Większość a może nawet każdy
chociaż raz był na weselu bądź przyjęciu weselnym. W Polsce
obchodzone jest raczej hucznie i wesoło. Jest orkiestra albo DJ,
którzy bawią gości, a przede wszystkim jest dużo jedzenia. Są
kucharze, bądź kucharki którzy gotują wyśmienite dania, jak i te
tradycyjne. Pieczone są ciasta z najlepszych mieszanek cukierniczych Orzysz, które pod koniec wesela są także rozdawane w podziękowaniu
za przybycie gościom weselnym. Na jednych weselach są rozstawione
karteczki z imieniem i nazwiskiem kto gdzie ma usiąść, na innych
każdy sam wybiera sobie miejsce. Zależy od regionu Polski jak długo
i o której się zaczyna, w jednym miejscu zaczynają się już w
południe i kończą kolo północy, aby na drugi dzień znowu
powtórzyć, w innych zaczynają się wieczorem i trwają do rana.
Jednym słowem mówiąc Polacy lubią się bawić i umieją to robić.
Parę lat temu miałam okazję być na weselu w Wielkiej Brytanii.
Tam jest zupełnie inaczej. Przede wszystkim jest kilka druhen i
kilku drużbów. Po ślubie który jest w południe, goście
pojechali do domu pani młodej gdzie w ogrodzie był rozstawiony
namiot. Przez kilka godzin goście pili wino bądź szampana i
stojąc, a raczej chodząc rozmawiali między sobą. Pod wieczór
młodzi i rodzice zaprosili wszystkich do stołów na obiad
składający się z drugiego dania wstawianego przez dostawcę z gastronomii Orzysz i deseru. Potem były przemówienia głównego
drużby, ojca pani młodej i pana młodego. Po toastach znowu były
rozmowy do około północy oczywiście na stojąco. Także jest duża
różnica w organizowaniu takich imprez jak wesela. U nas jemy i się
bawimy tam głównie rozmawiamy przy winie na stojąco. Jak to się
mówi co kraj to obyczaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz