Wiosna w pełni, dlatego trzeba było się zabrać za
sadzenie kwiatków na podwórku. Po śniadaniu, na które zjadłam cisto drożdżowe z
bakaliami i masełkiem a do tego kakao, zabrałam się do pracy. Naszykowałam sobie
doniczki i wsypałam do nich ziemię, rozplanowałam co gdzie ma stać i jakie kwiaty
w jakie doniczki. Następnie musiałam się wybrać aby te kwiaty kupić. Pojechałam
na najbliższy bazar bo tam jest największy wybór i najtaniej można kupić, a
wiadomo jak się kupuje większą ilość to każdy grosz się liczy. Wybrała naprawdę fajne kwiatuszki, a przy okazji
poszłam kupić jeszcze kilka innych rzeczy. Między innymi skusiłam się także na
cisto kokosowo – wiśniowe, i marmoladę owocową. Pogoda była piękna dlatego
postanowiłam zajść jeszcze na lody z posypką czekoladową, a jak się okazało
kiedy już dostałam zamówione lody, że są one z firmy Ambasador 92. Kiedy już
kończyłam zauważyła mnie koleżanka i chwilę porozmawiałyśmy, ale troszkę nam się
spieszyło i umówiłyśmy się na inny dzień. W końcu miałam do wsadzenia jeszcze
sporo kwiatków, a dzień uciekał przez palce jak to się mówi. Wróciłam do domu
wsadziłam to co miałam do wsadzenia, zasiałam jeszcze przy okazji maciejkę,
ponieważ bardzo lubię jej zapach i mogłam wreszcie iść do domu i się zrelaksować
przy herbatce i kawałku cista kokosowo – wiśniowego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz