W miniony weekend odwiedziła mnie
koleżanka z mężem i córką, opowiadała mi jak spędziły ostatni
tydzień, a było co opowiadać ponieważ były na kursie kulinarnym
rodzice dzieci. Zapisali się na kurs na który bardzo chciała iść
Zosia, a tak się składało, że akurat organizowane były kursy
rodzinne, dlatego skorzystali i poszli całą rodziną. Na pierwszy
rzut poszła zupa, którą przygotowywali z najzdrowszych mrożonych warzyw, które były z firmy Ambasador 92. głównymi kucharzami,
którzy się uczyli były oczywiście dzieci, a rodzice byli tam
raczej jako pomocnicy, ale wszystkim to odpowiadało. Pan, który
prowadził ten kurs gotował razem z nimi i pokazywał krok po kroku
co trzeba robić, jakich przypraw w danym momencie używać, aby
wszystko wyszło smacznie i zdrowo. Był bardzo cierpliwy i
odpowiadał na wszystkie pytania zarówno dzieci jak i rodziców. A
pytania nie dotyczyły tylko tego co akurat gotowali, ale także
innych potraw i przypraw. Kiedy zupa była gotowa zabrali się za
robienie dania głównego. Były to jakieś roladki mięsne z
sałatami i zapiekanymi ziemniaczkami. Do tego dania także
wykorzystywali najlepsze produkty mrożone z firmy Ambasador 92, ale
były także świeże. Wykorzystywali sporo świeżych ziół,
nauczyli się wielu ciekawych smaków i dodatków do potraw, jak je
urozmaicić i z normalnego zwykłego dania zrobić coś innego,
niezwykłego i wyszukanego. Na sam koniec był oczywiście deser do
którego także były wykorzystane produkty marki Ambasador 92,
między innymi najlepsze mrożone owoce. Na deser robili ciasteczka z
owocami, które dekorowali już własnymi pomysłami. Radość z
kursu była niesamowita, Zosia nadal przeżywała jakby na nim była
przed chwilą.
czwartek, 22 października 2015
środa, 21 października 2015
Sama w domu
Moja koleżanka była
dość bojowym, to ważne i odpowiedzialnym dzieckiem, toteż
wcześnie zaczęła zostawać sama w domu. Mieszkała w bloku i miała
nakazane absolutnie nie otwierać nikomu drzwi, a jakby się ktoś
dobijał, to mówić, że tata siedzi w wannie i proszę przyjść
zaraz. Dłuższy czas nie było problemów. Pewnego dnia, miała może
z jedenaście lat siedziała w domu i słyszy dzwonek do drzwi.
Stwierdziła, że nieważne, nie będzie podchodzić. Ale ten ktoś
dobijał się uparcie. Bardzo się wystraszyła, bo pomimo zapewnień,
że tata się kąpie ten ktoś chciał się dostać. Wpadła więc na
genialny pomysł. Wzięła wielką i ciężką patelnię, otworzyła
drzwi i niewiele myśląc zamachnęła się uderzając w napastnika.
Już miała zacząć wrzeszczeć, gdy obok spostrzegła swoją mamę.
Okazało się, że znokautowała ojca, który ją testował i chciał
nastraszyć, a jednocześnie sprawdzić czy można jej zaufać i
zostawić samą bezpiecznie w domu. Test zdała, chociaż co
poniektórzy odnieśli pewne obrażenia, no ale to raczej na własne
życzenie. Mama akurat wracała z zakupów i koleżanka pomogła jej
rozpakować je. Do zamrażarki schowała najlepsze mrożone owoce na
kompot tylko marki Ambasador 92, ponieważ takie im najbardziej
smakowały. Dodatkową rzeczą jaką kupiła jej mama było pieczywo
ale ku jej zaskoczeniu było także mrożone pieczywo, które
widziała chyba pierwszy raz, bo jak się okazało była to nowość
w ich sklepie i jej mama postanowiła wypróbować. Kiedy mi
opowiedziała o całym wydarzeniu uśmiałyśmy się jak nie wiem co.
Teraz dość często wracamy do takich wspomnień, choć nie dla
wszystkich są one przyjemne ha ha.
Życie Studenta
Gdy byłem w szkole średniej
odliczałem miesiące do skończenia roku. Nie mogłem doczekać się, by zacząć
studia. Zazdrościłem starszym kolegom wolności i życia w akademiku. Słuchając
ich opowieści jak wygląda ich życie byłem ogromnie zdziwiony. Wreszcie jest
utęskniony październik na który tak długo czekałem. Spakowany i gotowy do
drogi. Chwilami dopadały mnie małe obawy jak to będzie. Pierwsze dni wiadomo
nie były łatwe. Nikogo nie znałem na tej uczelni, bo z mojego roku nie było ze
mną nikogo. Czułem się trochę jak czarna owca. Widziałem, że moi koledzy z
grupy obserwują mnie. Zastanawiałem się. Dlaczego jestem inny czy co? Było po
mnie chyba widać, że jestem ze wsi. Nie potrafiłem znaleźć innego
wytłumaczenia. Czułem się bardzo samotny. Nie miałem do kogo otworzyć buzi.
Nagle zdziwienie! Odezwała się do mnie piękna laska o kasztanowych włosach.
Cześć! Jestem Ania miło Cię poznać. Jak ją usłyszałem to mi serce zabiło
szybciej. Nieśmiało wydukałem. Cześć! Jestem Rafał. Poczułem się wreszcie jak w
domu. Znalazłem bratnią duszę. Lubiłem z nią uczyć się spędzać każdą wolną
chwile. Życie studenta nie jest łatwe. Codzienna gonitwa i nauka bez końca. Nie
ma czasu na jedzenie. Moja Ania zawsze o mnie dbała. Przygotowywała szybkie i
pyszne posiłki. Zauważyłem, że wykorzystywała produkty z firmy Ambasador 92. Asortyment jest bardzo bogaty. Można
znaleźć tam: Mrożone Owoce, Mrożone Warzywa, Mrożone Ciasto, Mrożone Pieczywo. Teraz wiem, że nie jest łatwo codziennie
przygotowywać posiłki, ale z Ambasadorem 92 jest
to bardzo łatwe i przyjemne. Polecam tylko markę Ambasador92, bo sam przekonałem się. Firma godna zaufania i nawet w niskiej
cenie, a dla studenta liczy się każdy grosz.
wtorek, 20 października 2015
Dobry uczynek
Jak tylko mam czas bardzo lubię jeździć samochodem i zwiedzać
Polskę. Zatrzymałam się kiedyś, aby kupić coś do picia w małym
samoobsługowym sklepie na jakiejś miejscowości którą mijałam po
drodze. Wchodząc do sklepu usłyszałam, jak mała dziewczynka
poprosiła babcię o czekoladę. A staruszka odparła, że czekoladę
jej będzie mogła kupić dopiero za trzy dni, jak dostanie
emeryturę, bo teraz ma tylko na chleb, mleko i masło. Bardzo mnie
ta scena wzruszyła i szkoda mi się zrobiło tej małej, kiedy
podeszłam do kasy powiedziałam ściszonym głosem do sprzedawcy:
"Przepraszam, widzi pan tamtą staruszkę z dzieckiem? Proszę
oto sto złotych i jak ta staruszka przyjdzie do kasy, proszę jej
powiedzieć, że w ramach specjalnej promocji może zrobić zakupy o
wartości stu złotych zupełnie za darmo, w porządku?". Kasjer
zdziwiony odparł "No dobrze, ale czemu tak, czy to pani
znajoma?". Wyjaśniłam, że nie, ale usłyszałam ich rozmowę
przed sklepem, która mnie naprawdę wzruszyła i po prostu chcę im
pomóc. Dodałam aby dał jej także jakieś najlepsze mrożone warzywa, aby miała na jakąś zupę bądź inny obiad, okazało się
że mają w tym sklepie produkty marki Ambasador 92. Babcia wyglądała
na naprawdę bardzo sympatyczną i zmęczoną życiem i ciężką
pracą kobietę, ale była zadbana podobnie jak jej wnuczka, może
nie miały na sobie markowych ubrań ale były czyste i skromne co
mnie przekonało aby im pomóc. Kupiłam jeszcze pyszne mrożone pieczywo i ruszyłam dalej w trasę. Mam nadzieję że obudziłam w
tym sprzedawcy także trochę więcej dobroci dla innych, bo w
ostatnim czasie jest jej coraz mniej.
Zlot starych samochodów i motocykli
Bywa w życiu taki czas, że
człowiek czuje się naprawdę wszystkim znudzony. Po prostu ma się wszystkiego
dość. Trudy życia codziennego potrafią zmęczyć. Nie lubię narzekać, ale
dopadają mnie takie chwile. Zawsze w takim okresie podnosi mnie na duchu mój najlepszy
kumpel. Tym razem też tak było. W padł do mnie jak szalony. Powiedział mi, że w
naszym mieście odbędzie się zlot starych samochodów i motocykli. Będzie to
doskonała okazja by wrócić do swojego hobby. Mieliśmy tylko miesiąc na
przygotowanie swojego starego motocykla. Następnego dnia wzięliśmy się do
roboty. Musieliśmy perfekcyjnie go wyczyścić z kurzu i przeprowadzić mały
przegląd techniczny. Długo stał w garażu. Kiedyś częściej jeździliśmy na
przejażdżki, które dawały nam wiele przyjemności. Nie mogłem się doczekać tego
dnia, by wziąć udział w tym zlocie. Nie spałem całą noc tylko rozmyślałem czy
nasza Kaśka nas nie zawiedzie. Doznałem szoku, gdy przybyliśmy na zlot. Nie
zdawałem sobie sprawy, że przybędzie tylu uczestników. Coś niesamowitego. Wiele
starych aut i motocykli, których nigdy nie widziałem jeszcze na oczy. Nie
sposób to opisać słowami. Trzeba to zobaczyć. Niesamowite wrażenia. Przejażdżki
różnymi pojazdami pochłonęły wszystkim dużo czasu. Każdy wygłodniał i miał
ochotę na coś ciepłego. Organizatorzy przygotowali gorące zupy i pieczywo. W
zestawie wykorzystano Mrożone Warzywa i Mrożone Pieczywo. Nie zabrakło również kawy i pysznych
ciast. Sponsorem tych słodkości była firma Ambasador92. Uczestnicy zachwalali asortyment tej firmy. Mieli okazji poznać
najlepsze i najsmaczniejsze produkty. Tylko marka Ambasador92 może pochwalić i powalić nie jednego wymagającego smakosza. Takie
zloty to wyjątkowa okazja, by spędzić miło czas i wrócić do swojego hobby.
Naprawdę warto !!!
poniedziałek, 19 października 2015
Zaszczyt
Opowiem wam pewną historię. Nie
było mnie w Polsce kilka miesięcy. Wyjechałem, bo sytuacja finansowa mnie
zmusiła. Wziąłem kredyt na budowę domu i nie miałem z czego spłacać, bo
straciłem pracę. Takim cudem znalazłem się w obcym kraju. Po powrocie moja siostrzyczka
oznajmiła mi, że spodziewa się upragnionego dziecka. Bardzo byłem szczęśliwy,
że w końcu zostanę wujkiem. Czekałem na to wiele lat. Nagle otrzymałem telefon,
że muszę zawieść siostrę do szpitala. Przyszła na świat śliczna siostrzenica o
imieniu Lenka. Była taka maleńka. Cudo! O niebieskich malusieńkich oczkach.
Rodzinka była zauroczona tą malutką istotką. Moja siostra zaskoczyła mnie
ogromnie, gdy poprosiła mnie o bycie chrzestnym. Oczywiście, że zgodziłem się.
Czułem się zaszczycony tym wyróżnieniem. Poproszono mnie o przygotowanie
poczęstunku. Zgodziłem się, także pomóc w przygotowaniu uroczystości. Kolega
podpowiedział mi, że zna firmę Ambasador 92,
która posiada duży asortyment. Dziwko strzeliło mnie, że pani podczas rozmowy
poleciła mi Mrożone Ciasto. Myślałem, że to
niewypał. Perfekcyjnie doradziła w wyborze tortu na chrzest oraz innych ciast.
Nadszedł ten wyjątkowy dzień. Byłem bardzo wzruszony tym co ujrzałem. Po
uroczystej Mszy Świętej wszyscy udaliśmy się na obiad. Panowała serdeczna atmosfera
w powietrzu było czuć radość i zadowolenie, a mała była naszą atrakcją dnia.
Nosiliśmy ją na rękach jak małą księżniczkę. Bałem się trochę czy będzie
smakował wszystkim tort i ciasto. Zdziwienie!!! goście byli zadowoleni.
Zachwalali, że dawno nie jedli tak pysznych słodkości. Smakowały wyśmienicie.
Niebo w gębie. Naprawdę mogę polecić tą firmę i Mrożone Produkty. Sam przekonałem się, że można zaufać tylko firmie Ambasador 92, bo moim zdaniem jest najlepsza. Na
koniec, żeby uwiecznić ten wspaniały dzień zrobiliśmy kilka rodzinnych zdjęć do
naszego albumu. Uwieczniliśmy także pięknie wykonany tort. Polecam wszystkim
zainteresowanym.
Skarby jesieni
Moja siostrzenica po powrocie ze szkoły
przyszła do mnie z wielką prośbą, aby iść z nią na spacer
ponieważ musi na następny dzień przynieść do szkoły liście
jesienne, kasztany i żołędzie, ponieważ będą robić ludziki i
dekoracje. Szybko dałam się namówić ale powiedziałam jej, że
pójdziemy jak zakończę swoją pracę, a kończyłam właśnie myć
lodówkę. Po wymyciu pochowałam wszystkie rzeczy do lodówki, a
najlepsze mrożone warzywa do zamrażarki i byłam gotowa na spacer
po skarby jesieni. Ubrałyśmy się już dość ciepło ponieważ
pogoda jak to na jesień przystało skłania do tego aby się cieplej
ubierać i wyruszyłyśmy. Z liśćmi nie było większych problemów,
ponieważ lecą z drzew a takowych koło nas nie brakuje. Znalazłyśmy
naprawdę piękne kolorowe i z przeróżnych drzew. Wiedziałam gdzie
kasztan rośnie, a że było to dość daleko ruszyłyśmy żwawym
krokiem przed siebie po drodze rozglądając się w poszukiwaniu
żołędzi, których także nie miałyśmy jeszcze. Kiedy doszłyśmy
wreszcie do kasztana siostrzenica zabrała się za zbieranie tych
które leżały już na ziemi. Zbierała różne i te małe i te duże
a także te średnie, ponieważ wiedziała, że przydadzą jej się
różne wielkości. Przy okazji rozmowy na temat kasztanów
powiedziałam jej że są także jadalne kasztany, czym była bardzo
zdziwiona. W tym czasie ja rozglądałam się za jakimś dębem i
wypatrzyłam jednego i ruszyłyśmy tam aby nazbierać żołędzi. Po
drodze mijałyśmy reklamę firmy Ambasador 92, na której były
reklamowane różne produkty mrożone. Nazbierałyśmy także
żołędzi, dlatego mogłyśmy ruszyć w drogę powrotną do domu.
Siostrzenica była bardzo zadowolona ponieważ nazbierała więcej
niż było jej potrzeba.
Subskrybuj:
Posty (Atom)