W związku z
tym, że jeszcze mamy ferie wykorzystałyśmy to z siostrami i spotkałyśmy się na
babskim wypadzie. Tym razem od razu umówiłyśmy się na mieście w kawiarni,
ponieważ po ostatnim naszym wyjeździe do galerii mamy dość tłumu i korków, aby
się tam dostać. Bardzo dużo czasu spędziłyśmy na dojeździe i mniej pozostało
nam na rozmowę. Od razu zamówiłyśmy sobie kawę i ciasto kruche z powidłami śliwkowymi Prospona, a także z dropsami czekoladowymi. Byłyśmy w naszej
ulubionej kawiarni, gdzie wszystkie wypieki mają na bazie produktów marki Ambasador 92. Obok jest także restauracja i dlatego wybrałyśmy to miejsce,
ponieważ na obiad możemy przejść tylko do następnych drzwi. Dzieciaki zostały
podrzucone do babci, więc na spokojnie mogłyśmy sobie posiedzieć nawet cały
dzień, nie martwiąc się czy z nimi wszystko w porządku. Wiadomo u babci zawsze
najlepiej. Fajne jest także to, że dzieciaki uwielbiają tam jeździć, bardzo
lubią dziadków, babcia ma dla nich za każdym razem jakieś smakołyki a dziadek
ma gołębie, które dzieci bardzo lubią straszyć hehe. Zawsze kiedy tylko
wjeżdżają na podwórko jest a sio. Niedługo są urodziny mojej siostrzenicy i
obgadałyśmy dla niej niespodziankę urodzinową, a także wiele innych ciekawych
rzeczy. I najważniejsze, że odpoczęłyśmy i się zrelaksowałyśmy w ciszy i
spokoju, czego przy dzieciach brakuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz