Jestem bardzo
zadowolony, gdy zbliża się upragniony piątek. Tydzień wlecze się jak flaki z
olejem. Osiem godzin w pracy to masakra. Wiadomo, że każdy człowiek musi
wykonywać swoje obowiązki. Niestety nie da się żyć do końca beztrosko. Bywają
dni, że człowiek czuje się wyczerpany i czeka tylko na weekend. Minęły już dwa
lata, gdy spotykamy się co drugi piątek w naszym pobliskim klubie. Stało się to
naszą kumpelską tradycją. Fajnie spędzam czas grając w bilard. Na początku
miałem trochę problemów zanim się nauczyłem i poznałem zasady. Teraz to dla
mnie doskonały relaks i zabawa. Przy okazji mogę zapomnieć o trudach
codziennego życia. Nasza paczka to ludzie na których zawsze można liczyć w
każdej trudnej sytuacji. Nawet od jakiegoś czasu nasze drugie połówki dały się
na mówić na grę z nami. Śmiechu co niemiara. Zakładamy się kto z nas będzie
lepszy. Przegrana para stawia wszystkim kawę i dobre ciacho. W czasie gry widać
małą rywalizację, ale to wszystko dla żartów. Małe rzeczy a potrafią rozbawić
nawet największego smutasa jak ja. Później udajemy się na obiecaną kawę i coś
słodkiego do naszej ulubionej kawiarni którą odwiedzamy od lat. Najbardziej
smakuje mi Ciasto Kruche Ekstra Lesaffre. Powiem krótko nie oddałbym nikomu.
Jestem łasuchem i wiem co dobre. Natomiast moi znajomi zachwycają się deserem Verinne W Wanillą Bourbon. Mówią, że nic go nie pobije.
Boski smak. Właściciele twierdzą, że zaopatruje ich Firma Ambasador 92 i dlatego wszystkie słodkości są takie inne. Marka Ambasador 92 wykorzystuje wysokiej klasy
produkty. Jestem ich zwolennikiem i na co dzień i na święta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz