czwartek, 24 listopada 2016

Powiadomienie



Dostałem powiadomienie z przychodni. Proszę zgłosić się na badania. Doznałem stresu nie wiem o co chodzi. Zebrałem myśli i nazajutrz poszedłem do lekarza. Wizyta nie trwała długo. Otrzymałem skierowanie i udałem się do domu. Po drodze spotkałem się z kolegą. Pod pasowało mi to. Zaprosiłem go na obiadek i kawkę. Po długiej rozmowie nawiązaliśmy kontakty z innymi kolegami no i zaczęło się. Gawędziliśmy o latach szkolnych. Miło po wspominać i rozmawiać o tym co przeminęło. Doszliśmy do wniosku, że warto byłoby spotkać się w szerszym gronie. Doskonała okazja, ponieważ zbliża się zabawa Andrzejkowa. Oznajmiłem, że zaproszę całą paczkę i damy czadu. Zabawa odbyła się z godnie z planem. Wszyscy dopisali. Fajnie i miło zrobiło się, bo każdy był z własnym koszyczkiem. Jedni mieli potrawy mięsne, a inni słodkości. Nic komu do tego, ale jedna mądrala chwaliła się bezustannie, że jej słodkości są o wiele lepsze od pozostałych. Częstowała Blacksoft, ciastem Kruchym Extra Lesaffre i w końcu zdradziła Markę Ambasador 92. Bomba ciast, a ilość na stołach podkreślała całość jadła. Skutecznie przekonywała, że Firma Ambasador 92 to coś nowego i lepszego, gdyż to jakość mówi o sobie. Smak i puszystość długo będę czuł. Szczerze to trzeba samemu zaznać, aby móc chwalić co dobre. Raz się żyje, a dobroci długo zostają w pamięci człowieka. Ciasto smakowało jak domowe. Oczami człowiek, by jadł. Wiadomo apetyt wilczy nie popłaca, bo w końcu człowiek to nie krowa, rozum i umiar ma. Osobiście wyciągnąłem wniosek. Jedz tyle, aby nie szło w boczki. Śmieszne, ale prawdziwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz