poniedziałek, 21 listopada 2016

Zaproszenie


Na tablicy ogłoszeń w mojej miejscowości powieszono kilka plakatów. Pomyślałem sobie w końcu coś dzieje się. Wójt gminy zaprosił mieszkańców na wieczorek. Ciekawość zżerała mnie. Z jakiej to okazji. Oj będzie się działo. Orkiestra zagrała na przywitanie. Serce zabiło podwójnie, a w głowie przypomniały się młode lata. Coś miłego. Uczestnicy otrzymali mały upominek dla swojego dziecka z napisem Ambasador 92. W oddali pięknie ustrojone stoły. Na każdym widniał napis z różnymi gatunkami ciasta. Akademia Pomysłów. Co się tu święci szeptali przybyli goście. W oczach miałem blask przeróżnych kolorów. Widniały one na Deserach Verinne W Wanillą Bourbon. Smaki boskie. Do każdego deseru były podane przepisy i widniała Marka Ambasador 92. Nic mi to nie mówiło. Dzięki takiemu spotkaniu zapoznałem się z ludźmi, którzy przykładają do swojego zamiłowania tyle serca i pracy. Warto spróbować czegoś innego w życiu. Monotonia przygnębia ludzi. Praca w swoim zawodzie uszlachetnia i pobudza do życia. Czym więcej smakowałem tym bardziej miałem ochotę na jeszcze i jeszcze. Ciasto Czekoladowe podano do kawusi pod koniec spotkania, a to dla tego, że w jednym kawałku znajdował się los. Z wielką nadzieją jedliśmy swój kawałek. Może nam dopisze szczęście. W końcu doczekałem się swojej kolejki. Niezmiernie ucieszyłem się. Wykrzyknąłem głośno. Był to los szczęścia. Gdy otworzyłem zawiniątko spostrzegłem bon na zakupy z Firmy Ambasador 92. Ucieszyłem się, bo mogłem dzięki tej nagrodzie zaoszczędzić i wyprawić urodziny dla mojego synka. Gromadkę kolegów i koleżanek zaprosiłem. Niezła zabawa, bo w końcu było coś dla mnie i dla niego. Zarąbiście smakowało i nic na stole nie zostało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz