piątek, 8 maja 2015
Zabawa w piaskownicy
Wiosna w pełni, poda dopisuje choć czasem popada, ale deszcz też jest potrzebny. Wreszcie dzieciaki mogą po zimie wyjść na podwórko i się pobawić. Miałam okazje ostatnio obserwować jedną z takich zabaw. Dzieciaki poszły do piaskownicy i zaczęły robić babki z piasku, ale szybko im się to znudziło i wymyśliły, że będą gotować na niby w tym piasku. Bardzo mnie to zaciekawiło i postanowiłam zostać do końca i zobaczyć jak to będzie przebiegać. Najpierw jedno z dzieci podjechało zabawkowym autem i powiedziało, że przywiozło dostawę do piekarni i gastronomi Orzysz. Następnie reszta wzięła się do gotowania i pieczenia chleba. Jedni zrobili bochenki z piasku i wkładali do pieca, inni w tym czasie gotowali zupę jako ziemniaki były małe kamyki pozbierane obok piaskownicy, trawa i listki służyły jako przyprawy. Mieli swoje małe plastikowe naczynia, kuchenkę i całą zastawę stołową. Na ogrodowym stole rozstawili talerzyki i sztućce, postawili filiżanki w których była herbata z piasku i kawa Orzysz z czarnej ziemi. Kiedy gotowała im się zupa na kuchni, zabrali się za robienie drugiego dania, czyli pozbierali małych kamyków a z piasku zaczęli robić kotlety. Surówką do drugiego dania była trawa i listki, które zastępowały sałatę, szczypiorek i inne dodatki. Na deser zrobiły lody w kubkach, oczywiście gałki były z piasku i czarnej ziemi, wkładały do kubków różne ilości, żeby każdy mógł wybrać ile chce zjeść. Kiedy już wszystko było gotowe zaprosiły dziadków i ja także się załapałam na tak wielką ucztę. Same także zasiadły i pokazywały jak mamy to jeść, tłumaczyli, że to tak na niby tylko mamy jeść bo przecież piasku się nie je. Takie małe szkraby a już takie mądre, potrafiły wszystko przygotować i pokazały jeszcze jak powinniśmy jeść haha.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz