Obudziłam się bardzo wcześnie, miałam
się wybrać do parku z moim bratankiem i jego pieskiem. Byłam szczęśliwa, że
mogę spędzić z nim czas, ponieważ bardzo go lubię. Reksiu też podskakiwał z
radości i już nie mógł się doczekać wyjścia na spacer. Rano puściłam go na
podwórko, aby sobie pobiegał, ponieważ wspólny spacer miał być później. Po
obiedzie do którego zrobiłam kompot z truskawki w syropie, wykorzystując
truskawki w syropie z marki Ambasador 92, wybrałam się z bratankiem i psem do
parku . Wzięłam jego ulubione zabawki, którymi mógł by się bawić . Nagle
bratanek zobaczył swojego kolegę z przedszkola. Jego mama zapytała, czy może go
z nami zostawić na jakąś godzinkę, bo ma ważną sprawę do załatwienia. Zgodziłam
się chętnie, ponieważ wiem, że chłopcy się lubią i na pewno ucieszy ich wspólna
zabawa z pieskiem. Podeszliśmy na miejsce bez drzew, aby obaj z Michałkiem mogli spokojnie i bez przeszkód bawić się z pieskiem. Zaczęli rzucać jego ulubioną
zabawkę, za każdym razem im ją przynosił . Byli zadowoleni i uśmiechnięci. Po
chwili zaczął padać deszcz. Wróciliśmy biegiem do naszego domu, ale po drodze
Krzyś się wywrócił. Musieliśmy mu pomóc. Miał niewielkie skaleczenie, pomogłam
mu wstać i wróciłyśmy do domu. Zaopatrzyłam jego ranę i dalej się bawili w Reksiem.
Byli bardzo szczęśliwi, że mogą spędzić ten czas razem na zabawie. Gdy
przestało padać, wróciliśmy jeszcze na moment do parku . Tam czekała już mama
Krzysia, była szczęśliwa, że tak fajnie się bawili oraz z tego, że mogła dzięki
temu załatwić swoje sprawy. Zauważyła ranę swojego synka, ale dla niej był to
drobiazg, jak to powiedziała podczas zabawy nie raz zdarzają się wypadki.
Pożegnałyśmy się, a chłopcy nie mogli do czekać się kolejnego dnia, kiedy się
spotkają w przedszkolu. Bratanek był bardzo zadowolony z tego dnia i już w
drodze do domu pytał, czy jutro też przyjdziemy z Reksiem do parku, bo było
fajnie.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2020/01/spacer-z-marka-ambasador-92.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz