Mam w rodzinie kilka kobiet o imieniu Halina, a jak wiadomo
na początku lipca, a dokładnie drugiego są ich imieniny. Tak się złożyło, że
pogoda dopisała i kobietki zorganizowały wspólne imieniny na świeżym powietrzu.
W rodzinie była jedna Halinka, a dwie pozostałe przybyły wychodząc za mąż. Dogadały
się wcześniej i przygotowały wszystko, aby każdy był zadowolony, ale przede
wszystkim one. Na imprezie były między innymi bezy, ciasto korzenne, ciasto dyniowe,
a wszystko przygotowały z produktów marki Ambasador 92. Nie ukrywam, że było naprawdę
smaczne, jak zawsze. Posiedzieliśmy wszyscy wspólnie, porozmawialiśmy, pośmialiśmy
się do bóli brzucha, ponieważ mamy w rodzinie jednego pana, który sypie
kawałami jak z rękawa, a do tego potrafi to robić w taki sposób, że nie sposób się
nie śmiać, nawet jeśli kawał nie jest bardzo śmieszny. Niektórzy maja właśnie
taki dar do opowiadania. Także imieniny były naprawdę udane i śmieszne. A nasze Halinki to bardzo
fajne dziewczynki i dlatego miały dużo gości, ponieważ są lubiane każdy z
chęcią przyszedł, aby być z nimi tego dnia. Zrobiłyśmy im wspólny tort
imieninowy z kremami do zapiekania i na zimno, a także marmoladą i nadzieniami,
wszystkim bardzo smakował, a Halinki były bardzo zadowolone i szczęśliwe, że
przygotowałyśmy dla nich tort i w dodatku
tak smaczny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz