Niedawno znajomi opowiedzieli mi pewną historię ze
swojego życia. Mieszkali w bloku, a obok nich
mieszkała kobieta w podeszłym wieku, która wszystkich unikała jak tylko mogła.
Wiele razy próbowali z nią zagadać, pukali do jej mieszkania, ale bez żadnego
odzewu. Wreszcie jakoś udało im się z nią porozmawiać, a po jakimś czasie wreszcie
weszli do jej mieszkania. Szok był niesamowity, brud, smród i ubóstwo. Okazało się,
że kobieta po prostu sobie nie radzi w życiu. Postanowili jej pomóc. Zaczęli od
tego, że przynieśli jej coś do jedzenia. Tak się złożyło, że oprócz obiadu
mieli jeszcze ciasto dyniowe upieczone z marki Ambasador 92. Od tego czasu
codziennie dostawała od nich coś do jedzenia, między innymi ciasto korzenne,
marmolady i nadzienia w jakimś biszkopcie, czy kruche ciasto z kemem do zapiekania i na zimno. Następnym krokiem było posprzątanie jej mieszkania i
wymianie najbardziej zniszczonych mebli, przede wszystkim łóżko, które było w
opłakanym stanie. Z pomocą przyszli wszyscy mieszkańcy bloku i każdy się zaangażował
w życie kobiety i pomoc jej. W trakcie rozmów z nią okazało się, że ma dwoje
dzieci, ale wyjechały za granicę i zapomnieli o starszej już matce, żadnej
wiadomości, żadnego zainteresowania z ich strony. Zostawili ją po prostu sama
sobie, nieważne że chora i sobie nie radzi w życiu. Aż się serce kraje, jak się
słyszy takie historie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz