Większość ludzi nie lubi poniedziałków, bo musi
wstać wcześnie rano do szkoły czy do pracy. U mnie jest inaczej. Ja w
poniedziałek czuję się naprawdę inaczej niż przez cały tydzień, mam taka werwę,
że mogłabym góry przenosić. U mnie to właśnie w poniedziałki najczęściej robię
pranie, sprzątanie, prasowanie i wiele innych prac. Często także biorę się za
pieczenie ciast, a potem je zamrażam i jak mam ochotę to wyjmuje kawałek z
zamrażarki i gotowe. Jak mi się trafią goście robię tak samo, dlatego
wymyśliłam sobie taki sposób. Robię wtedy kiedy mam największą chęć do pracy i
najwięcej siły, a potem jest jak znalazł. Już dosyć dawno wymyśliłam taki
sposób na jedzenie, ponieważ nie tylko
ciasta zamrażam, ale także inne dania obiadowe. Często robię ciasto drożdżowe,
ciasto kruche lub biszkoptowe, a potem po wyjęciu z zamrażarki przekładam
marmoladą owocową, bądź kremem na zimno i do zapiekania, polewam polewą bądź
lukrem i posypuję posypką czekoladową. Ostatnio spotkałam fajna maszynkę do
ronienia rurek i postanowiłam sobie ją kupić, a żeby je potem nadziać kremem
potrzebny był worek do szprycowania, który także sobie zamówiłam w firmie Ambasador 92. Także dla mnie poniedziałek jest dniem pełnym werwy i wigoru do
działania i pracy. Najczęściej na poniedziałek odkładam najcięższe prace, bo
wiem, że tego dnia dam radę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz