamy rożne przysłowia
związane z tym dniem. Zjedliśmy także Ciasto Z Lodami tej firmy.
Miło spędzamy czas na, który czekamy z niecierpliwością. Przypomina mi się,
także jak byłem chłopcem pewna historia. Gdy tego dnia byłem u mojej babci
poszliśmy na zakupy. Właściciel sklepu zorganizował konkurs dla klientów.
Oczywiście babcia od razu zgłosiła się. Konkurs polegał na tym, że nie można
było oblizać się jedząc pączka z lukrem. Śmiechu było co niemiara. Babcia
wygrała pokonała swoich rywali. Nie mogli się nadziwić jak ona to zrobiła, że
się nie oblizała. Mówiła, że słodkiej tajemnicy nikomu nie zdradzi. W nagrodę
otrzymała produkty Marki Ambasador 92. Lubimy szanować polską
tradycję.
wtorek, 9 lutego 2016
Zabawa choinkowa
Zima i okres poświąteczny kojarzy się z karnawałem i zabawami, między innymi są to szkolne choinki dla dzieci i ich nauczycieli a czasem także rodziców. W mojej miejscowości co rok organizowana jest taka zabawa choinkowa, przeważnie dniem w którym się ona odbywa jest sobota. Rano bawią się najmłodsze dzieci z nauczycielami i rodzicami, jest wodzirej, który zabawia małe towarzystwo, organizuje konkursy i zabawy dla nich. W międzyczasie maluszki mają poczęstunek składający się z pączka, lub zimowego ciasta upieczonego z mieszanek cukierniczych jakie oferuje tylko marka Ambasador 92 i do tego soczek lub herbatkę. Jednym z konkursów jest wybranie osoby, która się najładniej przebrała, ponieważ ogłaszane jest to już wcześniej każdy ma czas aby znaleźć dla siebie lub innych pomysł i odpowiedni strój, aby zabłysnąć, być oryginalnym i oczywiście wygrać ten konkurs. Zwyczajem jest także to, że niektórzy nauczyciele także się przebierają i dotrzymują towarzystwa dzieciom, co jest bardzo fajne, ale w konkursie udziału nie biorą. Następnie od południa do godzin wieczornych mają starsze klasy na podobnej zasadzie jak młodsze. A wieczorem zabawę choinkową zaczynają rodzice i nauczyciele. Wtedy to już jest dość spory poczęstunek składający się dania ciepłego i różnych innych przystawek. Są różnego rodzaju ciasta z polewami, kawa, sałatki, wędliny, chleb pieczony z mieszanek piekarniczych firmy Ambasador 92 i jest zabawa. Wtedy czas jest nieograniczony a wodzirej zabawia wszystkich przy muzyce odpowiedniej dla nich. W niektórych szkołach takie zabawy organizowane są tylko dla dzieci, a rodzice i nauczyciele nie mają już takiej okazji i przyjemności aby się pobawić, no chyba, że tylko z dziećmi.
poniedziałek, 8 lutego 2016
Ostatki
Wielkimi krokami zbliża się wielki
post, a co się z tym wiąże ostatki. Tego roku te właśnie ostatki
postanowiliśmy spędzić na imprezie ze znajomymi. Zorganizowaliśmy
sobie ostatki w świetlicy która znajduje się w naszej
miejscowości. Wszyscy chętni zrobili składkę niewielką co
prawda, a resztę rzeczy każdy miał przygotować i przynieść.
Stwierdziliśmy, że zrobimy szwedzki stół i do tego oczywiście
muzyka i tańce bo przecież właśnie o to chodzi w ostatki aby się
wybawić na całego. Na jednym stoliku stały filiżanki i czajniki,
które są w wyposażeniu naszej świetlicy, oraz herbata i kawa
tylko marki Ambasador 92. Na drugim stoliku były owoce i ciasto
także to zimowe z polewami, a na trzecim przystawki w postaci
sałatek i tym podobnych rzeczy. Były także naszykowane lody takie
fajne z dekoracjami zimowymi z firmy Ambasador 92, które zjedliśmy
na początku. Było po nich troszkę zimno, ale to dobrze ponieważ
można się było rozgrzać przy muzyce podczas tańców hulanek i
swawoli. Muzyka była naprawdę różna i każdy mógł znaleźć coś
odpowiedniego dla siebie, także wszyscy raczej byli zadowoleni. W
trakcie tej imprezy wydarzyła się jedna ciekawa sytuacja połączyli
się ze sobą dwie pary, które już od dość dawna coś do siebie
czuły, ale jakoś nie było im po drodze, a raczej przeszkadzał im
w tym wstyd i brak odwagi. Czyli bardzo fajnie się złożyło z tymi
ostatkami bo przynajmniej zostały połączone cztery serca, które
na siebie czyhały od dość dawna. Mam nadzieję, że będą ze sobą
długo albo nawet na zawsze bo naprawdę do siebie pasują.
piątek, 5 lutego 2016
Tłusty czwartek
Jak większość polaków wie, że w
ostatni czwartek przed wielkim postem jest tłusty czwartek. Tradycja
nakazuje aby w tym dniu zjeść chociaż jednego pączka, ale w
większości przypadków na jednym się nie kończy. Pamiętam czasy
kiedy chodziłam do szkoły i ten dzień, na tablicy z samego rana
pisaliśmy wierszyk „pączki, pączki, chrusty, chrusty, niech nam
żyje czwartek tłusty, w domu pranie i sprzątanie, nie ma czasu na
wkuwanie”. Dodatkowo na biurku nauczyciela stawiane były pączki
i kawa tylko marki Ambasador 92 bądź herbata. Muszę przyznać, że
zawsze nam się udawało i tego dnia nie było pytania, kartkówek,
klasówek, sprawdzianów itp. fajne to były czasy, aż miło
powspominać. Zawsze w domu dzień wcześniej było pieczenie pączków
i chrustów lub jak kto woli faworków. Potem były polewane polewami. Mama kupowała najlepsze produkty cukiernicze parę dni
wcześniej z firmy Ambasador 92. Przez pół środy odbywało się
pieczenie i wiele radości i zabawy z tym związanej, ale także
ciężkiej pracy, ponieważ robienie i pieczenie pączków to nie
taka lekka praca. Teraz częściej kupujemy pączki w cukierni bądź
sklepie ponieważ nie zawsze nam się chce piec i po prostu się nie
opłaca na dwie czy trzy osoby piec. A dostać możemy wszędzie bez
problemu, ponieważ już na parę dni przed można dostać pączki
dosłownie wszędzie. Ja osobiście nie jestem wielkim zwolennikiem
pączków, ale w takim dniu jak tłusty czwartek zawsze się skuszę
chociażby na jednego a czasem nawet więcej. Wiem, że potem trzeba
troszkę popracować aby spalić kalorie, ale co tam raz się żyje i
raz w roku jest tłusty czwartek.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)