czwartek, 22 października 2015

Kurs kulinarny

W miniony weekend odwiedziła mnie koleżanka z mężem i córką, opowiadała mi jak spędziły ostatni tydzień, a było co opowiadać ponieważ były na kursie kulinarnym rodzice dzieci. Zapisali się na kurs na który bardzo chciała iść Zosia, a tak się składało, że akurat organizowane były kursy rodzinne, dlatego skorzystali i poszli całą rodziną. Na pierwszy rzut poszła zupa, którą przygotowywali z najzdrowszych mrożonych warzyw, które były z firmy Ambasador 92. głównymi kucharzami, którzy się uczyli były oczywiście dzieci, a rodzice byli tam raczej jako pomocnicy, ale wszystkim to odpowiadało. Pan, który prowadził ten kurs gotował razem z nimi i pokazywał krok po kroku co trzeba robić, jakich przypraw w danym momencie używać, aby wszystko wyszło smacznie i zdrowo. Był bardzo cierpliwy i odpowiadał na wszystkie pytania zarówno dzieci jak i rodziców. A pytania nie dotyczyły tylko tego co akurat gotowali, ale także innych potraw i przypraw. Kiedy zupa była gotowa zabrali się za robienie dania głównego. Były to jakieś roladki mięsne z sałatami i zapiekanymi ziemniaczkami. Do tego dania także wykorzystywali najlepsze produkty mrożone z firmy Ambasador 92, ale były także świeże. Wykorzystywali sporo świeżych ziół, nauczyli się wielu ciekawych smaków i dodatków do potraw, jak je urozmaicić i z normalnego zwykłego dania zrobić coś innego, niezwykłego i wyszukanego. Na sam koniec był oczywiście deser do którego także były wykorzystane produkty marki Ambasador 92, między innymi najlepsze mrożone owoce. Na deser robili ciasteczka z owocami, które dekorowali już własnymi pomysłami. Radość z kursu była niesamowita, Zosia nadal przeżywała jakby na nim była przed chwilą.  

środa, 21 października 2015

Sama w domu

Moja koleżanka była dość bojowym, to ważne i odpowiedzialnym dzieckiem, toteż wcześnie zaczęła zostawać sama w domu. Mieszkała w bloku i miała nakazane absolutnie nie otwierać nikomu drzwi, a jakby się ktoś dobijał, to mówić, że tata siedzi w wannie i proszę przyjść zaraz. Dłuższy czas nie było problemów. Pewnego dnia, miała może z jedenaście lat siedziała w domu i słyszy dzwonek do drzwi. Stwierdziła, że nieważne, nie będzie podchodzić. Ale ten ktoś dobijał się uparcie. Bardzo się wystraszyła, bo pomimo zapewnień, że tata się kąpie ten ktoś chciał się dostać. Wpadła więc na genialny pomysł. Wzięła wielką i ciężką patelnię, otworzyła drzwi i niewiele myśląc zamachnęła się uderzając w napastnika. Już miała zacząć wrzeszczeć, gdy obok spostrzegła swoją mamę. Okazało się, że znokautowała ojca, który ją testował i chciał nastraszyć, a jednocześnie sprawdzić czy można jej zaufać i zostawić samą bezpiecznie w domu. Test zdała, chociaż co poniektórzy odnieśli pewne obrażenia, no ale to raczej na własne życzenie. Mama akurat wracała z zakupów i koleżanka pomogła jej rozpakować je. Do zamrażarki schowała najlepsze mrożone owoce na kompot tylko marki Ambasador 92, ponieważ takie im najbardziej smakowały. Dodatkową rzeczą jaką kupiła jej mama było pieczywo ale ku jej zaskoczeniu było także mrożone pieczywo, które widziała chyba pierwszy raz, bo jak się okazało była to nowość w ich sklepie i jej mama postanowiła wypróbować. Kiedy mi opowiedziała o całym wydarzeniu uśmiałyśmy się jak nie wiem co. Teraz dość często wracamy do takich wspomnień, choć nie dla wszystkich są one przyjemne ha ha. 

Życie Studenta



Gdy byłem w szkole średniej odliczałem miesiące do skończenia roku. Nie mogłem doczekać się, by zacząć studia. Zazdrościłem starszym kolegom wolności i życia w akademiku. Słuchając ich opowieści jak wygląda ich życie byłem ogromnie zdziwiony. Wreszcie jest utęskniony październik na który tak długo czekałem. Spakowany i gotowy do drogi. Chwilami dopadały mnie małe obawy jak to będzie. Pierwsze dni wiadomo nie były łatwe. Nikogo nie znałem na tej uczelni, bo z mojego roku nie było ze mną nikogo. Czułem się trochę jak czarna owca. Widziałem, że moi koledzy z grupy obserwują mnie. Zastanawiałem się. Dlaczego jestem inny czy co? Było po mnie chyba widać, że jestem ze wsi. Nie potrafiłem znaleźć innego wytłumaczenia. Czułem się bardzo samotny. Nie miałem do kogo otworzyć buzi. Nagle zdziwienie! Odezwała się do mnie piękna laska o kasztanowych włosach. Cześć! Jestem Ania miło Cię poznać. Jak ją usłyszałem to mi serce zabiło szybciej. Nieśmiało wydukałem. Cześć! Jestem Rafał. Poczułem się wreszcie jak w domu. Znalazłem bratnią duszę. Lubiłem z nią uczyć się spędzać każdą wolną chwile. Życie studenta nie jest łatwe. Codzienna gonitwa i nauka bez końca. Nie ma czasu na jedzenie. Moja Ania zawsze o mnie dbała. Przygotowywała szybkie i pyszne posiłki. Zauważyłem, że wykorzystywała produkty z firmy Ambasador 92. Asortyment jest bardzo bogaty. Można znaleźć tam: Mrożone Owoce, Mrożone Warzywa, Mrożone Ciasto, Mrożone Pieczywo. Teraz wiem, że nie jest łatwo codziennie przygotowywać posiłki, ale z Ambasadorem 92 jest to bardzo łatwe i przyjemne. Polecam tylko markę Ambasador92, bo sam przekonałem się. Firma godna zaufania i nawet w niskiej cenie, a dla studenta liczy się każdy grosz.

wtorek, 20 października 2015

Dobry uczynek

 Jak tylko mam czas bardzo lubię jeździć samochodem i zwiedzać Polskę. Zatrzymałam się kiedyś, aby kupić coś do picia w małym samoobsługowym sklepie na jakiejś miejscowości którą mijałam po drodze. Wchodząc do sklepu usłyszałam, jak mała dziewczynka poprosiła babcię o czekoladę. A staruszka odparła, że czekoladę jej będzie mogła kupić dopiero za trzy dni, jak dostanie emeryturę, bo teraz ma tylko na chleb, mleko i masło. Bardzo mnie ta scena wzruszyła i szkoda mi się zrobiło tej małej, kiedy podeszłam do kasy powiedziałam ściszonym głosem do sprzedawcy: "Przepraszam, widzi pan tamtą staruszkę z dzieckiem? Proszę oto sto złotych i jak ta staruszka przyjdzie do kasy, proszę jej powiedzieć, że w ramach specjalnej promocji może zrobić zakupy o wartości stu złotych zupełnie za darmo, w porządku?". Kasjer zdziwiony odparł "No dobrze, ale czemu tak, czy to pani znajoma?". Wyjaśniłam, że nie, ale usłyszałam ich rozmowę przed sklepem, która mnie naprawdę wzruszyła i po prostu chcę im pomóc. Dodałam aby dał jej także jakieś najlepsze mrożone warzywa, aby miała na jakąś zupę bądź inny obiad, okazało się że mają w tym sklepie produkty marki Ambasador 92. Babcia wyglądała na naprawdę bardzo sympatyczną i zmęczoną życiem i ciężką pracą kobietę, ale była zadbana podobnie jak jej wnuczka, może nie miały na sobie markowych ubrań ale były czyste i skromne co mnie przekonało aby im pomóc. Kupiłam jeszcze pyszne mrożone pieczywo i ruszyłam dalej w trasę. Mam nadzieję że obudziłam w tym sprzedawcy także trochę więcej dobroci dla innych, bo w ostatnim czasie jest jej coraz mniej.  

Zlot starych samochodów i motocykli



Bywa w życiu taki czas, że człowiek czuje się naprawdę wszystkim znudzony. Po prostu ma się wszystkiego dość. Trudy życia codziennego potrafią zmęczyć. Nie lubię narzekać, ale dopadają mnie takie chwile. Zawsze w takim okresie podnosi mnie na duchu mój najlepszy kumpel. Tym razem też tak było. W padł do mnie jak szalony. Powiedział mi, że w naszym mieście odbędzie się zlot starych samochodów i motocykli. Będzie to doskonała okazja by wrócić do swojego hobby. Mieliśmy tylko miesiąc na przygotowanie swojego starego motocykla. Następnego dnia wzięliśmy się do roboty. Musieliśmy perfekcyjnie go wyczyścić z kurzu i przeprowadzić mały przegląd techniczny. Długo stał w garażu. Kiedyś częściej jeździliśmy na przejażdżki, które dawały nam wiele przyjemności. Nie mogłem się doczekać tego dnia, by wziąć udział w tym zlocie. Nie spałem całą noc tylko rozmyślałem czy nasza Kaśka nas nie zawiedzie. Doznałem szoku, gdy przybyliśmy na zlot. Nie zdawałem sobie sprawy, że przybędzie tylu uczestników. Coś niesamowitego. Wiele starych aut i motocykli, których nigdy nie widziałem jeszcze na oczy. Nie sposób to opisać słowami. Trzeba to zobaczyć. Niesamowite wrażenia. Przejażdżki różnymi pojazdami pochłonęły wszystkim dużo czasu. Każdy wygłodniał i miał ochotę na coś ciepłego. Organizatorzy przygotowali gorące zupy i pieczywo. W zestawie wykorzystano Mrożone Warzywa i Mrożone Pieczywo. Nie zabrakło również kawy i pysznych ciast. Sponsorem tych słodkości była firma Ambasador92. Uczestnicy zachwalali asortyment tej firmy. Mieli okazji poznać najlepsze i najsmaczniejsze produkty. Tylko marka Ambasador92 może pochwalić i powalić nie jednego wymagającego smakosza. Takie zloty to wyjątkowa okazja, by spędzić miło czas i wrócić do swojego hobby. Naprawdę warto !!!

poniedziałek, 19 października 2015

Zaszczyt



Opowiem wam pewną historię. Nie było mnie w Polsce kilka miesięcy. Wyjechałem, bo sytuacja finansowa mnie zmusiła. Wziąłem kredyt na budowę domu i nie miałem z czego spłacać, bo straciłem pracę. Takim cudem znalazłem się w obcym kraju. Po powrocie moja siostrzyczka oznajmiła mi, że spodziewa się upragnionego dziecka. Bardzo byłem szczęśliwy, że w końcu zostanę wujkiem. Czekałem na to wiele lat. Nagle otrzymałem telefon, że muszę zawieść siostrę do szpitala. Przyszła na świat śliczna siostrzenica o imieniu Lenka. Była taka maleńka. Cudo! O niebieskich malusieńkich oczkach. Rodzinka była zauroczona tą malutką istotką. Moja siostra zaskoczyła mnie ogromnie, gdy poprosiła mnie o bycie chrzestnym. Oczywiście, że zgodziłem się. Czułem się zaszczycony tym wyróżnieniem. Poproszono mnie o przygotowanie poczęstunku. Zgodziłem się, także pomóc w przygotowaniu uroczystości. Kolega podpowiedział mi, że zna firmę Ambasador 92, która posiada duży asortyment. Dziwko strzeliło mnie, że pani podczas rozmowy poleciła mi Mrożone Ciasto. Myślałem, że to niewypał. Perfekcyjnie doradziła w wyborze tortu na chrzest oraz innych ciast. Nadszedł ten wyjątkowy dzień. Byłem bardzo wzruszony tym co ujrzałem. Po uroczystej Mszy Świętej wszyscy udaliśmy się na obiad. Panowała serdeczna atmosfera w powietrzu było czuć radość i zadowolenie, a mała była naszą atrakcją dnia. Nosiliśmy ją na rękach jak małą księżniczkę. Bałem się trochę czy będzie smakował wszystkim tort i ciasto. Zdziwienie!!! goście byli zadowoleni. Zachwalali, że dawno nie jedli tak pysznych słodkości. Smakowały wyśmienicie. Niebo w gębie. Naprawdę mogę polecić tą firmę i Mrożone Produkty. Sam przekonałem się, że można zaufać tylko firmie Ambasador 92, bo moim zdaniem jest najlepsza. Na koniec, żeby uwiecznić ten wspaniały dzień zrobiliśmy kilka rodzinnych zdjęć do naszego albumu. Uwieczniliśmy także pięknie wykonany tort. Polecam wszystkim zainteresowanym.

Skarby jesieni

Moja siostrzenica po powrocie ze szkoły przyszła do mnie z wielką prośbą, aby iść z nią na spacer ponieważ musi na następny dzień przynieść do szkoły liście jesienne, kasztany i żołędzie, ponieważ będą robić ludziki i dekoracje. Szybko dałam się namówić ale powiedziałam jej, że pójdziemy jak zakończę swoją pracę, a kończyłam właśnie myć lodówkę. Po wymyciu pochowałam wszystkie rzeczy do lodówki, a najlepsze mrożone warzywa do zamrażarki i byłam gotowa na spacer po skarby jesieni. Ubrałyśmy się już dość ciepło ponieważ pogoda jak to na jesień przystało skłania do tego aby się cieplej ubierać i wyruszyłyśmy. Z liśćmi nie było większych problemów, ponieważ lecą z drzew a takowych koło nas nie brakuje. Znalazłyśmy naprawdę piękne kolorowe i z przeróżnych drzew. Wiedziałam gdzie kasztan rośnie, a że było to dość daleko ruszyłyśmy żwawym krokiem przed siebie po drodze rozglądając się w poszukiwaniu żołędzi, których także nie miałyśmy jeszcze. Kiedy doszłyśmy wreszcie do kasztana siostrzenica zabrała się za zbieranie tych które leżały już na ziemi. Zbierała różne i te małe i te duże a także te średnie, ponieważ wiedziała, że przydadzą jej się różne wielkości. Przy okazji rozmowy na temat kasztanów powiedziałam jej że są także jadalne kasztany, czym była bardzo zdziwiona. W tym czasie ja rozglądałam się za jakimś dębem i wypatrzyłam jednego i ruszyłyśmy tam aby nazbierać żołędzi. Po drodze mijałyśmy reklamę firmy Ambasador 92, na której były reklamowane różne produkty mrożone. Nazbierałyśmy także żołędzi, dlatego mogłyśmy ruszyć w drogę powrotną do domu. Siostrzenica była bardzo zadowolona ponieważ nazbierała więcej niż było jej potrzeba.