Wczorajszego dnia postanowiłam zrobić bezy. Zabrałam
się do tego zadania z samego rana, zaraz po śniadaniu, ponieważ po południu
miałam mieć gości. Na arkuszach papieru do pieczenia obrysowałam kształt trzech
kół, o średnicy 14-15 cm za pomocą ołówka. Białka ubiłam na sztywną masę. Nadal
miksując, powoli dodałam cukier aż białka były lśniące, a na sam koniec
ubijania dodałam łyżeczkę soku z cytryny. Blachy do pieczenia wyłożyłam
papierem do pieczenia, następnie za pomocą rękawa cukierniczego wyciskałam na
papier koła z ubitego białka. Bezy piekłam w piekarniku rozgrzanym do temp.
105°C z termoobiegiem przez pierwsze 45 minut. Następnie temperaturę obniżyłam
do 100°C i tak suszyłam bezy przez mniej więcej 2 godziny. Kiedy już były
gotowe nałożyłam na nie krem i owoce z puszki. Bezy wyszły mi super, a kiedy
moi goście ich spróbowali od razu chcieli przepis. Przede wszystkim
powiedziałam im, że składniki do nich miałam z firmy Ambasador 92. Nie wiem
czemu, ale bardzo lubię bezy, nie tylko jeść, ale także robić. Co prawda nie
zawsze mi się udają, ale nawet z tych nieudanych zawsze coś wymyślę, aby nic się
nie marnowało. Wiem, że wiele osób narzeka i nawet nie podejmuje się robienia
bez, ale ja lubię wyzwania i staram się co jakiś czas je robić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz