wtorek, 12 maja 2015

Imieniny babci Stasi

W piękną słoneczną sobotę zostaliśmy zaproszeni na imieniny Stanisławy. Moja droga babcia tego dnia miała swoje święto. Oczywiście cała rodzinka dopisała jak co roku. Przyjechały dzieci, wnuki i prawnuki. Ja osobiście popieram zjazdy rodzinne, ponieważ każdy na co dzień jest zabiegany i nie ma czasu dla rodzinki. Nasi panowie zorganizowali grilla pieczone szaszłyki i kiełbaski oraz pieczony chleb z zaopatrzenia piekarni Trójmiasto. Nie zabrakło również chłodnego piwka i napojów, które dobrze gasiło pragnienie w słoneczny dzień. Nasze pociechy czekały tylko na deser były to lody i ciasto. Jak zwykle nie odmówiły i zajadały się z wielkim apetytem. Muszę przyznać, że mi najbardziej smakował Sernik Wiedeński, który był lekki i puszysty rozpływał się w ustach. Ja myślałem, że babcia sama go robiła, ale się pomyliłem. Solenizantka powiedziała  nam, że to nie te czasy i wiek, żeby męczyć się z pieczeniem. Zdradziła nam że w okolicy została otwarta nowa cukiernia, która ma Zaopatrzenie cukierni Trójmiasto z firmy Ambasador 92. Muszę przyznać, że byłem zdziwiony tymi wyrobami. Myślałem, że tylko najlepiej smakują domowe ciasta, ale się pomyliłem. Poprosiłem zaraz babcię o wizytówkę, bo za miesiąc mam komunię córeczki i zamówię tam tort. Wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać co mi się stało, że przekonałem się do ciasta kupnego. Odpowiedziałem, że do tej pory nie trafiłem na tak pyszne ciasta a po drugie człowiek całe życie musi poznawać coś nowego i przekonywać się a babcia dopowiedziała, że to nic śmiesznego. Cieszyła się, że trafiła w nasze gusta smakowe i zaprosiła wszystkich za tydzień na kawę i tarte z owocami. Goście oczywiście nie odmówili i obiecali babci nie zawieść. Udana majówka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz